fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Barcelona chce dopełnić formalności

Już dziś wieczorem poznamy pierwszego finalistę piłkarskiej Ligi Mistrzów w sezonie 2014/2015. Bayern Monachium zmierzy się w rewanżowym meczu półfinałowym z FC Barceloną. Pierwsze starcie tych ekip, rozegrane przed tygodniem na Camp Nou, zakończyło się triumfem Dumy Katalonii 3:0. Czy osłabieni kontuzjami Bawarczycy są w stanie odwrócić losy rywalizacji?


W minioną środę Bayern bardzo długo utrzymywał bezbramkowy remis na wyjeździe. O wygranej Barcelony w ogromnej mierze zdecydował geniusz Leo Messiego, który zdobył dwie z trzech bramek dla zespołu Luisa Enrique. Bawarczycy mieli swoje sytuacje do strzelenia goli, a najlepszą z nich zmarnował Robert Lewandowski, który nie sięgnął piłki po zagraniu z prawej strony boiska, znajdując się kilka metrów przed bramką Marc-Andre ter Stegena.

Sytuacja dla zespołu z Monachium nie wygląda zbyt dobrze. Aby wywalczyć awans po 90. minutach, podopieczni Pepa Guardioli muszą strzelić cztery bramki, nie tracąc żadnej. Barcelona jednak w ostatnim czasie gra bardzo skutecznie zarówno w ataku, jak i w obronie. W ostatnich siedmiu meczach defensywa Dumy Katalonii zachowała czyste konto. Piłkarze Luisa Enrique tylko dwukrotnie w tym sezonie dali sobie wbić trzy bramki w jednym spotkaniu – miało to miejsce podczas potyczek z Paris Saint-Germain oraz Realem Madryt. Bayern ma duże kłopoty w ofensywie, ponieważ w ostatnich dwóch ligowych potyczkach nie potrafił ani razu pokonać golkipera rywali.

Monachijczycy w ostatnim czasie przechodzą mały kryzys formy. Świadczy o tym nie tylko porażka z Barceloną na Camp Nou, ale również odpadnięcie w półfinale Pucharu Niemiec z Borussią Dortmund i dwie przegrane z rzędu w Bundeslidze. Dużo lepszą dyspozycję prezentują piłkarze Dumy Katalonii. Zawodnicy Luisa Enrique wygrali pięć ostatnich potyczek ligowych z rzędu (wszystkie do zera) i są o krok od wywalczenia tytułu mistrzów Hiszpanii. Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek Primera Division mają bowiem cztery punkty przewagi nad Realem Madryt.

Bayern w dalszym ciągu musi radzić sobie bez kontuzjowanych Arjena Robbena, Francka Ribery’ego oraz Davida Alaby. W specjalnej masce musi grać Robert Lewandowski, co z pewnością może powodować u niego dyskomfort w walce z obrońcami rywali. Trener Guardiola rozważa wystawienie od początku spotkania Mario Goetzego kosztem Bastiana Schweinsteigera lub Xabiego Alonso. Szkolenioweic Barcelony nie ma problemów z nadmierną ilością kontuzji. Oznacza to, iż w Monachium podopieczni Luisa Enrique wyjdą w identycznym zestawieniu, jak w pierwszym pojedynku półfinałowym, ze znakomitym ofensywnym tercetem Lionel Messi – Luis Suarez – Neymar na czele.

***

Bayern Monachium FC Barcelona, 12.05.2015 (godz. 20.45)

Przewidywane składy:

Bayern: Manuel Neuer – Rafinha, Medhi Benatia, Jerome Boateng, Juan Bernat – Xabi Alonso – Thomas Mueller, Philipp Lahm, Thiago Alcantara, Mario Goetze – Robert Lewandowski

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Daniel Alves, Gerard Pique, Javier Mascherano, Jordi Alba – Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Andres Iniesta – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar

Pierwszy mecz: 3:0 dla Barcelony

Sport.RIRM

drukuj