fot. twitter.com/ChampionsLeague

Liga Mistrzów. O marzenia, pieniądze i miejsce w historii

Fani futbolu w końcu doczekali się dnia startu najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. Champions League rusza z kopyta, bo już na początku serwuje nam pojedynek tytanów. Mecz FC Barcelony z Juventusem Turyn będzie małym rewanżem za ubiegłoroczny ćwierćfinał rozgrywek. O trzeci triumf z rzędu powalczy Real Madryt, a na placu boju nie zabraknie Polaków występujących w zagranicznych zespołach.


Liga Mistrzów przywita nas hitowym starciem Barcelony z Juventusem. Choć to dopiero początek grupowych zmagań, pojedynek z pewnością elektryzuje kibiców na całym świecie. Dla Blaugrany będzie to okazja do małego rewanżu za ubiegłoroczny ćwierćfinał. Drużyna prowadzona wówczas przez Luisa Enrique nie strzeliła choćby jednego gola w dwumeczu i pożegnała się z rozgrywkami. Na podniesienie trofeum liczy Gianluigi Buffon. Trzydziestodziewięciolatek, mimo bogatej w sukcesy kariery, nie zapisał jeszcze na swoim koncie wygranej w Champions League. Golkiper Starej Damy powinien być dodatkowo zmotywowany faktem, że to jego ostatnia szansa, bowiem po obecnym sezonie zawiesi buty na kołku.

Dwa triumfy z rzędu w ciągu ostatnich dwóch lat pozwoliły na zapisanie się na kartach historii Realowi Madryt. Królewscy jako pierwsi po reformie z 1992 roku zwyciężyli w Lidze Mistrzów sezon po sezonie. Los Blancos niezbyt dobrze rozpoczęli bieżącą kampanię ligową w Hiszpanii (wygrana, dwa remisy i cztery punkty straty do Barcelony po trzech kolejkach). Na inaugurację Champions League podejmą jednak najsłabszy w grupie H APOEL Nikozja. Schody zaczną się dopiero później. Borussia Dortmund i Tottenham Hotspur to rywale zdecydowanie o dwie klasy lepsi niż Cypryjczycy.

Obok Realu Madryt, jak zawsze do wygranej typuje się największe kluby, takie jak Manchester City, Paris Saint-Germain, Barcelonę czy Bayern Monachium. W czasach, w których futbolem rządzą ogromne pieniądze coraz trudniej o niespodzianki, jak choćby zwycięstwo FC Porto w 2004 roku – zauważył Antoni Piechniczek.

Tych drużyn jest dość sporo, bo nie wiem, czy Realowi uda się triumfować po raz trzeci z rzędu. Barcelona jest osłabiona odejściem Neymara, wielkie aspiracje ma Manchester United, z jak najlepszej strony chcą się pokazać Josep Guardiola z Manchesterem City i Carlo Ancelotti z Bayernem. Mam poważne wątpliwości, że narodzi się jakikolwiek klub, który będzie czarnym koniem. Zwycięzcy Ligi Mistrzów należy upatrywać w tych, którzy do tej pory te sukcesy odnosili – powiedział były selekcjoner reprezentacji Polski.

Po raz pierwszy od dwudziestu lat w Champions League zabraknie Arsenalu Londyn. Ekipa dowodzona przez Arsene’a Wengera zajęła piąte miejsce w ubiegłym sezonie Premier League i musiała obejść się smakiem. Anglicy, dzięki wygranej Manchesteru United w Lidze Europy, mają w tegorocznych rozgrywkach pięciu przedstawicieli. Obok Czerwonych Diabłów, o ponowne wyniesienie angielskiej piłki na piedestał po pięcioletniej przerwie powalczą Tottenham Hotspur, Manchester City, Liverpool i Chelsea Londyn. To właśnie The Blues byli ostatnim angielskim zespołem, który cieszył się z prestiżowego triumfu.

W tegorocznej Lidze Mistrzów zadebiutuje RB Lipsk. Niemcy, wspomagani przez koncern Red Bull, szturmem wzięli Bundesligę i jako beniaminek finiszowali na drugiej pozycji, ustępując jedynie hegemonowi na rodzimej arenie – Bayernowi. Projekt realizowany w Lipsku opiera się w dużej mierze na młodych zawodnikach. W kadrze trenera Ralpha Hasenhuettla znajduje się tylko dwóch piłkarzy po trzydziestce.

Polscy kibice nie są rozpieszczani przez swoje kluby. Eliminacji nie przebrnęła Legia Warszawa. Nie oznacza to jednak, że biało-czerwoni nie będę zmagać się o końcowe zwycięstwo. W barwach Bayernu kolejne gole zdobywać będzie Robert Lewandowski. Na to samo fani liczą również ze strony Kamila Glika, który – choć jest obrońcą – niejednokrotnie udowodnił, że potrafi strzelać ważne bramki. Naprzeciw „Lewego” stanie Łukasz Teodorczyk. W ubiegłym sezonie „Teo” w ogromnym stopniu przyczynił się do wywalczenia mistrzostwa Belgii przez Anderlecht Bruksela. Aktualnie jest niestety daleki od dobrej formy. Szansę rozegrania kilku spotkań otrzyma być może Wojciech Szczęsny. Golkiper Juve jest co prawda zmiennikiem Gianluigiego Buffona, ale Massimiliano Allegri pokazał, że Polak otrzyma swoje szanse. Debiut zaliczył już bowiem w trzeciej kolejce Serie A przeciwko Chievo Werona.

W mocnej grupie okazję na zaprezentowanie się będą mieli Arkadiusz Milik i Piotr Zieliński. Ich Napoli zmierzy się bowiem z Manchesterem City, mistrzem Holandii, Feyenoordem Rotterdam, oraz mistrzem Ukrainy – Szachtarem Donieck. Po raz drugi z rzędu w Champions League zobaczymy także Jakuba Rzeźniczaka, który tego lata zamienił Legię na Karabach Agdam. Jego klub trafił na znacznie silniejszych rywali. Na wstępie Azerowie zagrają z Chelsea, a następnie podejmą AS Romę oraz Atletico Madryt.

 

***

Faza grupowa Ligi Mistrzów 2017/2018 – składy:

Grupa A
Benfica Lizbona (Portugalia), Manchester United (Anglia), FC Basel (Szwajcaria), CSKA Moskwa (Rosja)

Grupa B
Bayern Monachium (Niemcy), Paris Saint-Germain (Francja), RSC Anderlecht (Belgia), Celtic Glasgow (Szkocja)

Grupa C
Chelsea Londyn (Anglia), Atletico Madryt (Hiszpania), AS Roma (Włochy), Karabach Agdam (Azerbejdżan)

Grupa D
Juventus Turyn (Włochy), FC Barcelona (Hiszpania), Olympiakos Pireus (Grecja), Sporting Lizbona (Portugalia)

Grupa E
Spartak Moskwa (Rosja), Sevilla FC (Hiszpania), Liverpool FC (Anglia), NK Maribor (Słowenia)

Grupa F
Szachtar Donieck (Ukraina), Manchester City (Anglia), SSC Napoli (Włochy), Feyenoord Rotterdam (Holandia)

Grupa G
AS Monaco (Francja), FC Porto (Portugalia), Besiktas JK (Turcja), RB Lipsk (Niemcy)

Grupa H
Real Madryt (Hiszpania), Borussia Dortmund (Niemcy), Tottenham Hotspur (Anglia), APOEL FC (Cypr)

Sport.RIRM

drukuj