fot. PAP/Jan Karwowski

Ekstraklasa. Pewna wygrana Śląska nad Lechią, Robak w „Klubie 100”

Piłkarze Śląska Wrocław pokonali na własnym terenie Lechię Gdańsk 3:1, dzięki czemu są już o krok od utrzymania w rozgrywkach Lotto Ekstraklasy. Dwa gole dla gospodarzy zdobył Jakub Kosecki, a jedno trafienie dołożył Marcin Robak, który tym samym dołączył do „Klubu 100”.


Spotkanie we Wrocławiu od początku było toczone w dość szybkim tempie, a po raz pierwszy kibice z krzesełek poderwali się w 12. minucie, gdy Robert Pich huknął z narożnika pola karnego prosto w spojenie słupka z poprzeczką.

Niespełna kwadrans później Lechia nie miała już tyle szczęścia. Flavio Paixao dość przypadkowo został trafiony piłką w rękę, a główny arbiter zawodów bez chwili namysłu wskazał na wapno. Do futbolówki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Marcin Robak i strzałem w prawy dolny róg zdobył swojego gola numer sto w ekstraklasie.

W 30. minucie podopieczni Tadeusza Pawłowskiego poszli za ciosem. Robert Pich podał do wychodzącego na wolne pole Jakuba Koseckiego, a ten zbiegł do środka i skutecznie uderzył obok bezradnego Dusana Kuciaka.

Z dwubramkowego prowadzenia gospodarze nie cieszyli się zbyt długo. W 37. minucie kontakt ze Śląskiem złapała bowiem drużyna Piotra Stokowca, kiedy to Sławomir Peszko wykorzystał zagranie od Flavio Paixao. Reprezentanta Polski nie zdołał upilnować Piotr Celeban i po chwili zrobiło się już tylko 2:1 dla miejscowych.

Tuż przed przerwą wrocławianie odzyskali jednak spokój i kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W roli głównej ponownie wystąpił Jakub Kosecki. Były legionista popisał się znakomitą indywidualną akcją, po której sprytnym zachowaniem przelobował golkipera rywali i po raz drugi mógł się dziś cieszyć z gola.

Po zmianie stron żaden z zespołów nie potrafił uzyskać zdecydowanej przewagi, co akurat było na rękę gospodarzom. Ciekawie zrobiło się dopiero w 66. minucie. Wówczas mecz mógł „zabić” Robert Pich, ale ten nie trafił do pustej bramki z zaledwie trzech metrów.

Niewykorzystana szansa mogła zemścić się na piłkarzach Tadeusza Pawłowskiego niedługo później, gdy sędzia Paweł Gil podyktował rzut karny dla przyjezdnych po faulu Piotra Celebana na Flavio Paixao. Po skorzystaniu z systemu VAR arbiter zmienił jednak swoją decyzję i nakazał zawodnikom kontynuowanie gry.

Do końcowych fragmentów spotkania nie działo się już zbyt wiele. Ostatecznie Śląsk wygrał 3:1, dzięki czemu praktycznie zapewnił sobie ligowy byt na przyszły sezon. Pewna utrzymania wciąż nie może być natomiast Lechia, która spadła na czternaste miejsce i ma pięć oczek przewagi nad strefą spadkową.

***

Śląsk Wrocław Lechia Gdańsk 3:1 (3:1)
Marcin Robak 26’(k.) Jakub Kosecki 30’ 45’ – Sławomir Peszko 37’

Śląsk: Jakub Słowik – Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Igors Tarasovs, Mateusz Cholewiak – Augusto, Tim Rieder (74’ Dragoljub Srnić) – Robert Pich, Michał Chrapek (81’ Kamil Vacek), Jakub Kosecki (88’ Mateusz Lewandowski) – Marcin Robak

Lechia: Dusan Kuciak – Filip Mladenović (86’ Adam Chrzanowski), Ariel Borysiuk, Michał Nalepa, Paweł Stolarski – Simeon Sławczew, Daniel Łukasik (68’ Milos Krasić) – Sławomir Peszko, Patryk Lipski, Lukas Haraslin (56’ Joao Oliveira) – Flavio Paixao

Żółte kartki: Tim Rieder, Robert Pich, Michał Chrapek, Jakub Kosecki (Śląsk) oraz Patryk Lipski, Paweł Stolarski, Joao Oliveira, Sławomir Peszko (Lechia)

Sport.RIRM

drukuj