fot. PAP

Polscy biskupi bronią świętości rodziny

Księża biskupi stają w obronie chrześcijańskiej rodziny, której zagraża dziś niezwykle szkodliwa ideologia gender.

W swoim liście pasterskim odczytanym w kościołach w uroczystość Świętej Rodziny księża biskupi podkreślili, że to Bóg stworzył człowieka mężczyzną i kobietą, natomiast bycie – w ciele i duszy – mężczyzną „dla” kobiety i kobietą „dla” mężczyzny uczynił wielkim i niezastąpionym darem oraz zadaniem w życiu małżeńskim.

„Rodzinę oparł na fundamencie małżeństwa złączonego na całe życie miłością nierozerwalną i wyłączną. Postanowił, że taka właśnie rodzina będzie właściwym środowiskiem rozwoju dzieci, którym przekaże życie oraz zapewni rozwój materialny i duchowy”.

Dlatego jak zauważają księża biskupi, najwyższy niepokój muszą budzić próby przedefiniowania pojęcia małżeństwa i rodziny narzucane współcześnie, zwłaszcza przez zwolenników ideologii gender i nagłaśniane przez niektóre media.

Jednocześnie zwracają uwagę, że ideologia gender stanowi efekt trwających od dziesięcioleci przemian ideowo-kulturowych, mocno zakorzenionych w marksizmie i neomarksizmie, promowanych przez niektóre ruchy feministyczne oraz rewolucję seksualną. List w kościele św. Trójcy w Gdańsku  odczytał ks. prał. Zbigniew Zieliński.

– Genderyzm promuje zasady całkowicie sprzeczne z rzeczywistością i integralnym pojmowaniem natury człowieka. Twierdzi, że płeć biologiczna nie ma znaczenia społecznego i że liczy się przede wszystkim płeć kulturowa, którą człowiek może swobodnie modelować i definiować, niezależnie od uwarunkowań biologicznych. Według tej ideologii, człowiek może siebie w dobrowolny sposób określać: czy jest mężczyzną, czy kobietą. Może też dobrowolnie wybierać własną orientację seksualną. To dobrowolne samookreślenie, które nie musi być czymś jednorazowym, ma prowadzić do tego, aby społeczeństwo zaakceptowało prawo do zakładania nowego typu rodzin, np. zbudowanych na związkach o charakterze homoseksualnym – zaznaczał ks. prał. Zbigniew Zieliński.

Gabriele Kuby, niemiecka socjolog i dziennikarka podkreśla, że „tej rewolucji kulturalnej przewodzą feministki, które powiązały się z homoseksualistami i z tego właśnie narodził się gender”.

Zwraca uwagę na fakt, że feministki, nie chcą służyć Bogu, życiu, mężowi i dziecku.

Na czym polega główna myśl feminizmu? „,Non serviam – nie chcę służyć”. Feminista nie chce służyć Bogu, nie chce służyć życiu, nie chce służyć mężowi, nie chce służyć dziecku. Ona chce być jak mężczyzna i rządzić mężczyzną. Ona chce wyjść z niewoli macierzyństwa, jej ciało ma służyć tylko spełnieniu radości. Ona chce mieć „wolność” – prawo do zabicia nienarodzonego dziecka. Jeśli jest lesbijką, chce mieć dziecko bez ojca. Radykalny feminizm to jest radykalny egoizm – podkreśla socjolog.

Ks. abp Józef Michalik, przewodniczący KEP mówi, że rodzina jest centralnym punktem odniesienia w naszym życiu. Dziś jednak wiele ludzi błądzi, podejmuje próby alienacji przemiany funkcji rodzinnych.

– Próbują wmówić, że o wartości rodziny zdecydują sami: na czym ma ona polegać, czy ma się ona składać właściwie z dwojga ludzi o tej samej płci; czy później dojdziemy do tego, że nawet kilkorga ludzi tej samej płci, z możliwością adopcji dzieci. To wszystko to subiektywizowanie, troska o zrealizowanie własnego egoizmu – „bo nam się tak wydaje”, komuś się wydaje. Trzeba właśnie pomóc ludziom z pokorą, nie obrażając nikogo, ale próbować dotrzeć do tych niekiedy zabłąkanych sumień, w tym wyprostowaniu ich myślenia nt. wartości piękna rodziny naturalnej – zaznacza ksiądz arcybiskup.

RIRM

drukuj