fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Ekstraklasa. ŁKS triumfuje w starciu beniaminków

Łódzki Klub Sportowy coraz bliżej opuszczenia strefy spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Łodzianie w meczu 13. kolejki rozgrywek mierzyli się z innym beniaminkiem – Rakowem Częstochowa – i zwyciężyli 2:0. Tym samym podopieczni trenera Kazimierza Moskala zanotowali drugie zwycięstwo w trzech ostatnich ligowych spotkaniach.


W Łodzi doszło do starcia ligowych beniaminków, które w ostatnich meczach zaczęły solidnie punktować. ŁKS po serii ośmiu porażek w końcu się przełamał, rozbijając u siebie Koronę Kielce 4:1, zaś w ostatniej kolejce zremisował w Zabrzu z Górnikiem. Raków w dwóch poprzednich spotkaniach zdobył komplet punktów, pokonując w Szczecinie Pogoń 2:1, a następnie ograł Śląsk Wrocław 1:0 na boisku w Bełchatowie, gdzie rozgrywa swoje domowe spotkania. Stawka tego starcia dla obu ekip była spora, ponieważ zarówno jedni, jak i drudzy zajmują miejsca w dolnych rejonach tabeli.

W pierwszych minutach gry zaatakowali goście z Częstochowy, czego efektem były dwa strzały, jednak bez efektu bramkowego. W 7. minucie odpowiedź ŁKS-u zakończyła się sukcesem. Z dystansu uderzył Jan Grzesik, piłkę do boku zbił Jakub Szumski, ta trafiła do Łukasza Sekulskiego, który odegrał do Daniego Ramireza. Hiszpan precyzyjnym uderzeniem z ok. 11 metrów pokonał golkipera rywali. W 21. minucie Raków mógł doprowadzić do wyrównania, jednak Sebastian Musiolik przegrał pojedynek sam na sam z Arkadiuszem Malarzem. Stare piłkarskie przysłowie mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tak też było i tym razem. W 25 minucie piłka po zamieszaniu przed polem karnym zespołu z Częstochowy trafiła do Ricardo Guimy, która mocnym kopnięciem zza szesnastki podwyższył prowadzenie gospodarzy. W dalszej części pierwszej połowy swoich szans na bramkę szukali przyjezdni, jednak nie potrafili stworzyć groźniejszych okazji pod bramką Malarza.

W drugiej połowie łodzianie kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Raków nie potrafił zagrozić defensywie Rycerzy Wiosny. W 67. minucie ŁKS miał okazję na strzelenie trzeciego gola w tym spotkaniu. Łukasza Sekulskiego sfaulował Jarosław Jach. Jedenastkę wykonywał sam poszkodowany, jednak bramkarz gości wyczuł intencje strzelca. W kolejnych minutach miejscowi skupili się na defensywie, a inicjatywę próbowali przejąć rywale, jednak poza niecelnym strzałem z ostrego kąta z 79. minuty Sebastiana Musiolika nie wykreowali żadnej poważniejszej okazji bramkowej. Łodzianie utrzymali korzystny wynik do końca i mogli się cieszyć z cennej ligowej wygranej.

ŁKS, dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, ma na koncie 11 punktów i awansował na czternastą pozycję w stawce. Raków z 15 punktami na koncie plasuje się na dwunastej pozycji w tabeli.

***

ŁKS Łódź – Raków Częstochowa 2:0 (2:0)
Dani Ramirez 7′ Ricardo Guima 26′

ŁKS: Arkadiusz Malarz – Jan Grzesik, Maksymilian Rozwandowicz, Kamil Juraszek, Adrian Klimczak – Dragoljub Srnić, Ricardo Guima – Dani Ramirez, Michał Trąbka (76′ Bartłomiej Kalinkowski), Piotr Pyrdoł (90′ Adam Ratajczyk) – Łukasz Sekulski (80′ Rafał Kujawa)

Raków: Jakub Szumski – Kamil Piątkowski, Tomas Petrasek, Kamil Kościelny (63′ Aleksandar Kolew), Jarosław Jach – Andrija Luković – Michał Skóraś (70′ Maciej Domański), Petr Schwarz (46′ Miłosz Szczepański), Rusłan Babenko, Piotr Malinowski – Sebastian Musiolik

Żółte kartki: Maksymilian Rozwandowicz (ŁKS) oraz Petr Schwarz, Miłosz Szczepański (Raków)

Sport.RIRM

drukuj