Słowo pozdrowienia o. wiceprowincjała Piotra Chyły do dzieci z Podwórkowych Kółek Różańcowych


Pobierz Pobierz

Kochany księże biskupie Antoni, drogi Ojcze Dyrektorze, drodzy kapłani tutaj z nami modlący się, kochana Madziu Buczek, która z nami się jednoczysz, kochane dzieciaki. Witam was bardzo serdecznie i cieszę się, że nas nie zawiedliście, że jesteście z nami dzisiaj, tutaj. Wyjeżdżając rano z Warszawy obawiałem się, że zastaniemy pusty plac. Widać moja wiara jest słaba i mała, by wy tutaj jesteście i jest was całe tłumy. Bóg zapłać za to, że jesteście tutaj.

Ekscelencjo, biskupie Antoni, wczoraj pewnie odnosiłeś się do swego patrona Antoniego z Padwy. Wiemy, że św. Antoni z Padwy to patron rzeczy, które nam się zgubiły. Czasami mówimy, że w Kościele polskim nie ma dzieci, że do kościoła nie chodzą, że w Pana Boga nie wierzą i że nie modlą się. Ty, księże Antoni, nam te dzieci przyprowadzasz i przypominasz, że dzieci są. Bóg zapłać za to, że pomimo trudów i wysiłków wciąż jesteś silny radością i entuzjazmem.

Drogie dzieci, mam taką przyjaciółkę. Ma na imię Julia i ma 8 lat. Nie mówi i nie słyszy i często odmawia modlitwę różańcową tylko w sercu i w myśli. Tak sobie nie raz myślę, że gdyby mogła mówić, gdyby mogła śpiewać – jak wy, to by Pana Boga chwaliła od rana do nocy. Wy możecie mówić, wy możecie śpiewać, wy możecie piękną mową Boga chwalić. Proszę was, abyście przez najbliższy rok rozpoczynając od 1 lipca tego roku modliły się i mówiły dobrze o kapłanach. To będzie szczególny rok modlitwy za księży. Pamiętajcie o tym, że kiedy będziecie ich mijały na ulicy, w szkole, w kościele, gdziekolwiek – żebyście nie przestały ich pozdrawiać słowami: „Szczęść Boże”, „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. To bardzo ważne, aby o tym pamiętać.

No cóż, nie można nie pozdrowić o. Dyrektora. Ojcze Tadeuszu, dziękujemy ci za to, że masz w sercu tyle odwagi i entuzjazmu, że przyjąłeś do serca i wcieliłeś w czyn tą inspirację, jaką otrzymała nasza przyjaciółka Madzia Buczek. Dzięki temu mamy tutaj dzisiaj całe tłumy dzieci i młodzieży, które pragną modlić się na różańcu. Bóg zapłać za to. I już kończę, żeby moje przemówienie nie było dłuższe od kazania.

Pozdrawiam wszystkich was, wszystkie dzieci. Dziękuję za wasz uśmiech, za wasze uśmiechnięte buzie, za to, że jesteście tutaj dzisiaj z nami. Za chwilę wypuścimy gołębie na znak pokoju. Pragniemy życzyć sobie pokoju a szczególnie tym, którzy się smucą i może borykają się z trudnościami. I sami wracając do domu pragnijmy być dziećmi pokoju, ludźmi, którzy zaniosą pokój do zranionych, udręczonych serc.

drukuj