fot. PAP/EPA

Bundesliga. Zwycięstwa faworytów, czołówka bez zmian

Czołowe zespoły Bundesligi zgodnie wygrały swoje spotkania 28. kolejki i są coraz bliżej rozstrzygnięć. Bayern Monachium ograł na Alianz Arena Eintracht Frankfurt 3:0, a dwie bramki zdobył Robert Lewandowski.  Wicelider VfL Wolfsburg poradził sobie z Hamburgerem SV, zwyciężając 2:0, a trzecia Borussia Moenchengladbach pokonała swoją imienniczkę z Dortmundu 3:1.


Bayern Monachium Eintracht Frakfurt 3:0 (1:0)
Robert Lewandowski 15’ 66’ Thomas Mueller 82’

Pep Guardiola w starciu z ósmą drużyną ligi postawił na rezerwowego bramkarza Pepe Reinę oraz 21-letniego Mitchella Weisera. Na ławce Bayernu zasiadło zaledwie czterech zawodników.

Już pierwsza groźna akcja dała prowadzenie gospodarzom. Do siatki trafił Robert Lewandowski. Napastnik Bawarczyków potężnym strzałem z półobrotu nie dał najmniejszych szans Kevinowi Trappowi na jakąkolwiek interwencję. Kapitan reprezenstacji Polski miał szansę na kolejnego gola, ale z ośmiu metrów trafił zaledwie w nogi golkipera gości.

Chwilę później polski snajper stanął oko w oko z Trappem. Bramkarz Eintrachtu ponownie popisał się swoimi umiejętnościami i nie dopuścił do podwyższenia prowadzenia. Przed przerwą futbolówkę w bramce dwukrotnie umieścił Thomas Mueller. Oba trafienia nie zostały jednak zaliczone przez arbitra. Przy pierwszym sędzia uznał, że gospodarze zbyt szybko rozegrali rzut rożny. Drugie nie zostało uznane, ponieważ Niemiec znajdował się na pozycji spalonej.

Po zmianie stron tempo gry spadło. W 62. minucie indywidualną akcją popisał się Mario Goetze. 23-letni skrzydłowy miał sporo pecha, ponieważ swój rajd zakończył strzałem w słupek. Jeszcze gorzej mógł poczuć się kilka minut później. Goetze uderzał do niemal pustej bramki, ale jego strzał wślizgiem wybił jeden z obrońców Eintrachtu. Do piłki na drugim metrze dopadł Lewandowski, który podwyższył prowadzenie.

W końcówce w sytuacji sam na sam z golkiperem przyjezdnych znalazł się Mitchell Weiser. Młody Niemiec podciął futbolówkę nad Trappem. Gdy było już jasne, że zmierza ona na aut bramkowy zdążył ją opanować Mueller i strzałem z niemal zerowego kąta ustalił wynik spotkania.

Bayern niezmiennie przewodzi stawce Bundesligi. Podopiecznym Guardioli brakuje trzech zwycięstw by cieszyc się z kolejnego mistrzostwa kraju. Eintrach walczy o europejskie puchary. Aktualnie piłkarze z Frakfurtu plasują się na 8. pozycji.

***

Bayern: Pepe Reina – Mitchell Weiser, Rafinha (84’ Holger Badstuber), Dante, Juan Bernat – Thiago Alcantara (70’ Sebastian Rode), Philipp Lahm (78’ Gianluca Gaudino), Xabi Alonso – Mario Goetze – Thomas Mueller, Robert Lewandowski

Eintracht: Kevin Trapp – Timothy Chandler, Alexander Madlung, Bamba Anderson (73’ Aleksandar Ignjovski), Bastian Oczipka – Stefan Aigner (71’ Takashi Inui), Makoto Hasebe, Marc Stendera, Haris Seferović – Sonny Kittel, Nelson Valdez (71’ Lucas Piazon)

Żółte kartki: Dante (Bayern) oraz Alexander Madlung, Marc Stendera, Aleksandar Ignjovski (Eintracht)


Borussia Moenchengladbach Borussia Dortmund 3:1 (2:0)
Oscar Wendt 1’ Raffael 32’ Havard Nordtveit 67’ – Ilkay Guendogan 77’

Borussia Dortmund, która niedawno zagrożona była spadkiem do 2. Bundesligi, dziś marzy o europejskich pucharach. Choć ostatnio forma zawodników Juergena Kloppa ponownie pozostawia wiele do życzenia, wszyscy związani z klubem mają nadzieję, że piłkarze osiągną postawiony przed nimi cel. Jej imienniczka z Moenchengladbach występów w pucharach może być juz niemal pewna. Teraz walczy o bezpośredni awans do Champions League.

Już w 28. sekundzie prowadzenie objęli gospodarze. Wówczas Roman Weidenfeller popisał się kapitalną interwencją po strzale Fabiana Johnsona. Piłka trafiła jednak wprost pod nogi Oscara Wendta, który potężnym uderzeniem nie dał golkiperowi BVB żadnych szans.

Goście próbowali szybko odrobić straty. Z rzutu rożnego dobrze dośrodkował Jakub Błaszczykowski. Szczęścia w polu karnym szukał Mats Hummels, ale jego próbę pewnie zatrzymał Yann Sommer. Przyjezdni atakowali coraz śmielej, ale to podopieczni Luciena Favre’a trafili do siatki. Patrick Herrmann minął z łatwością czterech rywali i wyłożył futbolówkę jak na tacy Raffaelowi. Brazylijczyk dopełnił tylko formalności.

Tuż po przerwie po raz kolejny świetnie zachował się Weidenfeller. Bramkarz z Dortmundu w sytuacji sam na sam z Herrmannem zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką. W 67. minucie spotkanie było już rozstrzygnięte. Po dokładnej centrze z kornera z sześciu metrów prosto do siatki huknął Havard Nordveit.

Dortmundczyków stać było na honrowe trafienie, autorstwa Ilkaya Guendogana z dwunastu metrów. Pomocnik BVB po podaniu Jeremy’ego Dudziaka miał sporo czasu, żeby dokładnie przymierzyć.

Piłkarze Favre’a są bliscy pierwszego w historii występu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Na swoje konto dopisali kolejne trzy oczka i nadal plasują się na 3. miejscu. Borussia Dortmund zajmuje 10. lokatę.

***

Borussia M.: Yann Sommer – Tony Jantschke, Roel Brouwers, Alvaro Dominguez, Oscar Wendt – Patrick Herrmann (90’ Mahmoud Dahoud), Havard Nordtveit, Granit Xhaka, Fabian Johnson (78’ Thorgan Hazard) – Max Kruse, Raffael (89’ Andre Hahn)

Borussia D.: Roman Weidenfeller – Sokratis Papastathopoulos, Neven Subotić, Mats Hummels, Marcel Schmelzer (70’ Jeremy Dudziak) – Ilkay Gundogan, Sebastian Kehl – Jakub Błaszczykowski, Shinji Kagawa (63’ Adrian Ramos), Henrich Mchitarjan – Pierre-Emerick Aubameyang (77’ Ciro Immobile)

Żółta kartka: Roel Brouwers (Borussia M.)


Hamburger SV VfL Wolfsburg 0:2 (0:1)
Josuha Guilavogui 10’ Daniel Caligiuri 73’

Grający ostatnio fatalnie i znajdujący się w strefie spadkowej Hamburger SV podejmował na własnym terenie wicelidera rozgrywek – VfL Wolfsburg. Wilki nie mają większych szans na mistrzostwo, ale mają też solidną przewagę nad trzecią w ligowej tabeli Borussią Moenchengladbach.

Już w 10. minucie prowadzenie gościom dał Jasuha Guilavogui, który wykorzystał świetne podanie Basa Dosta. Guilavogui znalazł się w sytuacji sam na sam z Rene Adlerem i płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Mimo wyraźnej przewagi kolejną bramkę przyjezdni zdobyli dopiero w 73. minucie. Do piłki po interwencji Adlera dopadł Daniel Caligiuri i pewnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 2:0.

Gospodarze nie oddali żadnego celnego strzału, więc nic dziwnego, że zajmują przedostatnią pozycję. Wolfsburg – ze stratą dziesięciu oczek do Bayernu – nadal jest drugi.

***

HSV: Rene Adler – Heiko Westermann, Johan Djourou, Cleber, Matthias Ostrzolek – Valon Behrami, Marcelo Diaz (46′ Petr Jiracek) – Lewis Holtby, Rafael van der Vaart (62′ Philipp Mueller), Ivica Olić – Pierre-Michel Lasogga (72′ Maximilian Beister)

Wolfsburg: Diego Benaglio – Vieirinha, Naldo, Robin Knoche, Ricardo Rodriguez (82′ Marcel Schaefer) – Josuha Guilavogui, Maximilian Arnold – Ivan Perisić (77′ Andre Schuerrle), Kevin De Bruyne (88′ Christian Traesch), Daniel Caligiuri – Bas Dost

Żółte kartki: Marcelo Diaz, Ivica Olić, Philipp Mueller, Johan Djourou (HSV) oraz Maximilian Arnold (Wolfsburg)

Czerwona kartka: Johan Djourou 88’ (HSV)


Wyniki pozostałych dotychczas rozegranych meczów 28. kolejki Bundesligi:

Hannover  96 Hertha Berlin 1:1 (0:0)
Christian Schulz 75’ – Valentin Stocker 83’

FSV Mainz Bayer Leverkusen 2:3 (0:1)
Koo Ja-Cheol 78’(k.) 90’(k.) – Son Heung-Min 15’ Stefan Kiessling 59’ Hakan Calhanoglu 73’

SC Paderborn FC Augsburg 2:1 (0:0)
Elias Kachunga 48’ Srdjan Lakić 60’ – Pierre Hojbjerg 52’

Schalke 04 Gelsenkirchen SC Freiburg 0:0

Sport.RIRM

drukuj