fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Australian Open. Wielkie zwycięstwo w Wielkim Szlemie – Iga Świątek w drugiej rundzie!

Iga Świątek (177. WTA) wygrała swój pierwszy wielkoszlemowy mecz w seniorskiej karierze. Na kortach w Melbourne, po zaciętym pojedynku, pokonała Rumunkę Anę Bogdan (82. WTA) 6:3, 3:6, 6:4. W drugiej rundzie Polka zmierzy się z Włoszką Camilą Giorgi (28. WTA).


Debiutująca w głównym turnieju Wielkiego Szlema Iga Świątek podeszła do rywalizacji z Rumunką bez zbędnych kompleksów. W pierwszym gemie niespełna 18-letnia tenisistka obroniła dwa break pointy i zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (1:0). Zarówno jedna, jak i druga, świetnie spisywały się przy własnym serwisie, co skutkowało grą gem za gem. Polka zdołała przełamać rywalkę w szóstym gemie, w którym swobodnie rozgrywała Rumunkę po korcie i zmusiła ją do biegania (4:2).

Po kolejnym, wygranym przy dobrym serwisie, własnym podaniu (5:2), Iga Świątek miała piłkę setową już w ósmym gemie. Ana Bogdan potrafiła wyjść jednak z opresji, dwukrotnie uzyskując przewagę. Jej szanse na dogonienie Polki zwiększyły się, gdy ta posłała piłkę na aut (5:3). Polka wykorzystała jednak to, co wychodziło jej dzisiaj najlepiej i przy własnym serwisie dowiozła prowadzenie do końca seta (6:3). W nim Iga Świątek zaserwowała aż 5 asów, przy zaledwie jednym Rumunki.

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie – od wyrównanej gry i przewagi przy własnym podaniu. Podwójny błąd Bogdan i return Świątek prosto w linię dał nadzieję na szybkie przełamanie. Jednak cztery punkty z rzędu zdobyte przez Rumunkę pozbawiły złudzeń naszą reprezentantkę (1:2). Podrażniona Polka nie pierwszy raz skorzystała – co można podkreślać do znudzenia – z tego, co wychodziło jej najlepiej, czyli serwisu.

Od początku drugiego seta dołożyła do statystyk dwa asy, a do wyrównania doprowadziła, wygrywając gem bez straty punktu (2:2). To jednak złego dobre początki. Później Świątek niezbyt dobrze radziła sobie z wyżej notowana rywalką. Nasza reprezentantka przegrała aż trzy gemy z rzędu (2:5). Polkę stać było jeszcze na wygranie jednego gema, ale ostatecznie uległa 3:6.

Trzeci set to – co typowe dla tego starcia – walka gem za gem od samego początku, ponownie z przewagą zawodniczki podającej. W piątym gemie przełamanie uzyskała Ana Bogdan (2:3). Iga Świątek musiała skorzystać z przerwy medycznej. Wróciła na kort z owiniętym w bandaż lewym udem i szybko uległa w kolejnym gemie (2:4). Szybko odegrała się jednak, pokazując, że może być skuteczna także przy siatce (3:4).

Tego, co stało się chwilę później, nie można było łatwo przewidzieć. Świątek „na sucho” odrobiła stratę przełamania (4:4), a w kolejnego gema weszła asem serwisowym. Długa wymiana piłek na przewagi zakończyła się tak samo, jak się rozpoczęła – asem serwisowym Polki, która odzyskała kontrolę nad spotkaniem (5:4). W ostatnim gemie Bogdan zepsuła piłkę i podarowała Idze Świątek punkt, który oznacza dla niej pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo w seniorskiej karierze (6:4). Niespełna 18-letnia Polka zaserwowała aż 12 asów przy zaledwie dwóch rywalki.

W drugiej rundzie zmierzy się z Włoszką Camilą Giorgi (28. WTA).

***

Australian Open, kort twardy, I runda gry pojedynczej kobiet:

Iga Świątek (Polska, Q) – Ana Bogdan (Rumunia) 6:3, 3:6, 6:4

Sport.RIRM

drukuj