Beniaminek ekstraklasy lepszy od pucharowicza

Ruch Chorzów przegrał z Górnikiem Łęczna w meczu 2. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Dla Niebieskich była to druga porażka w bieżących rozgrywkach. Ekipa z Lubelszczyzny w dalszym ciągu nie znalazła w tym sezonie ligowym pogromcy i plasuje się aktualnie w górnej części tabeli.

Chorzowianie to spotkanie musieli rozegrać w Gliwicach. Wynika to z faktu, że na stadionie przy ulicy Cichej duży problem stanowi jakość murawy. Ze względów proceduralnych ten pojedynek obserwować mogło maksymalnie 1000 widzów.

 Pierwszą dobrą sytuację w tym starciu stworzyli gracze Ruchu. W 3. minucie na uderzenie zdecydował się Jakub Kowalski, lecz czujnie w bramce łęcznian zachował się Silvio Rodić, skutecznie interweniując. Kilka minut później golkiper gości ponownie wykazał się swoim kunsztem, broniąc w sytuacji sam na sam z Markiem Zieńczukiem. Podopieczni Jana Kociana mieli przewagę, ale nie potrafili udokumentować jej golem. Górnik szukał swoich okazji w kontratakach. W 30. minucie przyjezdni mieli znakomitą okazję na zdobycie prowadzenia, ale Tomasz Nowak przegrał pojedynek z bramkarzem Ruchu Krzysztofem Kamińskim. Kilkadziesiąt sekund później kolejna akcja podopiecznych Jurija Szatałowa zakończyła się powodzeniem. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Lukas Bielak przy biernej postawie defensorów Niebieskich pokonał Kamińskiego. Pomocnik Górnika w 35. minucie mógł podwyższyć prowadzenie swojego zespołu, ale jego uderzenie z rzutu wolnego tym razem wybronił golkiper rywali.

Drugą połowę lepiej rozpoczął zespół grający w charakterze gospodarza. Uderzał Dziwniel, ale niecelnie. W 51. minucie na 2:0 powinna strzelić drużyna z Łęcznej. Grzegorz Bonin próbował dobić strzał Pawła Buzały, ale nie potrafił z metra skierować piłki do siatki! W odpowiedzi zaskoczyć Rodicia próbował Kuświk, jednak bez powodzenia. W 63. minucie zespół beniaminka ekstraklasy po raz drugi umieścił piłkę w siatce chorzowian. Z prawej strony zagrywał Tomasz Nowak, a akcję skutecznie wykończył Miroslav Bożok. Ruch zdołał natychmiast odrobić część strat. Po dośrodkowaniu Marka Zieńczuka bramkarza z Łęcznej pokonał Piotr Stawarczyk. Kolejne minuty to próby wyrównania stanu meczu przez Niebieskich, jednak podopieczni Szatałowa umiejętnie się bronili. W 79. minucie Marek Zieńczuk przymierzył z dystansu, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce. W doliczonym czasie gry piłkę do siatki Górnika trafił Kuświk, jednak sędzia w tej sytuacji odgwizdał spalonego.

Wartym odnotowania wydarzeniem było rozegranie przez Łukasza Surmę 452. meczu na poziomie ekstraklasy. W ten sposób gracz Ruchu zrównał się pod względem ilości występów w meczach ekstraklasy z dotychczasowym rekordzistą- Markiem Chojnackim.

Ruch Chorzów – Górnik Łęczna 1:2 (0:1)

Stawarczyk 65′ – Bielak 31′, Bożok 63′

Składy:

Ruch Chorzów: Kamiński – Helik (68′ Kuś), Malinowski, Stawarczyk – Dziwniel (75′ Efir), Babiarz, Surma, Kowalski, Zieńczuk – Starzyński (36′ Szewczyk) – Kuświk.

Górnik Łęczna: Rodić – Mierzejewski, Szmatiuk, Bozić, Mraz – Bielak (87′ Pruchnik), Nowak, Nikitović, Bożok (75′ Cernych), Bonin – Buzała (61′ Szałachowski).

Żółta kartka: Stawarczyk (Ruch).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 999.

Sport/ RIRM

drukuj