W drodze do Matki

Ponad 2,5 tys. pątników w 13 grupach wyruszyło w sobotę na szlak jubileuszowej XXX Pieszej Pielgrzymki z Rzeszowa do Częstochowy. Tegoroczna droga jest dziękczynieniem za 15 lat istnienia diecezji rzeszowskiej.

Pielgrzymów – głównie ludzi młodych – pożegnał ordynariusz rzeszowski ks. bp Kazimierz Górny, który przewodniczył Mszy św. na placu Farnym. Uczestniczyły w niej także małżeńskie pary, które wspólną życiową drogę rozpoczynały na pątniczym szlaku, a w tym szczególnym czasie jubileuszu 30-lecia pielgrzymki odnowiły ślubowania. Hasło tegorocznej drogi do Matki Bożej brzmi „Wierni słowu i wezwaniu”.

Wczoraj, w drugim dniu wędrówki, pątnicy otrzymali egzemplarz Pisma Świętego, którego treść ma im przypominać o przesłaniu Boga do człowieka i obowiązku wcielania go w życie. Nad bezpieczeństwem poszczególnych grup czuwają porządkowi, personel medyczny, a opiekę duchową sprawuje 110 kapłanów i kleryków. Już tradycyjnie w pielgrzymce udział bierze sufragan diecezji rzeszowskiej ks. bp Edward Białogłowski. Trud, niewygodę i modlitwy pielgrzymi ofiarowują za Ojca Świętego Benedykta XVI, w intencji wyniesienia na ołtarze Sługi Bożego Jana Pawła II oraz za Kościół i Ojczyznę. W ciągu 10 dni pokonają ponad 300 km, a przed oblicze Czarnej Madonny dotrą 13 sierpnia. Pielgrzymkę zakończy uroczysta Msza św. na jasnogórskich wałach.

Mariusz Kamieniecki

Odkrywanie powołania na pątniczym szlaku

Na pątniczy szlak w sobotę wyruszyło prawie tysiąc osób w 29. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Toruńskiej na Jasną Górę. Wcześniej pątnicy uczestniczyli we Mszy św. sprawowanej w katedrze Świętych Janów pod przewodnictwem ks. bp. Andrzeja Suskiego, pasterza Kościoła toruńskiego. Pielgrzymi w ciągu 10 dni pokonają 300 kilometrów.

W czasie drogi i rekolekcyjnego skupienia będą rozeznawać swoje życiowe powołania. W homilii ks. bp Suski postawił pielgrzymom przed oczami św. Jana Chrzciciela jako przykład osoby świadomej swoich zadań, powołania, wiernej swoim ideałom, pokornej i jednocześnie mężnej. – Przed nami jeszcze długa walka o to, by człowiek nie bał się być sobą, by nie ulegał wewnętrznym skrzywieniom, by nie dał się zawładnąć bezmyślnym i nieludzkim wzorcom dzisiaj tak mocno lansowanym. By umiał podejmować odpowiedzialność za to, co czyni – mówił ksiądz biskup.

– Dzięki tym rekolekcjom w drodze pewnie wielu na nowo odczyta swoje miejsce na tym świecie i swoje życiowe powołanie. Być może dla niektórych będzie to okazja odkrycia swojego powołania do służby Bogu w kapłaństwie czy w zakonie, a dla innych powołania do pracy z innymi ludźmi w różnych zawodach w stanie świeckim – powiedział ks. Wojciech Miszewski, kierownik toruńskiej pielgrzymki. Jak wyjaśnił, na tegorocznych pielgrzymkowych znaczkach widnieje pomnik błogosławionego ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego autorstwa prof. Gustawa Zemły. Stojący przed Wyższym Seminarium Duchownym pomnik jest darem kapłanów diecezji toruńskiej z okazji 15-lecia jej istnienia. Ukazuje bł., który niesie ciało zmarłego więźnia. – Ksiądz Frelichowski to dla nas wszystkich przykład heroiczności w wypełnieniu swojego życiowego powołania – zaznaczył ks. Miszewski.

Pielgrzymom towarzyszył ksiądz prałat Jerzy Pawlik, delegat Konferencji Episkopatu Polski, który w tym roku obchodzi jubileusz 65-lecia święceń kapłańskich.

Katarzyna Cegielska, Toruń

Świadectwa pielgrzymów

Paulina: Jestem po raz trzeci na pielgrzymce. Powód jest jak zwykle ten sam – modlitwa, wspaniała atmosfera, niezapomniana przygoda, coś wspaniałego. Tego się nie da opisać słowami.

Agnieszka: Byłam dwa razy na pielgrzymce, niestety, w tym roku nie mogę iść, bo muszę się uczyć, ale duchowo na pewno będę towarzyszyć wszystkim pielgrzymom. Cały czas jesteśmy z nimi modlitwą, wspieramy ich w trudach dnia codziennego, oni także noszą nasze intencje.

Iga: To moja szósta pielgrzymka, zawsze idę z tą samą grupą. Urlop muszę zaplanować z dużym wyprzedzeniem – walczę o ten termin w pracy już pod koniec roku. Pielgrzymka to dla mnie niesamowity czas, tutaj wyjątkowo przeżywa się Mszę Świętą. Poznaje się także wspaniałych ludzi, z którymi się wędruje i których się spotyka na szlaku. Pielgrzymka daje mi siłę, by przetrwać cały rok.

not. JMK

drukuj