[TYLKO U NAS] Ks. prof. J. Przybyłowski o komunikacie przew. KEP: Wymienione osoby wpisują się w powód ważnej przyczyny. To poczucie odpowiedzialności za innych ludzi

Mamy okazję odkryć, że media to dar Boży. Nie tylko coś, co nam zagraża, ale coś, co może nam służyć. Media możemy przepoić duchem ludzkim i chrześcijańskim. Możemy uświadomić sobie, że w momencie, kiedy uczestniczymy z innymi ludźmi w czasie realnym we Mszy Świętej poprzez transmisje telewizyjne, internetowe i radiowe tworzymy wspólnotę Kościoła. Nie powinniśmy traktować tego jako zadośćuczynienie obowiązkowej Mszy Świętej – mówił ks. prof. Jan Przybyłowski, kierownik Katedry Pastoralnej i Nauk Pomocniczych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. 

W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, w tej wyjątkowej sytuacji, proszę biskupów diecezjalnych o wydanie decyzji, aby podczas każdej Mszy Świętej i nabożeństw wewnątrz kościoła mogło przebywać maksymalnie 50 osób – napisał w specjalnym komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Stanisław Gądecki. [czytaj więcej].

 

Ks. prof. Jan Przybyłowski zwrócił uwagę, że powinniśmy się odwołać do naszego Papieża św. Jana Pawła II.

– W liście „Dies Domini” przypomina, że transmisje Mszy Świętej to jest dobro. To jest pomoc dla tych, którzy są chorzy, albo którzy z jakiejś ważnej przyczyny we Mszy Świętej niedzielnej uczestniczyć nie mogą. Wymienione osoby przez Konferencję Episkopatu Polski wpisują się niekoniecznie w tych, którzy są chorzy, ale w powód ważnej przyczyny. Wydaje się, że to poczucie odpowiedzialności za innych ludzi. To, żeby nie stać się nosicielem i roznosicielem koronawirusa powinno być dostatecznym powodem dla tych, którzy mają jeszcze wątpliwości, co do samej dyspensy. Myślę, że przykazanie miłości, jest ważniejszym motywem i argumentem za tym, żeby w niedzielę pozostać w domu. Oczywiście dobrze jest dowiedzieć się, jaka jest możliwość uczestniczenia we Mszy Świętej w swojej parafii, żeby tę łączność utrzymać, bo być może przedstawiciel rodziny weźmie udział w niedzielnej Eucharystii czy będzie mógł wziąć – powiedział duchowny.

Gość Radia Maryja wskazał, że niedzielny czas, który teraz mamy, to czas odpowiedzialności.

– Mamy okazję odkryć, że media to dar Boży. Nie tylko coś, co nam zagraża, ale coś, co może nam służyć. W takich sytuacjach odkrywamy, że media możemy przepoić duchem ludzkim i chrześcijańskim. Możemy uświadomić sobie, że w momencie, kiedy uczestniczymy z innymi ludźmi w czasie realnym we Mszy Świętej poprzez transmisje telewizyjne, internetowe i radiowe tworzymy wspólnotę Kościoła. Tu liczy się intencja. To nie jest tworzenie dowolnego sposobu kontaktowania się z Bogiem, ale to jest włączanie się w liturgię Kościoła. Musimy się przyzwyczajać, że w wielu sytuacjach będzie to jedyny sposób złączenia się z modlitwą Kościoła. Nie powinniśmy tego traktować jako zadośćuczynienie obowiązkowej Mszy Świętej, czyli od strony moralnej mamy pewność. Natomiast powinniśmy pamiętać, że realne uczestnictwo we Mszy Świętej, czyli bycie z innymi w czasie odprawianej Mszy Świętej, jest dla nas wejściem w Komunie Kościoła i wymiar ludzkiej obecności drugiego człowieka jest tak samo ważny jak to, że szukamy tej obecności we wspólnocie samego Boga – podkreślił kierownik Katedry Pastoralnej i Nauk Pomocniczych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Biskupi określili, że dyspensa może być udzielona nie tylko osobom chorym czy bezpośrednio narażonym na zachorowanie, ale również tym, którzy czują obawę przed zarażeniem.

– Sumienie jest podstawową sprawą. To jest kryterium, którym powinniśmy kierować się przy sytuacjach wątpliwych, ale też wymagających od nas odpowiedzialnej  decyzji, czyli świadomej i wolnej. W takich sytuacjach pytamy zawsze swojego sumienia. I sądzę, że w sumieniu obowiązuje to największe przykazanie. Głos Boga w sumieniu, to jest głos wzywający nas do miłości samego Boga, ale też innych ludzi. Wydaje mi się, że ten moment jest ważny dla formacji naszego sumienia. Żebyśmy uwrażliwili je w taki sposób, żeby w sytuacjach, kiedy będziemy musieli wybierać czy realna obecność w czasie Mszy Świętej odprawianej w swojej parafii, czy podejmowanie działań z miłości do bliźniego. Żebyśmy umieli zobaczyć, że nasze sumienie nie pozwoli nam zbłądzić, jeśli będziemy umieli kierować się i słuchać sumienia. To jest ważna lekcja dla nas. Tej dojrzałości chrześcijańskiej – zaznaczył ks. prof. Jan Przybyłowski.

W codziennej modlitwie i Eucharystii można uczestniczyć za pośrednictwem Radia Maryja i TV Trwam. Msze Święte w Telewizji Trwam transmitowane są codziennie od poniedziałku do soboty o godz. 13:30 a w niedzielę o godz. 9:30.

 Młodzi są przyzwyczajeni, żeby tworzyć grupy komunikowania się mediami poprzez komunikatory społeczne. Oni potrafią tworzyć takie więzi wspólnoty. To jest też ważne, żeby wykorzystać ten sposób na komunikowanie się: Czy w mojej parafii jest możliwość uczestniczenia? Starsi mogą skorzystać z umiejętności młodych ludzi, bo oni mają na bieżąco nasłuch na to, co się dzieje w parafii, w tym realnym miejscu, gdzie Msza Święta jest odprawiana. Można się umawiać tak, żeby spełnić ten wymóg i jeśli to możliwe nie przekraczać tej liczny uczestniczących. Natomiast dla ludzi starszych ważne jest, żeby sobie uświadomili, że dzisiaj to może być też dla nich wezwanie, że mogą się stać animatorami życia religijnego w domu. Tym swoim doświadczeniem wiary, tym przywiązaniem do tradycji mogą pokazać, że przeżywanie Mszy Świętej to nie jest modlitwa z telewizorem, radiem czy z internetem, tylko to jest prawdziwe spotkanie z Bogiem i można takie warunki w domu stworzyć. (…) Może to być okazja zawiązania nowej wspólnoty wiary w rodzinie – podsumował duchowny.

Całą rozmowę z sobotniej audycji „Aktualności dnia” z udziałem ks. prof. Jana Przybyłowskiego można odsłuchać [tutaj].

 

 

radiomaryja.pl

drukuj