Hiddink za van Gaala, czyli pozytywne zmiany na europejskim szczycie

Po wspaniałym występie reprezentacji Holandii na tegorocznym mundialu, trzecią drużynę świata opuszcza Louis van Gaal. Nowy menadżer Manchesteru United najpierw z mało znanych piłkarzy stworzył kadrę na miarę brązowego medalu, teraz zajmie się odbudowaniem potęgi „Czerwonych Diabłów”. „Oranje” nie mają jednak powodów do łez, gdyż legendę Sparty Rotterdam zastąpi najbardziej rozchwytywany szkoleniowiec ostatnich lat, Guus Hiddink.

Już przed mundialem Holenderska Federacja Piłkarska informowała o zmianie selekcjonera po nadchodzącym turnieju w Brazylii. Miejsce Louisa van Gaala miał zająć pracujący ostatnio z Anży Machaczkała Guus Hiddink. Współpracownikami byłego trenera m.in. PSV Eindhoven, Realu Madryt oraz Chelsea Londyn będą Ruud van Nistelrooy oraz Danny Blind. Ten ostatni ma przejąć władzę w kadrze po Euro 2016.

Hiddink po raz drugi poprowadzi „Oranje”. Wcześniej drużynie narodowej przewodził w latach 1995-1998, osiągając z nią ćwierćfinał Euro 1996 oraz czwarte miejsce na rozgrywanych we Francji mistrzostwach świata. 67 – latek największe sukcesy klubowe świętował z PSV Eindhoven, ośmiokrotnie sięgając po mistrzostwo kraju i raz triumfując w Lidze Mistrzów. Obok kadry Holandii prowadził do tej pory zespoły Korei Południowej, Australii, Rosji i Turcji.

Drużyny prowadzone przez Hiddinka słynęły nie tylko z dobrych wyników, ale przede wszystkim z pięknej gry. Ofensywny futbol preferowany przez szkoleniowca ma pozwolić „Oranje” na powtórzenie sukcesu z 1988 roku, kiedy to Holendrzy sięgnęli po swoje jedyne dotychczasowe mistrzostwo Europy. Stary-nowy trener nie boi się również stawiać na młodzież. W prowadzonej przez niego kadrze mogą znaleźć się takie talenty, jak Nathan Ake, Marco van Ginkel, Adam Maher, Karim Rekik, czy Ola John.

Na odejściu van Gaala europejski futbol może tylko zyskać. Pod wodzą Hiddinka „Oranje” wciąż będą walczyć o najwyższe piłkarskie cele. Do walki o mistrzostwo Anglii powróci zapewne Manchester United. Prowadzony przez nowego szkoleniowca może nawiązać do dawnych sukcesów pod wodzą sir Alexa Fergusona.

Sport/RIRM

drukuj