fot. Marek Borawski

Włoska agencja Zenit o Radiu Maryja

Rażąca dyskryminacja katolików oraz mediów katolickich w Polsce przez rządzących państwem, kłamliwe oskarżanie Kościoła o bogactwo przy jednoczesnym zarzucaniu Telewizji Trwam braku środków na funkcjonowanie – to tylko niektóre z wątków, jakie pojawiły się w wywiadzie z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, przeprowadzonym przez międzynarodową agencję informacyjną Zenit.

W przeddzień pielgrzymki Rodziny Radia Maryja i sympatyków Telewizji Trwam do Watykanu, 6 listopada, katolicka międzynarodowa agencja informacyjna Zenit opublikowała włoskojęzyczną wersję wywiadu, jakiego udzielił jej o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR.

Tym, co przede wszystkim interesowało redaktorów działającej od 15 lat agencji informacyjnej Zenit były początki Radia Maryja, sytuacja mediów katolickich w Polsce i trudności, jakie stawiają przed nimi rządzący. Tematyka narzuciła się sama w kontekście pielgrzymki do Stolicy Apostolskiej tysięcy słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam zjednoczonych w pragnieniu ocalenia katolickich mediów przed niszczącą cenzurą państwa polskiego.

Zapytany o sytuację mediów katolickich w Polsce o. Tadeusz Rydzyk wskazuje, że podobne pytanie, wraz z sugestią założenia katolickiej telewizji, usłyszał wiele lat temu od Ojca Świętego Jana Pawła II. Odpowiedział wówczas Papieżowi, że „byłoby wskazane, aby w Polsce procent mediów polskich odpowiadał procentowi Polaków, a procent mediów katolickich – procentowi katolików”. Niestety, nawet dziś, kiedy mówi się, że komunizm upadł, „na tle całej geografii mediów w Polsce media katolickie – i ogólnie media niezależne – stanowią bardzo nikły procent” – zauważa założyciel Radia Maryja. Wspomina, jakie nadzieje wiązali katolicy w Polsce z tzw. upadkiem reżimu, opowiada o sytuacji po 1989 r., kiedy to umożliwiono wreszcie diecezjom zakładanie stacji radiowych i w jakich okolicznościach powstała ogólnopolska rozgłośnia katolicka w Toruniu.

Dalsza część rozmowy skupia się na trudnościach, z jakimi obecnie muszą się zmagać katolickie środki przekazu. – Gdy mówimy o mediach, nie możemy sprowadzać ich jedynie do kwestii techniki czy aparatury, ale przede wszystkim winniśmy myśleć o dziennikarzach – wyjaśnia redemptorysta. – W czasach komunistycznych studenci byli kształceni w duchu marksistowskim. Dzisiaj niestety dołączył do niego model radykalno-libertyński – precyzuje. Zwraca uwagę, że w takich okolicznościach sytuacja katolickich środków przekazu była trudna i nadal taka pozostaje. Kontynuując wątek, dyrektor Radia Maryja tłumaczy, że są także problemy „w zdobyciu pozwoleń i koncesji umożliwiających działanie”. – Ludzie, którzy są u władzy w Polsce, byliby skłonni udzielić nam takich pozwoleń, gdybyśmy byli bardziej „poprawni politycznie”, czyli podlegli ich modelowi kulturowemu. Tyle tylko, że poddanie się takiemu szantażowi oznacza ograniczenie szans ewangelizacji. Media katolickie muszą być niezależne od jakichkolwiek układów polityczno-finansowych i od wielkich tego świata – podkreśla. Przypomina również, że choć Najwyższa Izba Kontroli i parlament uznały, że Radio Maryja jest dyskryminowane, gdy chodzi o moce nadawcze, to sytuacja nie uległa poprawie, a wręcz przeciwnie. – To samo dzieje się w przypadku Telewizji Trwam. Pewne grupy wpływu chcą zakazać katolickiej telewizji obecności na platformie cyfrowej, która od przyszłego roku zapewni Polakom bezpłatny dostęp do wielu nadawców telewizyjnych. Odmówiono nam jednej jedynej koncesji, podczas gdy aż trzynaście takich miejsc przyznano tylko jednej grupie, a innej dwa. Co więcej, udzielono pozwoleń nadawcom, którzy nie spełniają koniecznych ku temu kryteriów – informuje.

Warto zwrócić uwagę, że artykuły publikowane w Zenicie docierają każdego dnia do skrzynek e-mailowych ponad 520 tys. abonentów na całym świecie. Do tego dodać należy setki tysięcy osób, które nie mając prenumeraty, zaglądają bezpośrednio na stronę internetową Zenitu bądź sięgają do mediów wykorzystujących informacje agencyjne. A mediów takich jest ponad 20 tysięcy.

Anna Bałaban

drukuj