fot. PAP/Adam Warżawa

IO w Rio 2016. Piotr Małachowski wicemistrzem olimpijskim!

Piotr Małachowski był zdecydowanym faworytem do złotego medalu w olimpijskim konkursie rzutu dyskiem i wydawało się, że ze swojej roli wywiąże się znakomicie. Niestety, w ostatniej próbie Polaka fantastycznym rzutem na odległość 68,37 m wyprzedził Niemiec Christoph Harting.


Nowy mistrz olimpijski (jest młodszym bratem Roberta Hartinga) wynikiem 68,37 m poprawił swój rekord życiowy i osiągnął najlepszy rezultat w bieżącym sezonie w tej dyscyplinie. Trzecie miejsce wywalczył jego rodak o polsko brzmiącym nazwisku Daniel Jasinski, który w ostatniej próbie rzucił 67,05 m.

Piotr Ma³achowski i Christoph HartingPiotr Małachowski postanowił od pierwszej serii pokazać rywalom, kto jest głównym faworytem do złota i zdecydowanie prowadził po rzucie na odległość 67,32 m. Drugi był Harting, ale do naszego rodaka tracił blisko metr (66,34 m). Również w drugiej próbie tylko Polak przekroczył granicę 67 m (67,07 m) i oczywiście jego prowadzenie nie było zagrożone. Po trzeciej serii mieliśmy pierwszą niespodziankę tego konkursu. Z dalszej rywalizacji odpadł  bowiem Filip Milanov – wicemistrz świata z Pekinu z 2015 roku. W tej serii Małachowski, jak się potem okazało, ustanowił swój najlepszy dzisiejszy rezultat, rzucając 67,55 m.

W dwóch finałowych seriach nikt nie był w stanie nawet zbliżyć się do naszego rodaka i przekroczyć granicy 67 m. Polak w swoich rzutach jednak się nie poprawił. Jedną próbę spalił, a w drugiej dysk doleciał na odległość 65,51 m.

Ostatnia seria przyniosła olbrzymie emocje. Najpierw 67 m przekroczył Jasinski, a następnie Harting niesamowitym rzutem na 68,37 m wysunął się na pierwsze miejsce. Małachowski nie zdołał już skutecznie odpowiedzieć Niemcowi i ostatecznie wywalczył olimpijskie srebro.

To czwarty, ale pierwszy srebrny, polski medal na igrzyskach w Rio de Janeiro.

***

Wyniki rzut dyskiem mężczyzn:

1.   Christoph Harting (Niemcy) – 68,37 m
2.   Piotr Małachowski (Polska) – 67,55
3.   Daniel Jasinski (Niemcy) – 67,05
4.   Martin Kupper (Estonia) – 66,58
5.   Gerd Kanter (Estonia) – 65,10
6.   Zoltan Kovago (Węgry) – 64,50
7.   Apostolos Parellis (Cypr) – 63,72
8.   Lukas Weisshaidinger (Austria) – 62,44


 


Minister sportu i turystyki Witold Bańka w rozmowie z redakcją Radia Maryja ocenił, że srebro Piotra Małachowskiego jest ogromnym sukcesem.

– To oczywiście wielki sukces Piotrka Małachowskiego. Miał duży apetyt na złoto, ale srebro też jest piękne. To jest właśnie esencja sportu, sport jest nieprzewidywalny. Bywa tak, że właśnie tym ostatnim rzutem można ten medal stracić, więc zawsze trzeba mieć to na uwadze. To jest naprawdę wielkie i wspaniałe osiągnięcie. Piotrek jest znakomitym zawodnikiem. Zażartował sobie w jednym z wywiadów, że „będziemy się z nim męczyć” aż do igrzysk w Tokio, bo ma wciąż apetyt na złoto, więc to też jest bardzo piękna postawa z jego strony. Cieszę się, ponieważ znam się z Piotrkiem od bardzo wielu lat, bardzo mocno trzymałem za niego kciuki, kibicowałem i to jest naprawdę wspaniałe osiągnięcie – podkreślił minister Witold Bańka.

Sport.RIRM

drukuj