fot. PAP/Marcin Gadomski

J. Sellin: Marzenie Ukrainy o wejściu do świata Zachodu się nie ziści, dopóki będzie kultywować Banderę, Melnyka czy Szuchewycza

Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce odznaczenia „Bohaterów UPA” uderza w polską wrażliwość historyczną  – oceniają politycy opozycji.

Były wiceminister kultury, Jarosław Sellin, podkreślił, że Ukraina popełnia duży błąd próbując z takim dziedzictwem historycznym wejść do świata Zachodu.

– Jarosław Kaczyński już poprzedniemu prezydentowi Ukrainy o tym wyraźnie powiedział, że z takim dziedzictwem, czyli z banderą, do świata Zachodu nie wejdziecie. A oni przecież chcą do świata Zachodu, do NATO, do Unii Europejskiej i z tego powodu jest ta wojna, że Ukraina miała takie prozachodnie aspiracje, dlatego została zaatakowana przez Rosję. I dopóki Ukraina nie zrozumie, że jej marzenie o tym, żeby być w świecie Zachodu się nie ziści, choćby z powodu kultywowania takich postaci jak: Bandera, Melnyk, Szuchewycz, OUN czy UPA, dopóty niestety będzie poważny kłopot z tymi aspiracjami – mówił Jarosław Sellin.

Wczoraj w Warszawie odbyły się kolejne rozmowy nt. decyzji prezydenta Ukrainy, która gloryfikuje zbrodniarzy UPA. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z szefem kancelarii prezydenta Ukrainy. Po rozmowie szef MON w mediach społecznościowych podkreślił, że „pamięć o ofiarach Wołynia nie podlega negocjacjom. Są granice, których przekraczać nie wolno.”

Z Kyryłem Budanowem rozmawiał także szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz. W reakcji na działania Ukrainy, prezydent Karol Nawrocki chce odebrania prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Kapituła Orderu Orła Białego ma się zebrać w poniedziałek.

RIRM

drukuj