fot. PAP/EPA

Liga Mistrzów. Barcelona z chęcią rewanżu za 2013 rok

FC Barcelona zmierzy się dziś u siebie z Bayernem Monachium w drugim półfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów. Duma Katalonii chce zrewanżować się Bawarczykom za bolesną porażkę 0:7 w półfinałowym dwumeczu rozegranym przed dwoma laty. Katalończyków czeka jednak niełatwe zadanie, gdyż trenerem mistrza Niemiec jest doskonale znający Barcelonę Pep Guardiola.


Zespół z Hiszpanii w ćwierćfinale okazał się lepszy od Paris Saint-Germain. Podopieczni Luisa Enrique ograli mistrzów Francji 3:1 (w Paryżu) oraz 2:0 (u siebie). Trochę strachu w 1/4 finału najedli się gracze Bayernu. Monachijczycy przegrali pierwsze starcie z FC Porto 1:3, ale w rewanżu pokazali klasę, gromiąc przeciwników aż 6:1.

Bawarczycy w historii swoich występów w Lidze Mistrzów mierzyli się z Barceloną trzykrotnie. Po raz pierwszy miało to miejsce w 1998 roku i wówczas górą okazał się zespół niemiecki, który wygrał oba mecze w fazie grupowej. Do kolejnej konfrontacji obu ekip doszło w 2009 roku. Wtedy w półfinale rozgrywek lepsza okazała się Duma Katalonii, która w dwumeczu triumfowała 5:1. Najbardziej w pamięci kibicom z pewnością pozostała rywalizacja tych dwóch klubów z 2013 roku, kiedy walczyły one między sobą o finał Ligi Mistrzów. Wtedy znajdująca się w znakomitej dyspozycji drużyna Bayernu ograła Barcelonę 4:0 u siebie, by na Camp Nou upokorzyć ją i zwyciężyć 3:0. To spotkanie dobrze pamięta wielu piłkarzy Luisa Enrique, jak również Pep Guardiola, obecnie szkoleniowiec monachijczyków, wówczas opiekun… Barcy.

Bawarczycy przystępują do boju z Barceloną jako zespół, który ma już zapewniony tytuł mistrza Niemiec. Trener może więc w spotkaniach Bundesligi wystawiać rezerwowych piłkarzy, z czego skorzystał podczas potyczki z Hannoverem 96. Dużym echem odbiła się natomiast przegrana Bayernu z Borussią Dortmund w półfinale Pucharu Niemiec, kiedy to zawodnicy Guardioli odpadli po serii rzutów karnych, nie wykorzystując żadnej z czterech „jedenastek”. Duma Katalonii w lidze musi cały czas grać na sto procent, ponieważ ma tylko dwa punkty przewagi nad Realem Madryt. Gracze Luisa Enrique w ostatni weekend dali popis swoich ogromnych możliwości ofensywnych, gdy rozbili na wyjeździe Cordobę aż 8:0.

Mistrzowie Niemiec przystąpią do dzisiejszego pojedynku mocno osłabieni. Na Camp Nou z pewnością nie wystąpią Franck Ribery, Arjen Robben, David Alaba oraz Holger Badstuber. Wciąż nie ma pewności, czy trener Guardiola od pierwszej minuty desygnuje do gry Roberta Lewandowskiego, który po urazie głowy doznanym w meczu z Borussią trenuje w specjalnej masce. Duży komfort przy doborze składu ma za to Luis Enrique, mający do dyspozycji wszystkich czołowych piłkarzy. Jedyny nieobecny w kadrze Barcelony to rezerwowy obrońca Jeremy Mathieu.

***

FC Barcelona – Bayern Monachium, 06.05.2015 (godz. 20.45)

Przewidywane składy:

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen – Dani Alves, Gerard Pique, Javier Mascherano, Jordi Alba – Ivan Rakitić, Sergio Busquets, Andres Iniesta – Lionel Messi, Luis Suarez, Neymar

Bayern: Manuel Neuer – Rafinha, Medhi Benatia, Jerome Boateng, Juan Bernat – Xabi Alonso, Bastian Schweinsteiger, Philipp Lahm – Thiago Alcantara, Robert Lewandowski, Thomas Mueller

Sport.RIRM

drukuj