fot. PAP

Szalony mecz w Kielcach, Korona łapie wiatr w żagle

Korona Kielce po efektownym spotkaniu, a szczególnie drugiej połowie pokonała 3:2 Wisłę Kraków w rozpoczynającej się dzisiaj 14. kolejce T-Mobile Ekstraklasy. Mecz miał dość nietypowy przebieg, ponieważ padły w nim aż dwa gole samobójcze, a sędzia nie uznał kolejnych dwóch bramek.

Niespodziewanie to Korona pierwsza ruszyła do zdecydowanych ataków. W 16. minucie prostopadłe podanie otrzymał Nabil Aanakour, ale strzał Marokańczyka zdołał zablokować Richard Guzmics. Kielczanie umieścili piłkę w siatce wiślaków w 25. minucie. Strzał Radka Dejmka obronił Michał Buchalik, jednak zrobił to na tyle nieszczęśliwie, że futbolówka obiła się od Oliviera Kapo i wpadła do bramki. Francuz zagrywał jednak w tej sytuacji ręką, za co zamiast zdobytego gola zapisał na swoje konto żółtą kartkę.

„Złocisto-krwiści” swoją przewagę udokumentowali w 34. minucie. Kyryło Petrow oddał potężny strzał z dystansu, a piłka wpadła za kołnierz Buchalika. Chwilę później prowadzenie mógł podwyższyć Przemysław Trytko, zabrakło mu jednak trochę precyzji w wykończeniu akcji i trafił w słupek. Szczęścia próbował także Vlastimir Jovanović, ale uderzył minimalnie niecelnie.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. Już 10 minut po wznowieniu gry do remisu doprowadził Łukasz Burliga. Po dośrodkowaniu Semira Stilicia z rzutu rożnego prawy obrońca Wisły głową umieścił futbolówkę w bramce. Chwilę później dobrą akcję prawym skrzydłem przeprowadził Aanakour. Przy próbie jego dogrania w pole karne wślizgiem interweniował obrońca Wisły, Guzmics, który niefortunnie skierował piłkę do własnej siatki i tym samym Korona ponownie wyszła na prowadzenie.

W 73. minucie sędzia pokazał kontrowersyjną, czerwoną kartkę Burlidze i przyjezdni musieli radzić sobie w dziesiątkę. Sytuację szybko chcieli wykorzystać gospodarze. Piotr Malarczyk efektownym strzałem pokonał bramkarza Białej Gwiazdy, jednak sędzia odgwizdał w tej sytuacji spalonego. Nieoczekiwanie to krakowianie doprowadzili do remisu. Po dośrodkowaniu Macieja Sadloka Radek Dejmek nie zrozumiał się z wychodzącym do piłki Vytautasem Cerniauskasem i pokonał Litwina strzałem głową. W końcówce spotkania z prawej strony w pole karne dograł nieco mniej aktywny w drugiej połowie Aanakour. Do futbolówki pierwszy dopadł Kapo, który zmusił golkipera gości do kapitulacji i zapewnił swojej drużynie komplet punków.

Korona Kielce – Wisła Kraków 3:2 (1:0)

Kyryło Petrow 33’ Richard Guzmics 61’(sam.) Olivier Kapo 86’ – Łukasz Burliga 55’ Radek Dejmek 78’(sam.)

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak – Kyryło Petrow, Vlastimir Jovanović, Nabil Aanakour, Olivier Kapo, Paweł Sobolewski (Sergiej Pyłypczuk 84’) – Przemysław Trytko (Michał Janota 46’)

Wisła: Michał Buchalik – Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok – Dariusz Dudka, Alan Uryga, Rafał Boguski (Paweł Brożek 74’), Semir Stilić, Wilde-Donald Guerrier (Emmanuel Sarki 65’) – Mariusz Stępiński (Łukasz Garguła 68’)

Żółte kartki: Kyryło Petrow (Korona) oraz Maciej Sadlok, Donald Guerrier, Łukasz Garguła (Wisła)

Czerwona kartka: Łukasz Burliga (Wisła) 73’

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport/RIRM

drukuj