fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Dr J. Szarek: To niezwykle ważny czas, żeby przypomnieć te wydarzenia sprzed 80 lat – początek próby zagłady narodu polskiego

To niezwykle ważny czas, żeby przypomnieć te wydarzenia sprzed 80 lat – jedna z najważniejszych dat w naszej historii – początek próby zagłady narodu polskiego w wyniku porozumienia obu okupantów. To trzeba stale przypominać, że w 1939 roku byliśmy ofiarami dwóch sąsiadów, dwóch systemów totalitarnych – hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji – podkreślał dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, w sobotnim wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie Telewizji Trwam.

W niedzielę, 1 września br., obchodzimy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, która – jak zaznaczył dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej – była początkiem próby zniszczenia narodu polskiego przez Niemcy i Rosję.

– To niezwykle ważny czas, żeby przypomnieć te wydarzenia sprzed 80 lat – jedna z najważniejszych dat w naszej historii – początek próby zagłady narodu polskiego w wyniku porozumienia obu okupantów. To trzeba stale przypominać, że w 1939 roku byliśmy ofiarami dwóch sąsiadów, dwóch systemów totalitarnych – hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji – podkreślił prezes IPN.

– Sowieci chcieli zsowietyzować naszych przodków. Sowietyzacja oznaczała likwidację polskości. Niemcy chcieli w dłuższej perspektywie – dwóch, trzech pokoleń – zlikwidować mienie narodu polskiego, a przez ten przejściowy czas wykorzystać Polaków jako tanią siłę roboczą. To było przerwanie dotychczasowych dziejów Polski. Hitler nie miał złudzeń, jaka ma czekać Polskę przyszłość i wręcz zachęcał do bycia bezlitosnym, do zniszczenia Polski – dodał.

Gość Telewizji Trwam powoływał się na dokumenty, które potwierdzają plan niemieckich naukowców na zniszczenie narodu polskiego poprzez likwidację inteligencji, która mogłaby stanowić przeszkodę w pozbawianiu Polaków kultury i edukacji.

– To był dokładnie przemyślany plan, przygotowany przez niemieckich naukowców. Są dokumenty, które się zachowały. Przede wszystkim mieli zlikwidować, jak to określano, tzw. warstwę przywódczą, ocenianą jako 100 tys. osób – inteligencję, nauczycieli, pisarzy, duchownych, naukowców, elitę państwowo-twórczą, tych wszystkich, którzy byli aktywni w nadawaniu kształtu historii i byli gotowi poświęcić się dla tej sprawy – mówił dr Jarosław Szarek.

– Są dokładne plany, co mieli robić z tą resztą. Przede wszystkim pozbawić ich szkoły, tożsamości. Czytamy w planach, że najlepiej byłoby zlikwidować Kościół katolicki – zamknąć seminaria, szkoły, uczelnie. Chcieli pozbawić Polaków własności, tego fundamentu niezależności, skonfiskować majątki, odebrać ziemie. To miała być tania siła robocza, którą chcieli pozbawić jakiejś ambitnej kultury. (…) Chcieli czynić wszystko, żeby Polaków było jak najmniej, żeby się nie rodzili. Te rzeczy, które były w Niemczech prawnie zakazane, w Polsce były dozwolone – aborcja, nie represjonowanie homoseksualistów, uderzenie w rodzinę – dodał.

Prezes IPN zaznaczył, że po kilkudziesięciu latach prawda o niemieckich i sowieckich zbrodniach zaczęła docierać do innych państw, ponieważ Polacy przestali ukrywać się pod tzw. pedagogiką wstydu.

– Przez kilkadziesiąt lat te kwestie zostały pomijane. Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innej sytuacji. Uświadomiliśmy sobie, że to od nas zależy nasz wizerunek, że to, co bardzo trafnie określono pedagogiką wstydu, jest drogą donikąd. W to zaangażowało się wiele instytucji, wiele prywatnych osób. (…) Od kilku lat, a w tym roku wyjątkowo głośno, wybrzmiało to, że doszło 23 sierpnia do tego podziału Europy przez przywódców dwóch państw totalitarnych i Polska była pierwszą ofiarą tego paktu Ribbentrop-Mołotow – powiedział dr Jarosław Szarek.

Polacy, mimo gigantycznych strat, które przyniosła II wojna światowa, nie przestali walczyć o wolność.

– 50 lat po pakcie Ribbentrop-Mołotow, 23 sierpnia 1988 roku, już było wiadomo, że Związek Sowiecki – komunistyczne imperium – nie przetrwa. Tego dnia w symboliczny sposób ten pakt został unieważniony, bo dwa miliony mieszkańców tych państw złapało się za ręce w łańcuchu wolności Bałtyckiej – zauważył prezes IPN.

RIRM

drukuj