Ekstraklasa. Czerwona kartka Buchalika pomogła Jagiellonii

Będąca na fali Jagiellonia Białystok na własnym terenie pokonała 1:0 Wisłę Kraków w spotkaniu 3. kolejki Lotto Ekstraklasy. Bramkę na wagę trzech punktów strzelił Roman Bezjak. Zadanie gospodarzom ułatwił Michał Buchalik, którego arbiter ukarał czerwoną kartką.


Jagiellonia Białystok po znakomitym występie w eliminacjach do Ligi Europejskiej wróciła do ekstraklasowej rzeczywistości, gdzie przed własną publicznością gościła krakowską Wisłę.

Początek spotkania był wyrównany. Minimalną przewagę mieli goście, którzy próbowali zaskoczyć Mariana Kelemena uderzeniami z dalszej odległości. Strzały przyjezdnych były na tyle dalekie od celu, że golkiper Jagi mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Po półgodzinie gry nieco się uspokoiło. Nie trwało to jednak długo, ponieważ ogromną chęć do strzelenia gola mieli Rafał Boguski i Patryk Małecki. Przy obu próbach Kelemen zachował się wzorowo. Jagiellonia w pierwszej połowie miała ogromnego pecha. Trener Ireneusz Mamrot został zmuszony do przeprowadzenia dwóch zmian. Kontuzji nabawili się Łukasz Burliga i Karol Świderski.

Po zmianie stron znacznie lepiej grali gospodarze. Byli spokojniejsi i pewniejsi siebie. Wiślacy przestali być już tak aktywnym zespołem jak przed przerwą. Kilka błędów popełnił przede wszystkim Michał Buchalik. Okupił to czerwoną kartką. Początkowo arbiter Szymon Marciniak wskazał na „wapno” i pokazał bramkarzowi Wisły żółtą kartkę. Po przejrzeniu nagrania z systemu VAR cofnął swoją decyzję. Bramkarz otrzymał czerwony kartonik, a zamiast jedenastki Jaga otrzymała rzut wolny sprzed linii wyznaczającej szesnasty metr. Do piłki podszedł Arvydas Novikovas i strzelił znakomicie. Rezerwowy golkiper Mateusz Lis wyciągnął się jak struna i odbił piłkę zmierzającą do bramki. Przy dobitce Romana Bezjaka nie miał już szans.

Po stracie bramki Wisła starała się wyrównać, lecz gra w dziesiątkę utrudniała to zadanie piłkarzom Macieja Stolarczyka. W ostatnich minutach inicjatywę przejęła Jagiellonia. Biała Gwiazda wyglądała na wymęczoną i bezradną. Dobić piłkarzy spod Wawela mógł Przemysław Frankowski, lecz w znakomitej sytuacji uderzył wprost w bramkarza. Po końcowym gwizdku arbitra Jagiellonia mogła cieszyć się z ważnych trzech punktów i zacząć myśleć o kolejnym spotkaniu w eliminacjach Ligi Europy.

Dzięki zwycięstwu z Wisłą Jaga awansowała na czwarte miejsce w tabeli. Wisła jest z kolei ósma. W następnej kolejce piłkarze z Białegostoku zagrają w Lubinie  z Zagłębiem. Natomiast Biała Gwiazda będzie gościć Wisłę Płock.

* * *

Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
Roman Bezjak 60’

Jagiellonia: Marian Kelemen – Guilherme Sitya, Lukas Klemenz, Ivan Runje, Łukasz Burliga (30’ Jakub Wójcicki) – Karol Świderski (44’ Przemysław Frankowski), Taras Romanczuk, Martin Pospisil, Mateusz Machaj (71’ Rafał Grzyb), Arvydas Novikovas – Roman Bezjak

Wisła: Michał Buchalik – Rafał Pietrzak, Maciej Sadlok, Marcin Wasilewski, Jakub Bartkowski – Patryk Małecki (59’ Mateusz Lis), Dawid Kort (77’ Kamil Wojtkowski), Jesus Imaz, Vullnet Basha, Rafał Boguski (84’ Martin Kolar) – Zdenek Ondrasek

Żółte kartki: Ivan Runje (Jagiellonia) oraz Zdenek Ondrasek (Wisła)

Czerwona kartka: Michał Buchalik 57’ (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj