ATP Bastad. Janowicz skuteczny w kluczowych momentach

Jerzy Janowicz pokonał po dwusetowym boju Andreę Arnaboldiego 6:4, 7:5 i awansował do II rundy rozgrywanego na kortach ziemnych w Bastad turnieju ATP World Tour 250. W 1/8 finału rywalem rozstawionego z „8” Polaka będzie Belg Steve Darcis.


Jerzy Janowicz nigdy wcześniej nie wygrał spotkania na szwedzkiej mączce w Bastad. Dziś jego rywalem był rekordzista z prawdziwego zdarzenia. W eliminacjach do tegorocznego Rolanda Garrosa Andrea Arnaboldi stoczył istną wojnę. Po dwóch krótkich partiach o losach pojedynku z Pierre’em Huguesem Herbertem miał zdecydować tie-break, w którym lepszy okazał się Włoch triumfując… 27:25.

W Bastad tenisiści nie musieli rozgrywać aż 52 gemów. Do wygranej Janowiczowi wystarczyły 22 gemy, spośród których 13 rozstrzygnął na swoją korzyść. Już na początku rywalizacji łodzianin potwierdził dobrą dyspozycję z ostatniego pojedynku Pucharu Davisa. Polak dwukrotnie przełamał przeciwnika, a wynik 3:0 dało mu rewelacyjne bekhendowe minięcie.

Następnie na chwilę obudził się rywal, który wykorzystał podwójny błąd serwisowy polskiego tenisisty i po raz pierwszy wygrał gema. Było to o tyle cenne, że miało miejsce przy zagrywce Janowicza (3:1). Od tego momentu tenisiści za każdym razem wygrywali swoje podania, co zapewniło triumf w premierowej partii rozstawionemu z „8” Polakowi.

W drugiej odsłonie łodzianin roztrwonił wypracowaną ciężką pracą przewagę. Przy stanie 4:2 dla naszego reprezentanta nie wykorzystał on żadnego z trzech break pointów. Arnaboldi zwycięskim gemem nawiązał kontakt z Polakiem, a następnie przełamał go na sucho. Postawiony pod murem Janowicz dwukrotnie musiał bronić piłki setowe. Ostatecznie doprowadził do remisu po 5, a w dwóch ostatnich gemach pozwolił Włochowi na zwycięstwo w zaledwie dwóch wymianach.

W 1/8 finału przeciwnikiem Janowicza będzie Belg Steve Darcis, który uporał się na początek z Hiszpanem Danielem Gimeno-Traverem 6:4, 6:3.

***

I runda gry pojedynczej:

Jerzy Janowicz (Polska, 8) – Andrea Arnaboldi (Włochy) 6:4, 7:5

Sport.RIRM

drukuj