Mistrzowie hipokryzji z TVN

Wystosowany do „Naszego Dziennika” list redaktora naczelnego programu TVN 24 jest czymś prawdziwie skandalicznym. Został sformułowany w imieniu TVN 24 w tonie obrażonej niewinności tej komercyjnej stacji telewizyjnej, rzekomo skrzywdzonej kilkoma moimi sformułowaniami. Dość szczególny to przypadek hipokryzji i faryzeizmu, gdy ludzie reprezentujący stację znaną z agresywności wobec Radia Maryja przedstawiają ją jako ofiarę związanego z tym Radiem naukowca i publicysty.

Przypomnę tu, że pan redaktor Adam Pieczyński występuje ze swym listem do redakcji „Naszego Dziennika” miesiąc po szczególnym wybryku jednego z czołowych dziennikarzy jego stacji – Jacka Pałasińskiego. Wybryku obraźliwym dla paruset tysięcy uczestników Pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę i dla milionów słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja. Podkreślam, że chodzi tu o naprawdę podły wybryk, za który red. Pieczyński powinien najpierw przeprosić wszystkich słuchaczy Radia Maryja, a następnie wyciągnąć natychmiastowe wnioski w postaci usunięcia Pałasińskiego w trybie dyscyplinarnym z pracy ze względu na pogwałcenie wszystkich podstawowych zasad pracy dziennikarskiej. Bez tych przeprosin i bez odpowiedniej decyzji personalnej wobec Pałasińskiego red. Pieczyński nie ma w ogóle żadnego moralnego prawa zwracania się do redaktorów „Naszego Dziennika” czy Radia Maryja – osób skrzywdzonych w ich prawach osobistych przez Pałasińskiego, nadal podlegającego red. Pieczyńskiemu. Na czym polegał wybryk dziennikarza TVN? Otóż opublikował on 9 lipca 2007 r. o godz. 19.45 w swoim blogu na stronie internetowej TVN 24 tekst „Gdzie jest Polska?”. Oto ważniejsze fragmenty tego wpisu:

„‚Polska jest tutaj’ – powiedział premier na Jasnej Górze, wskazując na sympatyków Radia Maryja.

Nie uwłaczając nikomu, to Panie Premierze, na Jasnej Górze stała przed Panem Polska na zasiłku, Polska najmniej twórcza, Polska nie umiejąca produkować bogactwa, Polska niewykształcona, Polska zaściankowa, Polska nie przygotowana do stawienia czoła wyzwaniom współczesności, Polska zabobonna, Polska czerpiąca swą siłę do przetrwania z chorobliwej nienawiści do wszystkiego, co czyste, szlachetne i mądre, Polska, którą podzieli się wedle własnego życzenia, Polska mentalnie zakorzeniona w komunizmie, Polska, która za Polskę nigdy się nie biła, Polska budująca dla Polaków małe, krzywe i szare domy, Polska nie potrafiąca nawet wybudować gładkiej szosy, Polska rozkradająca własność prywatną i publiczną, Polska z pochodów na 22 lipca, Polska szmalcowników i donosicieli, Polska podła i głupia.

To Pan wybrał sobie taką Polskę i chce do niej przynależeć.

My nie.

My chcemy Polski płacącej podatki od swej ciężkiej i dobrze opłacanej pracy, chcemy Polski wykształconej, mówiącej obcymi językami, chcemy Polski bez kompleksów, Polski kolorowej i tolerancyjnej (…)”.

Czy pan red. Adam Pieczyński nie zdaje sobie sprawy, że jego współpracownik Pałasiński dopuścił się chamskiego i nikczemnego obrażenia milionów słuchaczy Radia Maryja, wypisując o „Polsce szmalcowników i donosicieli, Polsce podłej i głupiej”, za które powinien odpowiadać przed sądem? Przypomnijmy, że Pałasiński wyzywający Polskę z Pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę od „Polski mentalnie zakorzenionej w komunizmie, Polski pochodów na 22 lipca, Polski donosicieli”, sam jest od lat współpracownikiem postkomunistycznego „Wprost”, przez kilkanaście lat kierowanego przez byłego sekretarza KC PZPR. Pałasiński śmie określać Polskę słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja jako „Polskę, która za Polskę nigdy się nie biła”, obrażając setki tysięcy osób, które niejednokrotnie ciężko płaciły więzieniem za swe przekonania. Pałasiński uwłacza tysiącom ludzi konsekwentnie domagającym się prawdziwej dekomunizacji i lustracji, a więc tego, przed czym tak się wzdrygają „dobrze opłacani” ludzie z „łże-elit”.

Insynuatorowi z TVN wymyślającemu słuchaczom Radia Maryja jako rzekomym przedstawicielom Polski „niewykształconej” i „zaściankowej” przypomnę słowa znakomitego socjologa prof. Zdzisława Krasnodębskiego, który 4 stycznia 2006 r. napisał w „Europie” – dodatku do gazety „Dziennik”, że „patrząc z naturalnego, socjologicznego punktu widzenia ruch zwolenników Radia Maryja jest jak najbardziej ruchem nowoczesnym, występującym przeciw patologiom nowoczesności”. Przypomnijmy, że sam wielki Papież Polak Jan Paweł II niejednokrotnie występował ze słowami podziękowania za wielkie apostolstwo modlitwy prowadzone przez Radio Maryja, teraz tak oszkalowane przez dziennikarza TVN. Można by długo wyliczać również jakże mocno eksponujących znaczenie Radia Maryja hierarchów Kościoła katolickiego, począwszy od przewodniczącego Episkopatu ks. abp. Józefa Michalika, który w homilii skierowanej do Rodziny Radia Maryja mówił wprost, że „w Polsce byłoby o wiele gorzej i trudniej, gdyby nie było Radia Maryja, gdyby zabrakło waszej modlitwy, odwagi i pracy”. Jakże mocno doceniają pracę Radia Maryja dla Polski i Polaków za granicą hierarchowie pełniący swą posługę z dala od kraju, tak jak ks. kard. Zenon Grocholewski (por. opis jego wizyty w Radiu Maryja w „Naszym Dzienniku” z 20 lipca 2006 r.) czy ks. abp Janusz Bolonek, nuncjusz apostolski w Urugwaju (por. rozmowę z księdzem arcybiskupem w „Naszym Dzienniku” z 7 grudnia 2006 r.). Paszkwilowi Pałasińskiego, przedstawiającemu słuchaczy Radia Maryja jako świat zacofańców z zaścianka, można przeciwstawić świadectwa nie tylko dziesiątków profesorów związanych z Radiem Maryja, lecz i wielu wybitnych ludzi kultury i nauki niezwiązanych z Radiem, a jednak bardzo wysoko oceniających jego rolę i poziom. Były wśród tych świadectw entuzjastyczne opinie prof. Z. Krasnodębskiego, słynnego kompozytora Wojciecha Kilara, Ireny Kwiatkowskiej czy Jana Pietrzaka. Jakże wymowna była opinia publicystki renomowanych krakowskich „Arkanów” dr Elżbiety Morawiec: „Po raz n-ty słyszę obraźliwe słowa pod adresem Radia Maryja, a słucham publicystyki tego radia – lepszej w Polsce nie ma! Nie zgadzam się z ich poglądami politycznymi, ale to jedyne medium w Polsce, gdzie można dowiedzieć się czegoś o naszym kraju bez lukru…” (por. list E. Morawiec do „Rzeczpospolitej” z 27 października 2005 r.). Jeden z najsłynniejszych dziś polonijnych naukowców, historyk, profesor Edward Rożek, pisał w tekście „Bronię Radia Maryja i PiS” („Tygodnik Solidarność” z 10 marca 2006 r.): „Oglądam programy telewizji TRWAM w Ameryce, bezpośrednio z Warszawy przez satelitę. Uważam, że jest wspaniała. Polacy powinni być dumni z jej programów”.

Jan Pietrzak chwalił Radio Maryja za to, że jest wielką enklawą wolności wśród mediów elektronicznych, stwierdzając wręcz: „Otóż jest to jedyne radio, które wymknęło się cenzurze III Rzeczpospolitej. Mówi własnym, odrębnym głosem. Fenomen Radia Maryja polega na tym, że pozostałe sieci, radiostacje, nadajniki zostały dokładnie pozbawione swojego rysu społecznego, kulturowego, religijnego. (…) Jedynie Radio Maryja mówi własnym głosem (…). Na razie w wolnej Polsce jedynym przejawem wolności radiowego słowa jest Radio Maryja. Stąd jego sukces” (por. J. Pietrzak, Wolność radiowego słowa, „Tygodnik Solidarność” z 16 grudnia 2005 r.). Redaktor naczelny „Niedzieli” ks. infułat Ireneusz Skubiś stwierdził, że: „Dzisiaj Radio Maryja spełnia w pewnym sensie rolę Radia Wolna Europa (…)” (por. I. Skubiś, Głos w sprawie Radia Maryja, „Niedziela” z 27 lutego 2005 r.). Ksiądz infułat Skubiś akcentował przy tym szczególną rolę odgrywaną przez Radio Maryja w demaskowaniu okradania Narodu przez różnych wpływowych złodziei. Pisał: „Dotychczas nikt o tym nie chciał mówić, ale Radio Maryja dokładnie naświetlało cały ten problem, uczulało, że trzeba bronić dobrego imienia Polaków, gdy pojawią się antypolonizmy”. Słynny filozof, profesor Bogusław Wolniewicz, mówił o Radiu Maryja: „Cenię je za niezależność, za to, że istnieje niezależny ośrodek informacji i wymiany myśli – niezależny od dominującej politpoprawności lewaków. Powiedziałbym wręcz, że Radio Maryja jest dobrem ogólnonarodowym. Lewacy nie potrafią tego zrozumieć” (por. Naród obroni Radio Maryja. Rozmowa z prof. B. Wolniewiczem, „Nasz Dziennik” z 23 marca 2005 r.). Jak bardzo niektórzy nie potrafią zrozumieć tego Radia, jak nienawidzą tego Radia i jego słuchaczy, najlepiej świadczy cytowany na wstępie tekst Jacka Pałasińskiego z TVN, za który dotąd nie przeprosił jego zwierzchnik red. Adam Pieczyński!

Radio, które jest bastionem polskości

Jacek Pałasiński wystąpił ze swoim oszczerczym tekstem przeciw słuchaczom Radia Maryja w imieniu „Polski bogatej”, „dobrze opłacanych” środowisk „elit” czy raczej „łże-elit”. Warto więc tym bardziej w kontekście jego obraźliwych stwierdzeń przypomnieć jakże piękne i stanowcze słowa ks. bp. Edwarda Frankowskiego wypowiedziane w 1998 r. podczas VI Pielgrzymki Radia Maryja na Jasną Górę: „Radio Maryja broni Kościoła w końcu przed tymi, którzy gotowi są iść na układy z ludźmi, którzy mają pieniądze, sławę i władzę. Nawet za cenę zdrady tożsamości katolickiej i narodowej”. Warto, by te słowa wpisał sobie do sztambucha Jacek Pałasiński, zanim ponownie zaatakuje głęboko wierzące i szczególnie patriotyczne siły Narodu.

Zgodnie ze spuścizną wielkiego Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego to właśnie miliony słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja reprezentują wspaniałe połączenie wierności Kościołowi katolickiemu z miłością do swego Narodu. Jak to pięknie określił kiedyś rektor KUL, ojciec profesor Mieczysław Albert Krąpiec, w swym szkicu o Radiu Maryja: „To jest jedyne radio polskie, bo sięga podstaw naszej kultury, wie, dokąd powinien dążyć nasz naród (…). Tak więc gromadząc się wokół Radia Maryja, budujemy nasz naród. Nikt za nas narodu polskiego nie zbuduje. Radio Maryja w tym nam przewodzi” (por. M.A. Krąpiec, Radio Maryja – prawdziwe polskie radio, „Niedziela” z 3 sierpnia 1997 r.). Jakże wymownie mówili różni wybitni hierarchowie o tej tak wyjątkowej roli Radia Maryja w budowaniu i umacnianiu polskiego patriotyzmu. Ordynariusz kielecki ks. bp Kazimierz Ryczan powiedział w homilii z 27 marca 2006 r. m.in., że „nasz dom ojczysty to także Radio Maryja. Rodziło się w wielkich trudnościach i bólach. Niosło Polakom nadzieję. Było jaskółką, zwiastunem wolnego słowa. Matkom naszym, ojcom i dziatkom zwiastowało, że wolność przez nich wywalczona jest prawdą, że krzyż wyrzucany ze szkół może wrócić na ścianę, że modlitwa może rozbrzmiewać z głośników radiowych, że mogę modlić się razem z rodakiem mieszkającym za oceanem. (…) Dom ojczysty stanowicie także Wy, uczestnicy dzisiejszej liturgii i wszyscy sympatycy Radia Maryja. Są to miliony Polaków w kraju i za granicą. (…) A przeciwnicy? Są, bo zawsze byli” (por. Czego żądasz, Ojczyzno? Homilia ks. bp. K. Ryczana, „Nasz Dziennik” z 30 marca 2006 r.). Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź mówił na rozpoczęcie Eucharystii z okazji 15-lecia Radia Maryja 7 grudnia 2006 r.: „Na ołtarzu złożymy ofiarę Mszy Świętej, w którą włączamy to wielkie dzieło, jakim jest Radio Maryja. Dzieło formacyjne, modlitewne, charyzmatyczne, które niesie w polską rzeczywistość poczucie odpowiedzialności za Kościół, troskę o kształt polskiego domu, o jego przyszłość, o jego jutro, a także o to, co w Ojczyźnie boli w wymiarze życia publicznego, obywatelskiego, medialnego” (por. „Nasz Dziennik” z 9-10 grudnia 2006 r.). Warto przypomnieć również słowa z wygłoszonego wówczas w Toruniu kazania ks. bp. Tadeusza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego: „Program Radia Maryja budowany jest od początku na Ewangelii. Wyróżnia się katolickim i narodowym profilem. (…) Radio Maryja służy prawdzie historycznej i prawdzie prześwietlającej naszą współczesność. (…) Radio to jest otwarte jeszcze na jedną matkę – Ojczyznę. Jest, niestety, już jednym z nielicznych mediów, w którym odważnie mówi się o patriotyzmie, o obowiązku miłości Ojczyzny, w którym głosi się potrzebę troski o dziedzictwo narodowe, w którym śpiewa się patriotyczne pieśni. Będąc ‚katolickim głosem w naszych domach’ nie zapomina, że są to domy polskie, nawet jeśli są one rozsiane po całym świecie, niekiedy bardzo daleko od granic Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” (por. W służbie Kościoła i Narodu. Kazanie ks. bp. T. Płoskiego, „Nasz Dziennik” z 9-10 grudnia 2006 r.).

Niestety, prawdą jest, że Radio Maryja jest jednym z nielicznych mediów, które konsekwentnie bronią patriotyzmu, polskości, Ojczyzny. Dlatego jest tak mocno zwalczane przez jakże wpływowych w mediach byłych „internacjonalistów”, a dziś kosmopolitów różnej maści. Już wiele lat temu ks. bp Adam Lepa za główny powód ataków przeciwko Radiu Maryja uznał jego rolę w obronie tożsamości narodowej Polaków. Podobnie oceniał ks. bp Edward Frankowski, nazywając Radio Maryja głosem sprzeciwu wobec wrogów Polski katolickiej i Narodu wiernego Kościołowi. Piętnując w tekście ogłoszonym w sierpniu 2006 r. ataki na Radio Maryja, ks. bp Frankowski tak mówił o inicjujących je siłach: „Te złe siły są obojętne na nasze tradycje narodowe, są wyobcowane z Narodu, dlatego szukają oparcia u obcych, bo nie mają go u swoich. Czytają i popularyzują ohydne paszkwile antykatolickie i antypolskie, bez honoru podlizują się obcym, by się im przypodobać i zdobyć ich przychylność własną ustępliwością. Radio Maryja dziś przeciw sobie ma ‚nowych demokratów’, nową magnaterię wyrosłą z władzy pieniądza, oderwaną od zwykłych, szlachetnych i ubogich Polaków (…). Przeciw temu Radiu staje szalony liberalizm, postmodernizm, postkomunizm i nihilizm” (por. „Nasz Dziennik” z 21 lipca 2006 r.).

Jeśli chodzi o ostatnie zafałszowania TVN 24 w odniesieniu do Radia Maryja i jego dyrektora o. Tadeusza Rydzyka, to jeszcze raz przypominam, że TVN 24 twierdziła i pokazywała na pasku, iż o. Tadeusz Rydzyk rzekomo powiedział o prezydencie Lechu Kaczyńskim: „Kaczyński to oszust ulegający Żydom”. Otóż nigdzie w domniemanych fragmentach tekstu wypowiedzi ojca Rydzyka, przytoczonych we „Wprost”, nie ma nazwania prezydenta Kaczyńskiego oszustem. Jest stwierdzenie, że Lech Kaczyński oszukał w jakiejś jednej sprawie. A więc jest to wyraźne deformowanie tekstu w stosunku do materiału podanego we „Wprost”.

Czy naprawdę muszę redaktorowi naczelnemu TVN przypominać, jak znaczącą rolę odegrała jego stacja telewizyjna w kolejnych atakach przeciw Radiu Maryja, w ciągłej agresji wobec tego Radia? Przypominałem już kilka dni temu w artykule, w odpowiedzi innemu przedstawicielowi TVN, list o. Jacka Cydzika omawiający równie niegodne metody działań TVN przeciw Radiu Maryja. Działań przeciw głównemu bastionowi obrony wiary i polskości w mediach. Jak na tle tych systematycznych, prowadzonych od lat agresywnych poczynań TVN przeciw Radiu Maryja wyglądają twierdzenia red. Adama Pieczyńskiego o „patriotycznych i religijnych uczuciach redaktorów TVN”? Czy do pogodzenia z tymi uczuciami są ataki w stylu Pałasińskiego próbujące dzielić Naród na wspaniałych ludzi „poprawnych politycznie” i niepoprawnych „zacofańcow radiomaryjnych”, „podłych i głupich”? Niech redaktorzy TVN odpowiedzą, jak godzą swoje „patriotyczne i religijne uczucia” ze zwalczaniem Radia Maryja?!

Prof. Jerzy Robert Nowak
* * *
Odpowiedź

W opublikowanym w „Naszym Dzienniku” 12 lipca 2007 r. artykule zatytułowanym „Wprost przeciw Narodowi i Kościołowi”, autorstwa prof. Jerzego Roberta Nowaka, znalazło się szereg stwierdzeń naruszających dobre imię stacji TVN, w tym w najwyższym stopniu oburzające zarzuty stawiane programowi TVN 24. We wskazanym powyżej tekście zamieszczone zostały następujące zdania: „TVN 24 dopuszcza się przy tym zafałszowań nawet (!) w stosunku do tekstu podawanego we ‚Wprost’ – zafałszowań nadających się na osobną rozprawę sądową”; „Jeszcze raz warto podkreślić, że ogromną rolę w organizowaniu nagonki na o. T. Rydzyka i Radio Maryja odgrywała znana z antykościelnych i antypatriotycznych wystąpień, a także z wyjątkowych sympatii dla A. Kwaśniewskiego komercyjna telewizja TVN 24”; „Cóż, musimy się przyzwyczajać do tego, że wrogowie Kościoła (w tym Radia Maryja), wrogowie polskiego patriotyzmu kłamią i będą kłamać od rana do wieczora, tak jak to robi TVN 24”.

TVN stanowczo protestuje przeciw bezprawnemu naruszaniu jej dobrego imienia, wiarygodności i uczciwości intencji. Powyższe wypowiedzi godzą w dobre imię nadawcy i zatrudnionych w TVN 24 dziennikarzy. Tak ciężkie zarzuty dotyczące rzekomych „antykościelnych i antypatriotycznych” wystąpień, stawiane „telewizji TVN 24”, programowi informacyjnemu, którego zadaniem jest relacjonowanie wydarzeń znaczących dla Polski i społeczeństwa, jest szczególnie bolesne, zważywszy, że atak ten jest w dalszej części wypowiedzi Autora wzmocniony przez użycie określenia: „wrogowie Kościoła (…), wrogowie polskiego patriotyzmu kłamią i będą kłamać (…), tak jak to robi TVN 24”.

W konsekwencji Autor podważa nie tylko wiarygodność programu i dziennikarzy, ich obiektywizm w relacjonowaniu faktów, uczciwość w przedstawianiu przez TVN jako nadawcę bieżących wydarzeń, lecz również godzi w nasz stosunek do Kościoła i Państwa, obraża nasze patriotyczne i religijne uczucia, oskarżając nas o podejmowanie działań antypatriotycznych i antykościelnych.

Z poważaniem,

Adam Pieczyński
Redaktor Naczelny Programu TVN 24
drukuj