fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Ekstraklasa. Wicelider upokorzony przy Kałuży

Pogoń Szczecin doznała pierwszej porażki w tegorocznych rozgrywkach piłkarskiej Ekstraklasy. Lepsza od Portowców okazała się Cracovia, która przed własną publicznością udzieliła rywalom lekcji futbolu. Mecz zakończył się wynikiem 4:1, a na listę strzelców wpisywali się Mateusz Cetnarski, Deniss Rakels (dwukrotnie) i Marcin Budziński.


Pojedynek niepokonanej Pogoni i rewelacyjnej w tym sezonie Cracovii miał dostarczyć kibicom niebywałe emocje. Wszystko za sprawą największych kreatorów sukcesów swoich drużyn – naprzeciwko Jacka Zielińskiego stanął Czesław Michniewicz. Obaj trenerzy mają już w swoim dorobku mistrzostwo Polski – pierwszy wywalczył je z Lechem Poznań, zaś drugi z Zagłębiem Lubin.

Miroslav Covilo Mateusz MatrasO pierwszej połowie kibice obu drużyn chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Zmuszeni do gry atakiem pozycyjnym gospodarze wyraźnie nie radzili sobie z dobrze zorganizowaną defensywą Portowców. Spore zagrożenie stworzyli dopiero w 43. minucie, kiedy efektownym rajdem popisał się Bartosz Kapustka. Uderzenie reprezentanta Polski zdołał zatrzymać Dawid Kudła.

Co nie udało się w pierwszej odsłonie, wyszło już na początku drugiej. Kontrę Pasów wyprowadził Kapustka, który zagrał do Mateusza Cetnarskiego, a ten uderzeniem zza pola karnego otworzył wynik spotkania. Pogoń nie otrząsnęła się po pierwszym ciosie, a już musiała przyjąć drugi. Podanie Jakuba Wójcickiego wykończył Deniss Rakels, dając swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie.

Grzegorz Sandomierski Wladimer DwaliszwiliPodopieczni Czesława Michniewicza zabrali się do odrabiania strat, czego efektem było trafienie głową Łukasza Zwolińskiego. Niepotrzebny błąd w obronie podciął skrzydła rozpędzającym się gościom. Nieporadność defensorów po centrze Wójcickiego wykorzystał Rakels. 3:1! W 71. minucie kibice zgromadzeni przy Kałuży byli świadkami kolejnego gola. Tym razem fatalny błąd popełnił Kudła, który nie zdołał złapać piłki po próbie zza pola karnego Marcina Budzińskiego. Futbolówka wtoczyła się do bramki, co pogrzebało szanse Pogoni na korzystny wynik w Krakowie.

Pojedynek dwóch wybitnych szkoleniowców zakończył się wspaniałym zwycięstwem Jacka Zielińskiego. To pod jego wodzą Cracovia prezentuje zupełnie inną, nową, sportową jakość i w niczym nie przypomina drużyny, która w Pucharze Polski poległa w starciu z Błękitnymi Stargard Szczeciński. Rezultat dzisiejszego meczu zamieszał w tabeli – Pasy tracą już tylko punkt do szczecinian, a szansę na wywalczenie pozycji wicelidera ma grająca jutro z Lechem Legia Warszawa.

* * *

Cracovia – Pogoń Szczecin 4:1 (0:0)
Mateusz Cetnarski 48’ Deniss Rakels 51’ 62’ Marcin Budziński 71’ – Łukasz Zwoliński 56’

Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Jakub Wójcicki, Hubert Wołąkiewicz, Piotr Polczak, Paweł Jaroszyński – Damian Dąbrowski (68’ Marcin Budziński), Miroslav Covilo – Bartosz Kapustka, Mateusz Cetnarski, Deniss Rakels (84’ Boubacar Dialiba) – Erik Jendrisek (79’ Mateusz Wdowiak)

Pogoń: Dawid Kudła – Adam Frączczak, Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski – Mateusz Matras (66’ Marcin Listkowski), Rafał Murawski – Miłosz Przybecki (46’ Władimir Dwaliszwili), Takafumi Akahoshi, Takuya Murayama (53’ Patryk Małecki) – Łukasz Zwoliński

Żółte kartki: Jarosław Fojut, Patryk Małecki (Pogoń)

Sport.RIRM

drukuj