fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

El. MŚ 2018. Raport przed Kazachstanem. „Twardo stąpamy po ziemi”

„Chcemy ugruntować swoją wysoką pozycję wśród najlepszych drużyn na świecie” – mówił na jednej z przedmeczowych konferencji prasowych selekcjoner Adam Nawałka. Dzisiejszym spotkaniem z Kazachstanem biało-czerwoni zainaugurują batalię o awans do mistrzostw świata w Rosji.


Niezwykle udane dla polskich piłkarzy mistrzostwa Europy zmobilizowały sztab reprezentacji do jeszcze większego wysiłku. Jak deklarował Adam Nawałka, szczegółowa analiza Euro pokazała, że było ono dla biało-czerwonych udane w każdym aspekcie – nie tylko szkoleniowym, ale także organizacyjnym.

„Twardo stąpamy po ziemi, więc wiemy, że nie jest to szczyt naszych możliwości” – podkreślił selekcjoner.

Adam Nawa³kaChcemy dalej iść tą samą drogą, którą zapoczątkowaliśmy. W założeniu chcemy awansować do mistrzostw świata. To nasz główny cel na następny etap naszej pracy. Chcemy także potwierdzić naszą dobrą dyspozycję na mistrzostwach Europy ustabilizowaniem pozycji w gronie najlepszych drużyn na świecie. Uważam, że potencjał drużyny jest bardzo duży. W dalszym ciągu widzę rezerwy. Co do rozwoju drużyny, utrzymaliśmy odpowiedni kierunek. To były dobre mistrzostwa, co potwierdziliśmy również dobrym rezultatem – wskazywał trener reprezentacji Polski.

Kadra nie chce spocząć na laurach. Choć ćwierćfinał Euro we Francji był historycznym rezultatem, Adam Nawałka wierzy, że to tylko jeden z etapów w rozwoju drużyny. Następny krok zespół chce wykonać w trakcie rozpoczynających się dziś eliminacji do mistrzostw świata.

Pierwszy mecz to trudne spotkanie – zarówno ze względu na specyfikę miejsca, jak i specyfikę przeciwnika. Pięć godzin potrwa przelot do Astany, 4 godziny różnicy czasu. Ważna będzie kwestia odpowiedniego rytmu, aby zawodnicy byli właściwie przygotowani. Mamy bardzo dobre doświadczenia z poprzednich eliminacji. Drużyna była zawsze świetnie przygotowana pod względem motorycznym – uspokajał selekcjoner.

Eliminacje do mundialu w Rosji biało-czerwoni rozpoczynają jako faworyci swojej grupy. Zawodnicy będą musieli zmierzyć się ze sporymi oczekiwaniami ze strony kibiców czy dziennikarzy.

Robert LewandowskiZawsze, jak są duże oczekiwania, duża presja, to raczej łatwiej się nie gra tylko wręcz przeciwnie. Z drugiej strony wiemy, jak to jest, potrafimy sobie z tym poradzić i będziemy się z tym liczyli, że – czy to kibice czy dziennikarze – inaczej będziecie na nas patrzyli. (…) Mam nadzieję, że nasza forma będzie nie tylko tak dobra, jak w ostatnich eliminacjach, mistrzostwach Europy, a nawet wyższa. Mam nadzieję, że doświadczenie, jakie zebraliśmy, pomoże nam, sprawi, że będziemy grali jeszcze pewniej – mówił na jednej z przedmeczowych konferencji prasowych Robert Lewandowski.

Pojedynek z Kazachstanem polscy piłkarze rozegrają na sztucznej murawie Astana Areny. Nadzieję na to, że boisko będzie w miarę przypominało naturalną nawierzchnię wyraził kapitan reprezentacji Polski.

Jak dodał Kamil Glik, murawa nie może być dla biało-czerwonych alibi w przypadku słabszego wyniku.

Wydaje mi się, że szukanie takiego alibi jest trochę nieeleganckie. Myślę, że dwa, trzy treningi, jakie odbędziemy na sztucznej murawie, wystarczą, żeby zobaczyć, jak piłka się odbija, jakie dobrać obuwie, jak się poruszać, bo to jednak inne poruszanie się, inny jest start do piłki, inne bieganie, piłka inaczej się odbija – tłumaczył obrońca AS Monaco.

Bogdan Zając, II trener drużyny narodowej, zauważył, że w przypadku reprezentacji selekcja zawodników jest procesem ciągłym. O bieżących powołaniach decydowała przede wszystkim dyspozycja poszczególnych piłkarzy.

Jest kilka nowych twarzy, nie ma z nami kilku zawodników, którzy byli na mistrzostwach. To jest tylko proces. Wiadomo, że za miesiąc może być zupełnie inna sytuacja, więc będziemy obserwować zawodników, śledzić ich poczynania. Jesteśmy w ścisłym kontakcie z zawodnikami, z tymi, których tutaj nie ma, z ich trenerami. Wiemy, jak wygląda sytuacja na co dzień w klubie, jak to wygląda z ich dyspozycją fizyczną i zdrowotną. Jest to proces ciągły – akcentował Bogdan Zając.

Wśród zawodników, których zabrakło na Euro, był Maciej Rybus. Lewy obrońca kadry zmienił ostatnio barwy klubowe, przenosząc się do francuskiego Olympique’u Lyon. We Francji udanie zastąpił go Artur Jędrzejczyk, toteż rywalizacja na lewej flance polskiej defensywy nabrała rumieńców.

Maciej RybusNa pewno nikt mi miejsca za darmo nie odda. Muszę być w dobrej formie, dobrej dyspozycji, żeby grać. Artur Jędrzejczyk na mistrzostwach spisał się świetnie i na pewno nie będzie chciał tego miejsca oddać. To tylko plus dla trenera, że ma w czym wybierać – mówił Maciej Rybus.

Szef banku informacji Hubert Małowiejski zaznaczył, że biało-czerwoni z dużym szacunkiem podchodzą do ekipy Kazachstanu.

To zespół, który co prawda był losowany z szóstego koszyka, ale we wszystkich poprzednich eliminacjach zdobywa punkty, a w meczach z dużo silniejszymi nawet rywalami potrafi napsuć im sporo krwi. Tak było w obu meczach z Holandią, tak było w minimalnie przegranym meczu z Czechami czy zremisowanym z Islandią. Patrząc na niebezpieczeństwo, które ten zespół może stworzyć – zwłaszcza grając u siebie – musieliśmy wziąć pod uwagę wyniki spotkań z eliminacji czy mecze z czerwca – remis z Gruzją czy wygraną z Chinami – zauważył.

Ze względu na uraz w spotkaniu inaugurującym zmagania Polaków w eliminacjach do mistrzostw świata w Rosji zabraknie Kamila Grosickiego.

Początek dzisiejszej batalii o godz. 18:00.

Sport.RIRM

drukuj