fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Liga Mistrzów. Walki Legii o fazę grupową ciąg dalszy

Kolejną przeszkodą na drodze Legii Warszawa do drugiego z rzędu występu w elitarnej Champions League będzie kazachska FK Astana. Zwycięzca dwumeczu zapewni sobie przepustkę co najmniej do fazy grupowej Ligi Europy. Pierwsze spotkanie dziś o godz. 16:00.


Pojedynek z kazachską drużyną nie będzie spacerkiem podobnym do tego z IFK Mariehamn. Astana w europejskich pucharach jest niepokonana na własnym terenie od trzynastu spotkań. W ubiegłym sezonie, w fazie grupowej Ligi Europy, nie potrafiły poradzić sobie z nią takie marki jak Olympiakos Pireus, APOEL Nikozja i Young Boys Berno. Przed dwoma laty Kolejarzo” udało się natomiast czterokrotnie zremisować w Lidze Mistrzów. Patentu na zwycięstwo na ich stadionie nie znalazły Atletico Madryt, Benfica Lizbona i Galatasaray Stambuł.

Trener Stanimir Stoiłow podkreślił, że jego zespół będzie chciał podtrzymać passę. Rywale mistrza Polski kontynuują również znakomitą serię w rozgrywkach krajowych, gdzie nie przegrali ostatnich dziesięciu meczów.

– Musimy wznieść się ponad poziom naszej ligi. Jeśli zagramy tak, jak pokazywaliśmy się w Europie, mamy szansę na pokazanie się z dobrej strony. To jest dwumecz. Musimy zmobilizować się do maksimum – powiedział Stanimir Stoiłow.

Jednocześnie zaznaczył jednak, że to Legia jest zdecydowany faworytem dwumeczu. Swoim podopiecznym daje zaledwie pięć procent szans na awans do kolejnej fazy. Innego zdania jest Jacek Magiera.

– Słowa trenera Astany o tym, że mają pięć procent szans na zwycięstwo, to kurtuazja. My z Realem Madryt mieliśmy jeden procent szans, a wywalczyliśmy remis. Legia i Astana mają po pięćdziesiąt procent szans na awans – skomentował szkoleniowiec Wojskowych.

Nieznacznym sprzymierzeńcem miejscowych będzie sztuczna murawa, która zdecydowanie różni się od nawierzchni, na jakich gra się w Polsce.

– Musimy sobie poradzić ze sztuczną murawą nie ma innego wyjścia. Od razu po losowaniu wiedzieliśmy o tym, jaka nawierzchnia jest w Astanie. Graliśmy mecze ligowe, więc nie mogliśmy często trenować na sztucznej murawie w Warszawie, ale jedne takie zajęcia odbyliśmy – powiedział trener Jacek Magiera.

Trener stołecznej drużyny nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Miroslava Radovicia oraz Jarosława Niezgody. Do kadry nie załapali się natomiast Daniel Chima Chukwu i Vamara Sanogo. Jedynym napastnikiem, który udał się do Kazachstanu, jest Armando Sadiku.

Awans do czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów da pewność gry w fazie grupowej europejskich pucharów. Porażka w play-offach oznacza bowiem miejsce w nieco mniej prestiżowej Lidze Europy.

Pierwsze spotkanie odbędzie się dziś o godzinie 16:00. Rewanż zostanie rozegrany 2 sierpnia o godz. 20:45 w Warszawie.

***

Pierwszy mecz trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów:
FK Astana – Legia Warszawa (26.07.2017), godz.16:00

Wyjściowy skład Legii:

Arkadiusz Malarz – Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek – Krzysztof Mączyński, Thibault Moulin – Guilherme, Kasper Hamalainen, Dominik Nagy – Michał Kucharczyk

Sport.RIRM

drukuj