Ekstraklasa. Śląsk po raz pierwszy przegrywa na własnym stadionie

Cztery zwycięstwa i remis – takim dotychczasowym bilansem na własnym stadionie w bieżącym sezonie Lotto Ekstraklasy mogli pochwalić się piłkarze Śląska Wrocław. Dobra passa zakończyła się na meczu z Wisłą Kraków w ramach 12. kolejki rozgrywek. Podopieczni Jana Urbana ulegli Białej Gwieździe 0:2.


Wisła udawała się na mecz do Wrocławia z nadzieją na przełamanie własnej niemocy wyjazdowej. Podopieczni Kiko Ramireza z trzech ostatnich delegacji wrócili bez żadnego punktu. Czekało ich jednak trudne zadanie – Śląsk na własnym stadionie nie zwykł oddawać pełnej puli rywalom. Warto również zwrócić uwagę na inną statystykę: zespół Jana Urbana od 2. kolejki ligowej nie zaznał goryczy porażki.

Pierwszą groźną okazję stworzyli sobie goście. W 9. minucie piłka trafiła w polu karnym pod nogi Pawła Brożka, ten uderzył w kierunku dalszego słupka, a Jesus Imaz – próbując sięgnąć futbolówkę – nie był w stanie wepchnąć jej do siatki. Kilka chwil później Carlitos założył siatkę Igorsowi Tarasovsowi, wbiegł w pole karne Śląska, ale w sytuacji sam na sam uderzył wprost w Jakuba Wrąbla.

Długo trzeba było czekać na odpowiedź ze strony gospodarzy. Marcin Robak podał do Arkadiusza Piecha, jednak uderzenie tego drugiego nogą obronił Michał Buchalik. Swojego gola szukał także były snajper Lecha Poznań. Po jego strzale z dystansu Buchalik zdołał odbić futbolówkę do boku.

Drugą połowę znakomicie rozpoczęła ekipa z Krakowa. W 49. minucie Paweł Brożek podał na lewą stronę do Carlitosa, który zewnętrzną częścią stopy dograł w pole karne. Tam znalazł się Jesus Imaz i wślizgiem umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Goście chcieli pójść za ciosem. Świetne zagranie Pawła Brożka w szesnastkę wrocławian trafiło do Imaza. Tym razem Hiszpan spudłował.

W 68. minucie po wykonaniu rzutu rożnego przez Białą Gwiazdę jeden z jej piłkarzy upadł w polu karnym. Sędzia po skorzystaniu z systemu VAR zauważył, że Piotr Celeban pociągał rywala za koszulkę i podyktował jedenastkę dla gości. Do futbolówki podszedł Carlitos i uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie Wisły. W 77. minucie po stracie Jakuba Koseckiego kolejną okazję na gola miał Carlitos, jednak tym razem bardzo dobrze interweniował Wrąbel.

W końcówce Śląsk próbował jeszcze zdobyć bramkę kontaktową. Najpierw w dogodnej sytuacji z kilkunastu metrów chybił Marcin Robak, potem Jakub Kosecki z kilku metrów trafił wprost w Buchalika. Podopieczni Kiko Ramireza utrzymali wynik 2:0 i są pierwszym zespołem, który w tym sezonie wywiózł komplet punktów z Wrocławia.

Po dzisiejszej wygranej Wisła z dorobkiem 20 punktów awansowała na czwartą pozycję w tabeli Ekstraklasy. Śląsk, który do tej pory zgromadził 17 oczek, jest siódmy.

* * *

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 0:2 (0:0)
Jesus Imaz 49’ Carlitos 71’(k.)

Śląsk: Jakub Wrąbel – Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Djordje Cotra – Michał Chrapek (71’ Kamil Vacek)., Sito Riera, Jakub Kosecki, Robert Pich – Arkadiusz Piech (71’ Łukasz Madej), Marcin Robak

Wisła: Michał Buchalik – Maciej Sadlok, Arkadiusz Głowacki, Ivan Gonzalez, Zoran Arsenić – Vullnet Basha, Pol Llonch – Rafał Boguski (75’ Jakub Bartosz), Jesus Imaz Balleste (84’ Kamil Wojtkowski), Carlitos – Paweł Brożek (73’ Victor Perez)

Żółte kartki: Michał Chrapek, Igors Tarasovs, Jakub Kosecki, Piotr Celeban, Sito Riera (Śląsk) oraz Arkadiusz Głowacki (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj