fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

I. Djurdjević: Musimy zacząć odbudowę naszego wizerunku

Musimy zacząć odbudowę naszego wizerunku, który w ostatnich miesiącach został nadszarpnięty. Dzisiaj wyjdziemy na stadion, żeby przyzwyczaić się do tego, że nie będzie kibiców powiedział przed meczem pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy przeciwko Gandzasarowi szkoleniowiec Lecha Ivan Djurdjević. Spotkanie w Poznaniu odbędzie się bez udziału publiczności.


Poznaniacy bojem w eliminacjach do Ligi Europy rozpoczną pracę nad poprawą atmosfery wokół klubu. Blamaż w grupie mistrzowskiej Ekstraklasy zdecydowanie pogorszył nastroje wśród kibiców.

– Dla nich będzie to na pewno bardzo fajna przygoda. Nie mają nic do stracenia. My musimy zacząć odbudowę naszego wizerunku, który w ostatnich miesiącach został nadszarpnięty – zaznaczył Ivan Djurdjević..

Podczas przygotowań do nowego sezonu Lechici ćwiczyli grę z czwórką i trójką obrońców. Trener Kolejorza zapowiedział, że zamierza korzystać z obu formacji zależnie od tego, z kim będzie mierzyć się jego drużyna.

– Inaczej wygląda gra w lidze, inaczej w sparingach, a jeszcze inaczej w europejskich pucharach. Rywalom należy się szacunek za zdobycie pucharu krajowego, ale my znamy swoją wartość i postaramy się ją udowodnić. Dzisiaj odbędzie się jeszcze analiza rywala – wskazał.

W grze z trójką stoperów zdecydowanie lepiej czuł się Darko Jevtić, który został przesunięty na pozycję drugiego napastnika.

– Jeden i drugi wariant jest korzystny, zależnie od meczu. Trzeba szybko się do tego adaptować i wykonywać to, czego oczekuje trener na treningu, aczkolwiek wiadomo, że mecze dają najwięcej. Mnie lepiej grało się w ustawieniu z trzema obrońcami, bo w nim grałem wyżej, jako drugi napastnik – podkreślił pomocnik.

Lech dysponuje dwoma solidnymi bramkarzami. Zarówno Jasmin Burić, jak i Matus Putnocky mogą zagwarantować odpowiedni poziom między słupkami. Trener Kolejorza nie wskazał konkretnej hierarchii – decydować ma aktualna dyspozycja.

– Nie ma pierwszego i drugiego bramkarza. Będziemy się starać, żeby bronił ten, który na chwilę obecną będzie lepiej się prezentował – wskazał Ivan Djurdjević.

Ze względu na majową decyzję wojewody wielkopolskiego o zamknięciu stadionu na obiekcie nie pojawią się sympatycy Kolejorza.

– Dzisiaj wyjdziemy na stadion, żeby przyzwyczaić się do tego, że nie będzie kibiców. Będzie słychać trenera rywali, co jest jedynym plusem – powiedział szkoleniowiec Lecha.

– Sytuacja jest, jaka jest. Ja grałem już przy pustych trybunach i nie jest to dla mnie nowe, ale lepiej byłoby oczywiście grać, podczas gdy kibice mogliby nam pomóc – dodał Darko Jevtić.

Na boisku na pewno nie pojawi się Kamil Jóźwiak. Zabraknie również Roberta Gumnego.

– Nie możemy skorzystać z Kamila Jóźwiaka i Tymoteusza Klupsia. Są to drobne urazy, ale nie chcemy ryzykować. Liczba zawodników na ten mecz jest wystarczająca, także skorzystamy z zawodników, którzy są gotowi na 100 proc. – powiedział Ivan Djurdjević.

Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20:45. Arbitrem czwartkowych zawodów przy Bułgarskiej będzie Yigal Frid z Izraela.

Sport.RIRM

drukuj