fot. PAP

Biała Gwiazda poszuka przełamania na terenie lidera

Bez wątpienia (przynajmniej teoretycznie) największym hitem 12. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy powinien być niedzielny mecz w Zabrzu. Lider tabeli Górnik podejmie na swoim terenie Wisłę Kraków.

Jeszcze niedawno to podopieczni Smudy wygodnie rozsiadali się na miejscu, które teraz zajmują piłkarze ze Śląska. Wystarczyły jednak trzy kolejki – trzy porażki i Wisła wylądowała na szóstym miejscu. Podopieczni byłego selekcjonera wpadli w wyraźny dołek formy i mocno liczą, że po reprezentacyjnej przerwie w końcu się przełamią i powrócą na właściwe tory. Nie będzie to jednak takie proste, ponieważ w ostatnich czterech sezonach „Biała Gwiazda” pokonała zabrzan tylko raz w 11 meczach. Dodatkowo to Zabrzanie mają, obok PGE GKS Bełchatów, najlepszą defensywę w ekstraklasie. Stracili do tej pory tylko dziewięć goli. Spora w tym zasługa bramkarza Pavelsa Steinborsa, który przed kilka dni przebywał ostatnio na zgrupowaniu reprezentacji Łotwy, ale nie zagrał w eliminacjach Euro 2016. W ekipie z Krakowa kilku piłkarzy nie jest w pełni sił. Z urazami zmagali się ostatnio Dariusz Dudka i Maciej Janowski, ale jest szansa, że w niedzielę wyjdą na boisko. Nie wiadomo, w jakiej dyspozycji będzie Wilde-Donald Guerrier, który w ciągu kilkunastu dni rozegrał trzy spotkania w reprezentacji Haiti. W poprzednim sezonie ten zawodnik dwukrotnie pokonał bramkarza Górnika. Do tej pory obie drużyny spotkały się w lidze 101 razy; po raz pierwszy w 1956 roku. Lepszym bilansem mogą pochwalić się zabrzanie, którzy odnieśli 41 zwycięstw, zanotowali 25 remisów i doznali 35 porażek. Bramki: 150-135.

Z drużyn czołówki najwcześniej na boisko wyjdzie Legia Warszawa, która w piątek podejmie Lechię Gdańsk i w przypadku zwycięstwa może zostać liderem, gdyż do zabrzan traci, podobnie jak Jagiellonia Białystok i Śląsk Wrocław, tylko punkt. Trener Henning Berg ma kłopoty w defensywie, kontuzja na miesiąc wyeliminowała z gry Dossę Juniora, a za żółte kartki będzie w najbliższym spotkaniu pauzował Jakub Rzeźniczak. W ostatnich meczach to ci piłkarze tworzyli duet stoperów. Pod znakiem zapytania stoi też występ Tomasza Jodłowca, który z powodu urazu stawu skokowego nie mógł zagrać we wtorkowej potyczce biało-czerwonych ze Szkotami. Legioniści przed przerwą na reprezentację zanotowali wpadkę w Gliwicach i doznali pierwszej w historii porażki z Piastem.

Z kolei Lechia „nie leży” im od kilku lat. Z ostatnich dziewięciu potyczek aż pięć wygrali niżej notowani piłkarze z Gdańska, w tym dwa z trzech w poprzednich rozgrywkach. W żadnym nie zanotowano z kolei remisu. Na Łazienkowską wrócą w piątek Ariel Borysiuk i Daniel Łukasik, którzy są praktycznie wychowankami Legii, w niej debiutowali w poważnym futbolu, a teraz grają w Lechii.

Sporych emocji i dużej liczby bramek mogą oczekiwać ci, którzy wybiorą się na mecz Podbeskidzia z Górnikiem Łęczna. Więcej goli pada w tym sezonie tylko, kiedy na boisku są Legia i Lech Poznań.

Po 27 miesiącach na ławkę trenerską Ruchu Chorzów wróci w piątek Waldemar Fornalik. Ponowny „debiut” w tej roli będzie miał miejsce na stadionie Cracovii. W Krakowie zmierzą się 13. – gospodarze – i 14. drużyna w tabeli. „Niebiescy” wygrali w tym sezonie tylko raz i głównie z tego powodu pracę stracił słowacki szkoleniowiec Jan Kocian.

Bez Daniego Quintany będzie sobie musiała radzić trzecia w tabeli Jagiellonia. Hiszpański rozgrywający skorzystał z intratnej propozycji z Arabii Saudyjskiej i opuścił Białystok. W sobotę „Jaga”, która w pięciu ostatnich kolejkach wywalczyła 13 punktów, zagra przed własną publicznością z zajmującą 10. pozycję Pogonią Szczecin.

Program 12. kolejki:

17 października, piątek

Cracovia – Ruch Chorzów (godz. 18.00)

Legia Warszawa – Lechia Gdańsk (20.30)

18 października, sobota

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Górnik Łęczna (15.30)

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice (15.30)

Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin (18.00)

19 października, niedziela

Korona Kielce – Lech Poznań (15.30)

Górnik Zabrze – Wisła Kraków (18.00)

20 października, poniedziałek

Zawisza Bydgoszcz – PGE GKS Bełchatów (18.00)

Sport/RIRM/PAP

drukuj