fot. PAP/EPA

LM. Nieskuteczny Olympiakos spłonął w ogniu Manchesteru! Hat – trick van Persiego!

Manchester United pokonał w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Olympiakos Pireus 3:0. Trzy bramki dla gospodarzy zdobył holenderski napastnik, Robin van Persie. Pierwszy mecz mistrzowie Grecji wygrali 2:0.

Czerwone diabły mimo dwubramkowej straty sprzed trzech tygodni, nie ruszyły ostro do ataku. Bez respektu dla rywala spotkanie rozpoczęli goście. W 9. minucie w starciu z rywalem ucierpiał Antonio Valencia. Mimo spuchniętego oka, pomocnik kontynuował grę. Licznymi kartkami w statystykach zapisał się arbiter Bjorn Kuipers. Po 10 minutach żółte kartoniki mieli na koncie Konstantinos Manolas, Alejandro Dominguez i Michael Carrick. Chwilę później pierwszą groźną okazję zmarnował Wayne Rooney. Po dośrodkowaniu Giggsa Anglik trafił w słupek. W 23. minucie sędzia wskazał na wapno. W polu karnym Holebas sfaulował van Persiego. Piłkę na jedenastym metrze ustawił sam poszkodowany i pewnym strzałem w lewy róg pokonał Roberto. Na 5. minut przed zakończeniem pierwszej połowy powinno być 1:1. Po dośrodkowaniu z prawej strony główką popisał się Dominguez. David de Gea zdołał sparować piłkę do boku. Tam czyhał na nią David Fuster, którego dobitkę z wielkim trudem po raz kolejny obronił hiszpański golkiper Manchesteru. O tym, że niewykorzystane okazję lubią się mścić, kibice futbolu przekonali się nie raz. W doliczonym czasie gry dośrodkowanie Rooneya na gola zamienił Robin van Persie.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia rozpoczęły Czerwone diabły. Z rzutu wolnego przymierzył van Persie i strzałem z 20 metrów po raz trzeci pokonał bezradnego Roberto. Grecy nie zamierzali się poddawać. W 66. minucie Leandro Salino wyłożył futbolówkę Fusterowi, a ten z 14 metrów uderzył w sam środek bramki de Gei. Piłkarze Olympiakosu zepchnęli mistrzów Anglii do głębokiej defensywy. Raz za razem próbowali forsować obronę gospodarzy. Nie przełożyło się to jednak na gole i w ćwierćfinale Ligi Mistrzów znaleźli się zawodnicy Manchesteru. W 90. minucie arbiter przerwał grę ze względu na uraz Robina van Persiego. Holender opuścił boisko na noszach.

Po wpadce sprzed trzech tygodni Czerwone diabły w końcu zagrały na miarę oczekiwań. Po emocjonującym spotkaniu wysoko pokonały rozpędzony Olympiakos. Grecy mają czego żałować. Niewiele brakowało, a w ćwierćfinale Championsleague znaleźliby się oni.

Manchester United – Olympiakos Pireus 3:0 (2:0)

Manchester: de Gea – Rafael, Ferdinand, Vidić, Evra – Carrick, Giggs – Valencia (77’ Young), Rooney, Welbeck (82’ Fletcher) – van Persie (90+1’ Fellaini)

Olympiakos: Roberto – Salino (74’ Machado), Manolas, Marcano, Holebas – N’Dinga, Maniatis – Perez (57’ Valdez), Dominguez, Fuster (82’ Vergos) – Campbell

Sport/RIRM

drukuj