Myśląc Ojczyzna


Pobierz Pobierz

Szczęść Boże! Na zaproszenie Radia Maryja miałam możliwość odwiedzenia z wykładami środowisk polonijnych w USA, w Chicago i w okolicach Toronto w Kanadzie, środowisk skupionych wokół polskich parafii, polskich księży i zakonników. Na miejscu mogłam przekonać się, jak silnie integrującą Polaków zagranicą jest działalność duszpasterska i patriotyczna polskich Redemptorystów, szczególnie związanych z Radiem Maryja i Telewizją Trwam, ale też np. ojców Oblatów. Siedziba centrali Radia Maryja w Chicago za sprawą ojca Zbigniewa i słynnej siostry Brunony i siostry Alicety jest w zasadzie polskim domem, namiastką Ojczyzny, rodzajem faktycznego opiekuna i doradcy. Z centralą Radia Maryja w Chicago współpracuje wiele ofiarnych osób i kochających Polskę, wspierających też indywidualnie w Polsce obce sobie osoby w trudnej sytuacji życiowej.

Polacy, których licznie spotkałam na swych wykładach w Chicago, w kościołach i salach parafialnych bardzo przeżywają sytuację w Polsce, martwią się o nasz kraj, płaczą, pytają co robić, by Polskę ratować.

Patriotyzm Polonii w USA i w Kanadzie, tj. tych osób, które przychodziły na spotkania z gośćmi z Polski, wydał mi się poważniejszy i dojrzalszy niż przeciętnych Polaków w kraju. Z przykrością i smutkiem zestawiłam ich postawy z postawą np. 75 % mieszkańców Warszawy, których sprawy i dobro swego Państwa „mają w nosie”, co udowodnili wspierając w czasie ostatniego referendum Prezydent Warszawy panią Hannę Gronkiewicz-Waltz swą nieobecnością przy urnach. 75% mieszkańców Warszawy nie zasługuje, jak mi się zdaje, na prawo odwoływania się do tradycji bohaterskiego miasta, której zresztą, jako większości ludności napływowej z prowincji, nie obchodzi. 75% osób mieszkających w Warszawie odrzuciło bardzo ważne argumenty warszawskie i interes Polski. Z oddali Polskę kocha się mocniej.

Stan ducha wielu polonusów – nie wszystkich oczywiście, bo wielu też się chce już od Polski odciąć mając zapewne gdzieś w świadomości „nauki” obecnych administratorów polskich i wykorzeniających nas z patriotyzmu i katolicyzmu mediów, że Polska to obciach i właściwie trzeba się jej wstydzić – więc stan patriotycznego ducha tych polonusów mógłby być przykładem dla bardzo wielu z nas – mieszkających w Polsce.

Patriotyzm i oddanie Kościołowi wielu Polaków w Ameryce usiłuje łamać polityka polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wobec Polonii, które wspiera te środowiska polonijne i te grupy, które popierają obecne władze w Polsce, głównie Platformę Obywatelską. Np. Minister Sikorski, jak mi mówiono, wspomógł Kongres Polonii Amerykańskiej kwotą ponad miliona złotych, choć jak niektórzy członkowie Kongresu Polonii uważają, środkami tymi należałoby wesprzeć raczej Polaków i organizacje na Wschodzie, gdyż to oni cierpią na dramatyczne braki środków finansowych na swą działalność, a nie Polacy w USA czy Kanadzie. Wsparcie dla Kongresu Polonii, jak mi mówiono, jest w istocie wsparciem obecnych władz Kongresu, niezbyt chętnych Prawu i Sprawiedliwości. Taka polityka polskiego rządu wobec Polonii amerykańskiej dzieli ją jeszcze bardziej, ale może właśnie o to chodzi.

Ojcowie redemptoryści związani z Radiem Maryja i Telewizją Trwam rozbudowują duchową opiekę także nad Polakami w Kanadzie. Radio Maryja i Telewizja Trwam dostarczają Polakom w Ameryce ciągłej informacji o sprawach kraju. Aktywności polskich placówek dyplomatycznych w tych zakresach nie zauważyłam.

W Kanadzie ojciec Jacek i pomagająca mu w sprawach Radia Maryja pani Joanna są przykładami żywotności polskiego Kościoła i troski także o sprawy polskie w Ameryce, co zresztą często w Ameryce idzie w parze. Polacy w USA i Kanadzie żalą się na utrudnienia stwarzane im przez polskie władze gdy chcą brać udział w wyborach w Polsce, na zbyt małą ilość komisji, jak na tak wielki kontynent. Skarżą się na „zapominanie” i przemilczanie przez konsulat polski np. w Chicago rocznicy Powstania Warszawskiego. Skarżą się na niezbyt uprzejme odnoszenie się do nich pracowników polskich placówek dyplomatycznych, do których nie zawsze mają zaufanie, gdyż uważają, że polskich interesów w Ameryce ci urzędnicy i pracownicy nie bronią i dostatecznie nie reprezentują.

To zainteresowanie Polską ze strony wielu przedstawicieli amerykańskiej Polonii znów zestawiam z biernością 75% mieszkańców Warszawy, którym sprawy polskie, jak się zdaje, są obce. Zestawiam te polonijne uczucia ze słowami Lecha Wałęsy, który niedawno wyznał, że Polskę należałoby już włączyć do Niemiec. Polacy w Ameryce byli wzburzeni tą wypowiedzią – było, nie było, jednak dawnego Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, najwyższego reprezentanta polskiego narodu.

Liczny udział Polaków w spotkaniach z gośćmi z Polski, ciekawość jej spraw pozwala mi na wyrażenie im wszystkim podziękowania za pamięć o Polsce, o polskim Kościele. Dziękuję spotkanym Polakom za słowa troski o nasz kraj, za ich łzy i wzruszenie, za wzruszające recytacje i za serdeczność. Dziękując za spotkania proszę nie zapominajcie o Polsce. Polska Was potrzebuje! Tyle jest Polski, ile jest Jej w nas! Szczęść Boże Polakom w USA i Kanadzie. Szczęść Boże Ojcom Redemptorystom i Oblatom oraz siostrom zakonnym pielęgnującym zagranicą także polskie dziedzictwo narodowe. Mam nadzieję, że Polska to kiedyś doceni. Szczęść Boże!

drukuj