fot. PAP Jakub Kaczmarczyk

Ekstraklasa. Lech rzutem na taśmę uratował remis z Pogonią; Bruk-Bet Termalica wciąż bez ligowego zwycięstwa w tym sezonie

Spośród sobotnich meczów 6 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy najwięcej emocji dostarczyła końcówka meczu w Poznaniu, gdzie Lech w ostatniej chwili zdołał wyszarpać punkt w spotkaniu z Pogonią Szczecin. Dwubramkowego prowadzenia w starciu z Radomiakiem nie zdołała utrzymać Lechia Gdańsk. Na pierwszą ligową wygraną w bieżącym sezonie wciąż czeka Termalica, która przegrała w derbach Małopolski z Cracovią 1:2.


W pierwszej połowie meczu derbowego w Niecieczy nie padły bramki, choć okazji do zdobycia gola nie brakowało. Blisko szczęścia był Pelle van Amersfoort, po którego strzale piłka odbiła się od poprzeczki. W drugiej połowie Holender poprawił skuteczność. W 56. minucie skutecznie wykończył dośrodkowanie Kamila Pestki, wyprowadzając Cracovię na prowadzenie. W 68. minucie goście prowadzili już 2:0, a van Amersfoort ponownie strzelił gola głową. Termalikę stać było jedynie na trafienie kontaktowe autorstwa Patryka Czarnowskiego, jednak nie przełożyło się to na zdobycz punktową. Beniaminek z Niecieczy wciąż czeka więc na pierwsze zwycięstwo w Ekstraklasie w sezonie 2021/2022.

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1431596472114548739

Zaskakujący przebieg miało spotkanie w Gdańsku. Lechia w 12. minucie wyszła na prowadzenie za sprawą Mateusza Żukowskiego. Zespół z Trójmiasta kilka minut później zdobył drugiego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się Maciej Gajos. Dwubramkowa przewaga uspokoiła gdańszczan. Druga połowa miała zupełnie inny przebieg. W 59. minucie goście złapali kontakt za sprawą Luisa Machado. Pięć minut później sędzia podyktował rzut karny dla ligowego beniaminka za zagranie ręką Jarosława Kubickiego. Z jedenastu metrów nie pomylił się Karol Angielski. Wynik 2:2 nie uległ już zmianie, mimo okazji obu drużyn.

https://twitter.com/_Ekstraklasa_/status/1431639083219103754

W Poznaniu doszło do ligowego hitu, w którym lider podejmował wicelidera tabeli. Pierwsza połowa meczu jednak rozczarowała. Jedyną dobrą okazję w tej części gry stworzyli Portowcy, jednak Benedikt Zech nie potrafił skierować piłki do siatki gospodarzy z kilku metrów. Od 62. minuty Lech musiał grać w dziesiątkę, ponieważ drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Nika Kwekweskiri. Kilka minut później na boisku pojawił się Kamil Grosicki, który rozruszał grę Pogoni. Reprezentant Polski brał udział w akcji bramkowej szczecinian, którą wykończył Luka Zahović. Kolejorz walczył jednak do samego końca i rzutem na taśmę zdołał doprowadzić do wyrównania. Gola na wagę remisu zdobył Pedro Tiba, który również wszedł na boisko z ławki rezerwowych.

Tylko jeden gol padł w ostatnim sobotnim spotkaniu, w którym doszło do śląskich derbów pomiędzy Górnikiem Zabrze a Piastem Gliwice. Gola na wagę trzech punktów dla gliwiczan strzelił Patryk Sokołowski, który głową wykończył dośrodkowanie Damiana Kądziora w 67. minucie.

Piast po strzeleniu gola miał jeszcze swoją okazję, jednak Jakub Czerwiński główkował minimalnie nad poprzeczką. W końcówce blisko wyrównania byli gospodarze, jednak po uderzeniu Jesusa Jimeneza futbolówka trafiła w poprzeczkę.

***

Wyniki sobotnich meczów 6. kolejki Ekstraklasy:

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Cracovia 1:2 (0:0)

Patrik Czarnowski 80’ – Pelle van Amersfoort 57’ 68’

Lechia Gdańsk – Radomiak Radom 2:2 (2:0)

Mateusz Żukowski 12′, Maciej Gajos 19′ – Luis Machado 59′, Karol Angielski 64′ (k.)

Lech Poznań – Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)

Pedro Tiba 90+3′ – Luka Zahović 85′

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 0:1 (0:0)

Patryk Sokołowski 67′

Sport.RIRM

drukuj