fot. PAP

Ekstraklasa. Poznańska lokomotywa rozjechała Jagę, Douglas i Kędziora trafiają w końcówce

Dwa gole w ostatnich minutach pozwoliły Lechowi Poznań pokonać u siebie Jagiellonię Białystok w hicie 23. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Wicemistrzowie Polski wygrali 2:0, a na listę strzelców wpisali się Barry Douglas i Tomasz Kędziora.


Po wyjazdowych zwycięstwach nad Legią i Śląskiem popularna Jaga uległa przed własną publicznością Koronie Kielce 1:2. Fantastyczną passę przy Bułgarskiej kontynuuje Kolejorz, który po raz ostatni nie wygrał u siebie w rozgrywkach Ekstraklasy na początku listopada ubiegłego roku. Przed rokiem ligowy pojedynek obu drużyn w Poznaniu zakończył się triumfem gospodarzy 6:1.

Już w 1. minucie arbiter musiał na chwilę przerwać grę. Wszystko za sprawą miejscowych kibiców, którzy chcąc wesprzeć swoich piłkarzy, przygotowali specjalną oprawę. Na murawie znalazły się jednak serpentyny, uniemożliwiające normalną rywalizację. Po ich uporządkowaniu na boisku nie działo się wiele. W 18. minucie kontuzja uniemożliwiła dalszą grę Gergo Lovrencsicsowi. Uraz Węgra wywołał szybką reakcję Macieja Skorży, który do walki posłał jednego ze swoich młodych wilków – Dariusza Formellę.

Po kolejnym bezbarwnym fragmencie meczu groźną sytuację wypracowali zawodnicy Lecha. Kasper Hamalainen zagrał do Zaura Sadajewa, a ten z ostrego kąta trafił w dobrze interweniującego Krzysztofa Barana. Kolejorz szczęścia szukał w uderzeniach z dystansu. Próby Szymona Pawłowskiego i Karola Linetty’ego albo były niecelne, albo w zasięgu dobrze spisującego się golkipera Jagi. Ze względu na dużą liczbę przerw arbiter zdecydował się przedłużyć pierwszą część spotkania o 8 minut, co nie wpłynęło jednak na zmianę rezultatu i obrazu gry.

Początek drugiej odsłony ponownie mógł budzić spore rozczarowanie. W 63. minucie bliska zdobycia gola nieoczekiwanie była… Jagiellonia. Po centrze z prawej strony boiska na bramkę Macieja Gostomskiego głową uderzył Maciej Gajos, jednak golkiper gospodarzy popisał się doskonałą interwencją. Szukający nowych rozwiązań Maciej Skorża wpuścił na murawę Muhameda Keitę i Dawida Kownackiego.

Tragicznie dla Lechitów mogła skończyć się sytuacja z 77. minuty, gdy Gostomski – w sobie tylko wiadomy sposób – oddał futbolówkę rywalom. Ci ponownie udowodnili, że nawet pomoc gospodarzy, to za mało, aby białostoczanie w końcu trafili do siatki.

Losy pojedynku rozstrzygnęła zabójcza końcówka Kolejorza. Najpierw płaskim strzałem Krzysztofa Barana pokonał Barry Douglas. Zaraz po nim sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Kownacki. Co nie udało się młodemu skrzydłowemu, wyszło Tomaszowi Kędziorze, który wykorzystał rzut karny po faulu na Pawłowskim.

Fenomenalna postawa poznaniaków w ostatnich minutach pozwoliła kibicom Lecha w dobrych nastojach wracać do domów. Zwycięstwo 2:0 sprawiło, że Kolejorz awansował na pozycję wicelidera piłkarskiej Ekstraklasy. Do pierwszej Legii podopieczni Macieja Skorży tracą dwa punkty.

***

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 2:0 (0:0)
Barry Douglas 86’ Tomasz Kędziora 90’

Lech: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora, Paulus Arajuuri, Marcin Kamiński, Barry Douglas – Łukasz Trałka, Karol Linetty – Gergo Lovrencsics (20’ Dariusz Formella), Kasper Hamalainen (65’ Muhamed Keita), Szymon Pawłowski – Zaur Sadajew (71’ Dawid Kownacki)

Jagiellonia: Krzysztof Baran – Filip Modelski, Igors Tarasovs, Sebastian Madera, Łukasz Tymiński – Michał Pazdan, Rafał Grzyb – Nika Dzalamidze (56’ Mateusz Piątkowski), Maciej Gajos, Karol Mackiewicz – Patryk Tuszyński

Żółte kartki: Szymon Pawłowski, Paulus Arajuuri, Łukasz Trałka (Lech Poznań) oraz Filip Modelski, Michał Pazdan (Jagiellonia Białystok)

W drugim dzisiejszym meczu Ruch Chorzów pokonał u siebie Pogoń Szczecin 2:1. [relacja]

Tabela: [Ekstraklasa]

Sport.RIRM

drukuj