„Spróbuj pomyśleć”


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże!

Wyniesiony na ołtarze kościoła powszechnego Jan Paweł II Wielki całym swoim życiem odnowił przymierze Boga z człowiekiem naszych czasów, z każdym z Państwa, z Panią, z Panem, z mówiącym te słowa i z każdym z nas żyjących w dowolnym miejscu na Ziemi, z każdym katolikiem, muzułmaninem, wyznawcą innych, mniej liczebnych religii, wyznawcą czy to prawdziwym, czy też oszukańczym, a nawet z fanatycznym wrogiem wszelkiej religijności, deklarującym otwarcie swoją nienawiść w stosunku do Boga, a tym samym i wobec człowieka. Błogosławiony papież Jan Paweł II nigdy, ale to nigdy nie rezygnował ze swoich przekonań, nie oddawał pola złu, nie pozostawiał bezbronnych miliardów na pastwę garstki uzurpatorów wszechwładzy nad sumieniem, życiem, zdrowiem i własnością innych ludzi. Przede wszystkim troszczył się o ludzkie sumienia. Bo przecież to wartości formują duszę i ciało człowieka. Wartości chrześcijańskie we wszystkich możliwych szczegółach wyłożone i zilustrowane przykładami z codziennego życia przez samego Chrystusa i udostępnione kolejnym pokoleniom w formie Ewangelii, dopiero poprzez Jana Pawła II znalazły szeroką drogę do miliardów ludzi, nawet do tych, którzy nie potrafią przeczytać ani słowa we własnym języku, nawet do tych, którzy nie mieli żadnej możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny, bo tam, gdzie żyją, rządzi przemoc, gwałt i nienawiść do obcych. Dlaczego dyktatury boją się chrześcijaństwa? Dlaczego stróże rozmaitych monopoli na poprawność polityczną lub światopoglądową kneblują chrześcijan, a nawet chrześcijan w XXI wieku krzyżują? Skąd bierze się nieustająca od dwóch tysięcy lat kampania oszczerstw wymierzonych przeciwko chrześcijanom, za każdym razem roztrąbiona z pełnym wykorzystaniem wszystkich aktualnych możliwości prania mózgu bezkrytycznej gawiedzi?

Na chwilę na bok odkładając trywialne opowiadanie o zmaganiach dobra i zła, gdzie owo zło jest napastnikiem a dobru pozostaje sprawiedliwa wojna obronna, warto zwrócić uwagę na fakt, że w kategoriach przyziemnych, zgodnych z najprostszą zasadą ekonomiki – „tanio kupić, drogo sprzedać”, chrześcijaństwo stanowi śmiertelne zagrożenie dla systemów zniewolenia człowieka, od wprost niewolniczych, egzekwowanych przymusem bezpośrednim, po przewrotne rządy dusz narzucających ludziom fałszywe wartości moralne. A więc ikoną zniewolenia jest i rzymski cesarz i żydowski król Herod oraz oczywiście kolejne szczeble wykonawców ich woli w szerokim zakresie obowiązków i powierzonych im zadań, jak przybijanie do krzyża i rzeź niewiniątek. Najmocniejsze z przesłań Jana Pawła II do współczesnych i przyszłych pokoleń to wezwanie do zrzucenia kajdan niewolnictwa, możliwe dopiero po wyzbyciu się strachu przed doraźnymi konsekwencjami buntu. Tak jak to ma obecnie miejsce w wielu krajach muzułmańskich. Biblijne źródła takiej postawy są chrześcijanom znane, co nie znaczy, że ta wiedza jest przekuwana w czyn. Wręcz odwrotnie. A szkoda, bo nawet w państwie będącym karykaturą demokracji można wiele osiągnąć, nie wyrzekając się wartości chrześcijańskich w walce o dobro wspólne.

Niekiedy zrządzeniem Opatrzności można odegrać swoją życiową rolę, zapisując się potwornym krzykiem w pamięci telewidzów, jak Jan Rulewski bity 19 marca 1981r. przez funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej podczas sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy. Koniec niejednej dyktatury ma też początek w wyrwaniu pojedynczej cegiełki z systemu, cegiełki niby małej, ale decydującej o runięciu całego muru nieprawości. Taką rolę może odegrać wyrok pani sędzi Jadwigi Wójcikiewicz z Sądu Okręgowego w Świdnicy, który 29. kwietnia 2011r. unieważnił wybory samorządowe w Wałbrzychu z powodu przyjętych dowodów kupowania głosów przez Platformę Obywatelską. Potwierdzenie przez sąd oszustwa wyborczego w Wałbrzychu to ostatnia karta grubej księgi dokumentującej jawną zbrodnię, której na ludności pięknej i przebogatej w zasoby Ziemi Wałbrzyskiej dopuściły się szajki rządzące Polską po 1989r. To też kolejny przykład na to, jak rozstawione we wszystkich miejscach świata rozmaite pajęcze sieci dehumanizacji i bezwzględnej eksploatacji człowieka rwą się bez reszty, jak tylko ktoś nie da się omotać, zadusić i wyssać przez tłustego pająka, jak tylko ktoś odważy się stawić zdecydowany opór złu. Tak, jak nas tego uczył błogosławiony Jan Paweł II. Także zgodnie z nauczaniem naszego papieża należy przestrzec przed fałszywą interpretacją rzeczywistości polegającą na nawoływaniu do zgody zwaśnionych stron bez oglądania się na intencje i faktyczne działania każdej z nich. Relatywizm modo Steinbach – Merkel – Tusk zrównujący niemieckiego kata z polską ofiarą nie powinien być przenoszony na pole walki o władzę w Polsce. W razie wątpliwości wystarczy otworzyć Pismo Św., Katechizm Kościoła Katolickiego, encykliki i homilie błogosławionego Jana Pawła II, Ojca Świętego Benedykta XVI oraz innych autorytetów kościoła i do norm moralnych i społecznych z nich płynących odnieść wypowiedzi i czyny polityków szukających poparcia wyborców. Jakiekolwiek inne podejście do nauczania Jana Pawła II trąci czystą, iście partyjniacką celebracją i manipulacją, w istocie rzeczy obraża pamięć naszego papieża.

 

Z Panem Bogiem

dr Zbigniew Hałat

drukuj