To jest jeden wielki cyrk. O co chodzi? Chodzi o wywołanie wrażenia, że oni działają w stanie wyższej konieczności. Mamy do czynienia z taką operacją polityczną, żeby Tusk i ci wszyscy sędziowie mogli uzasadnić sami sobie, jak to się stało, że pewnej godziny, bez zmiany prawa, coś było konstytucyjnego, a po kilku decyzjach w jedną, w drugą stronę, gdzie nawet przecinek się nie zmienił, już jest konstytucyjne – mówił poseł Michał Woś z Prawa i Sprawiedliwości, komentując we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja zapowiedź marszałka Włodzimierza Czarzastego dotyczącą wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa.