Papież w Wielkiej Brytanii
To będzie jedna z ważniejszych i – jak podkreślają komentatorzy –
trudniejszych zagranicznych pielgrzymek Benedykta XVI. Dzisiaj Ojciec Święty
udaje się w czterodniową podróż apostolską do Wielkiej Brytanii. Przy tej okazji
niejako naturalnie rodzą się pytania dotyczące zarówno tożsamości tamtejszych
mieszkańców, ich oczekiwań i nadziei względem zbliżającej się pielgrzymki, jak i
samego jej przebiegu.
Z pewnością rozpoczynająca się dzisiaj pielgrzymka będzie miała charakter
historyczny, bo Papież udaje się tam po raz pierwszy na oficjalne zaproszenie
władz; 28 lat wcześniej Jan Paweł II pielgrzymował do Anglii, ale wówczas nie
była to wizyta oficjalna, lecz duszpasterska.
Dość szeroko na temat klimatu społecznego w Wielkiej Brytanii właśnie w
kontekście papieskiej pielgrzymki oraz zaplanowanej na ten czas beatyfikacji ks.
kard. Johna Henry’ego Newmana wypowiedział się Edmund Adamus, dyrektor ds.
duszpasterskich diecezji Westminster, doradca tamtejszego arcybiskupa. Jak
zauważył, sytuacja jest dość złożona, co wynika z zetknięcia dwóch
rzeczywistości. Z jednej strony chodzi tu o chrześcijańskie dziedzictwo Wielkiej
Brytanii, która ze względu na szczególną cześć oddawaną Matce Bożej, począwszy
od XIV w., była nazywana Maryjnym wianem; z drugiej zaś strony do głosu dochodzi
tam obecnie agresywny antykatolicyzm, którego przejawy czynią z Wielkiej
Brytanii, a w szczególności z Londynu, „geopolityczne epicentrum kultury
śmierci”.
Warto zauważyć, że stwierdzenie „geopolityczne epicentrum kultury śmierci”,
które Edmund Adamus wypowiedział w wywiadzie dla katolickiej agencji Zenit,
stało się przyczyną ostrych ataków na niego w prasie. Otóż Peter Tatchell, jeden
z przeciwników papieskiej wizyty, odnosząc się do tej wypowiedzi, wskazuje na
jej absurdalność mającą polegać na tym, że przecież Wielka Brytania jest
„światowym liderem w badaniach naukowych nad nowymi rozwiązaniami medycyny
mającymi na celu ratowanie życia i w sposób znaczący przyczynia się do walki z
głodem i biedą w krajach rozwijających się”. No cóż, badania badaniami, pomoc
pomocą, ale chyba trudno nazwać kolebką życia kraj, który pretenduje do miana
światowej stolicy aborcyjnej, gdzie środki antykoncepcyjne są darmowe, a starcy
i osoby chore mogą liczyć na „pomocną dłoń”, która położy kres ich
przedłużającemu się życiu. Co więcej, uczniom nawet katolickich szkół od
września tego roku – ukazem rządowym – wtłaczana jest „nowoczesna edukacja
seksualna” wskazująca, jak bez zgody rodziców uzyskać dostęp do aborcji czy
antykoncepcji, i uspokajająca, że homoseksualne zachowania są „normalne i
nieszkodliwe”. Należałoby również zwrócić uwagę, że wśród badań mających
realizować „szczytne cele” są również takie, które jako środki w ich realizacji
wykorzystują ludzkie embriony. Adamus ze smutkiem odnotowuje, że od ponad 50 lat
brytyjskie ustawodawstwo należy do najbardziej permisywnych – wrogich życiu,
rodzinie i małżeństwu.
Papieska wizyta w Wielkiej Brytanii, zarówno ze względu na kontekst anglikański,
jak i wspomniane „geopolityczne epicentrum kultury śmierci” nabiera szczególnego
znaczenia. Będzie ona trudna przede wszystkim ze względu na negatywne
nastawienie wielu środowisk nie tylko wobec katolickiej nauki Kościoła, lecz
także do samej osoby Papieża. Wystarczy przypomnieć niedorzeczne zarzuty, a
nawet groźby aresztowania Benedykta XVI formułowane przez Richarda Dawkinsa,
znanego biologa, i Christophera Hitchensa, dziennikarza.
Jednocześnie są też pozytywne sygnały, świadczące o tym, że jednak mieszkańcy
Wysp Brytyjskich z niecierpliwością i przejęciem czekają na przyjazd Piotra
naszych czasów, na jego słowa skierowane w sposób szczególny właśnie do nich, a
także na łaski, których źródłem niewątpliwie stanie się nowy błogosławiony. –
Wielu ludzi, szczególnie katolików, których – jak wykazały ostatnie badania –
jest więcej, niż myśleliśmy, oczekuje tej wizyty z nadzieją i liczy, że pobyt i
słowa Papieża przyniosą „łagodne światło” (nawiązując do sformułowania ks. kard.
Newmana) – zauważa Adamus. W tym kontekście warto wspomnieć o organizowanych
modlitwach w intencji rozpoczynającej się właśnie pielgrzymki, peregrynacji
kopii cudownego obrazu Matki Bożej z Guadalupe czy ostatnich licznych
konwersjach na katolicyzm anglikańskich duchownych i wiernych.
Anna Paliczka
