fot. flickr.com

Liga Europejska. Trzy polskie kluby powalczą o awans

Niełatwe zadania stoją przed trzema polskimi klubami walczącymi o awans do III rundy eliminacji Ligi Europejskiej. Wyjazdowa batalia z faworyzowanym IFK Goeteborg czeka Śląsk Wrocław, a w cypryjskim piekle przyjdzie zagrać Jagiellonii Białystok. Najbliżej awansu jest Legia, jednak i ona musi postawić kropkę nad „i” w starciu z FC Botosani.


Powalczyć na przekór wszystkim…

„Oczekuję dobrego meczu” – mówił na konferencji prasowej poprzedzającej pojedynek w Goeteborgu Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław. Marzeniem kibiców WKS-u nie jest jednak tylko dobre spotkanie, ale przede wszystkim dobry wynik. Awans wrocławian do kolejnej rundy byłby małą niespodzianką. Szumne zapowiedzi szkoleniowca Śląska o wyrównanym poziomie obu drużyn mogą nieco dziwić. Presja spoczywa jednak na piłkarzach IFK, dla których awans do III rundy eliminacji Ligi Europejskiej jest w opinii Szwedów obowiązkiem.

Nie przyjechaliśmy tutaj, żeby się bronić. Będziemy grać otwartą piłkę, chcemy zagrać ofensywny mecz oraz dobrze zaprezentować polski futbol. Chciałbym, żebyśmy po dobrej grze przeszli do następnej rundy – podkreślał Tadeusz Pawłowski.

Rozdrażnieni bezbramkowym remisem we Wrocławiu zawodnicy z Goeteborga, szybko zapewne rzucą się w pogoń za zwycięskim golem. Śląsk swojej szansy poszuka w kontratakach. Ważne zadanie od szkoleniowca powinni ponownie dostać Adam Kokoszka i Jacek Kiełb. Pierwszy z nich zagra prawdopodobnie na pozycji defensywnego pomocnika. Rolą drugiego będzie wykańczać ofensywne akcje kolegów z drużyny.

***

Drugi mecz II rundy eliminacji Ligi Europejskiej:
IFK Goeteborg – Śląsk Wrocław, 23.07.2015 (godz. 19.00)

Przewidywane składy:

IFK: John Alvbage – Emil Salomonsson, Mattias Bjarsmyr, Thomas Rogne, Haitam Aleesami – Martin Smedberg-Dalence, Gustav Svensson, Sebastian Eriksson, Jakob Ankersen – Mikael Boman, Lasse Vibe

Śląsk: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Dudu Paraiba – Adam Kokoszka – Flavio Paixao, Tom Hateley, Tomasz Hołota, Robert Pich – Jacek Kiełb

Pierwszy mecz: 0:0


Każdy wyjazdowy gol postawi Omonię pod ścianą…

Piłkarze Jagiellonii Białystok w tym sezonie w europejskich pucharach nie stracili jeszcze bramki. Pokaz siły zaprezentowali w rewanżowym starciu z litewską Kruoją, gromiąc rywali u siebie aż 8:0. Ostatnie wyniki Omonii Nikozja, z którą zmierzy się dziś na wyjeździe Jaga, nie należą do najlepszych. Cypryjski klub miał spore problemy z wyeliminowaniem gruzińskiego Dinamo Batumi, a awans wywalczył dopiero bramkami zdobytymi w drugiej połowie rewanżowego pojedynku.

Jagiellonia Bialystok training

fot. PAP/EPA

Białostoczanie nie będą najlepiej wspominać ostatniego spotkania T-Mobile Ekstraklasy, w którym musieli uznać wyższość Korony Kielce (2:3). Są jednak cały czas w rytmie meczowym, czego nie mogą powiedzieć o sobie zawodnicy z Nikozji. Kibice z Cypru przygotowali dla piłkarzy Jagiellonii istne piekło. Jego przejawem była postawa miejscowych sympatyków w trakcie treningu Jagi. W stronę piłkarzy poleciały bowiem kamienie.

Wierzymy w to, że przejdziemy dalej. Nad tym, żeby awansować pracowaliśmy bardzo długo i damy z siebie wszystko. Od kibiców oczekujemy jak najlepszego dopingu. Potrzebujemy jednak również cierpliwości w czasie jutrzejszej gry – mówił przed spotkaniem Kostas Kaiafas, szkoleniowiec Omonii.

Cierpliwość i skupienie przyda się jednak nie tylko zawodnikom z Cypru, ale przede wszystkim Jagiellonii. Każdy gol zdobyty na wyjeździe może postawić gospodarzy przed arcytrudnym zadaniem. Awans Jagiellonii byłby sporą niespodzianką. Jest jednak możliwy dzięki doświadczeniu i charyzmie Michała Probierza, który niejednokrotnie potwierdził, że potrafi taktycznie nie tylko zaskoczyć, ale i przyprawić przeciwnika o niemały ból głowy.

***

Drugi mecz II rundy eliminacji Ligi Europejskiej:
Omonia Nikozja – Jagiellonia Białystok, 23.07.2015 (godz. 18.00)

Przewidywane składy:

Omonia: Constantinos Panayi – Ucha Lobzhanidze, Ivan Runje, Giorgos Economides, Herold Goulon – Gaoussou Fofana, Cristovao, Nuno Assis, Margaca, Andre Schembri – Cillian Sheridan

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski – Filip Modelski, Sebastian Madera, Igors Tarasovs, Piotr Tomasik – Konstantin Vassiljev, Rafał Grzyb, Nika Dzalamidze, Przemysław Frankowski – Maciej Gajos – Patryk Tuszyński

Pierwszy mecz: 0:0


Potwierdzić ubiegłoroczne aspiracje…

To miał być wielki rok Legii Warszawa – zwieńczony nie tylko mistrzostwem Polski, ale i świetną grą w europejskich pucharach na wiosnę. Mowa o sezonie 2014/2015, który Wojskowi zakończyli jedynie z Pucharem Polski. Pocieszeniem nie była dla nich gra w Lidze Europejskiej, kiedy to w stolicy za burtę rozgrywek podopiecznych Henninga Berga odprawił w pojedynkę Arkadiusz Milik.

Ondrej Duda Cucu Nicolae Stelian

fot. PAP/Leszek Szymański

Teraz wicemistrzowie kraju mają sporo do udowodnienia. Po początkowych problemach wydaje się, że Legia odzyskała dawny blask. W pierwszy starciu z FC Botosani dał o sobie znać Ondrej Duda, a na krajowym podwórku zaczął strzelać Nemanja Nikolić.

Jest to spotkanie ważne dla wszystkich – dla sztabu, zawodników, jak i kibiców. Chcemy odnosić sukcesy w Europie, chcemy wygrywać mecze i dlatego zależy nam na dobrym rezultacie z meczu z Botosani – podkreślał Henning Berg, szkoleniowiec Legii.

Wojskowi są zdecydowanymi faworytami rywalizacji. Choć rumuńska ekipa nie należy do europejskich potęg, potrafi zaprezentować bardzo dobry futbol, o czym piłkarze ze stolicy przekonali się już w pierwszym spotkania II rundy eliminacji Ligi Europejskiej.

***

Drugi mecz II rundy eliminacji Ligi Europejskiej:
FC Botosani – Legia Warszawa, 23.07.2015 (godz. 19.00)

Przewidywane składy:

Botosani: Plamen Ilijew – Stelian Cucu, Andrei Cordos, Florin Plamada, Rashid Browne – Petre Ivanovici, Gabriel Vasvari, Andrei Patache, Raul Costin, Quenten Martinus – Dan Roman

Legia: Dusan Kuciak – Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Michał Pazdan, Tomasz Brzyski – Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman – Michał Żyro, Ondrej Duda, Michał Kucharczyk – Nemanja Nikolić

Pierwszy mecz: 1:0 dla Legii

Sport.RIRM

drukuj