fot. https://twitter.com/PomocKosciolowi

Papieskie Stowarzyszenie zakończyło zbiórkę środków na pomoc dla kobiet z Republiki Środkowoafrykańskiej

Zakończyła się zbiórka środków na pomoc w sfinansowaniu pakietów edukacyjnych, które pozwolą młodym kobietom z Republiki Środkowoafrykańskiej na zdobycie zawodu i usamodzielnienie się. Zebrano 35 tysięcy złotych. Akcję zorganizowało Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Od 8 lat Republika Środkowoafrykańska zmaga się z ogromnym kryzysem politycznym i zbrojnym.

– Rebelianci po przejęciu władzy, zajęli cały kraj, a później, kiedy tę władzę utracili, pozostali na większości terenów naszego kraju i obecnie po 8 latach jest 14 grup zbrojnych, które cały czas są aktywne i od czasu do czasu się odzywają. 6 z tych grup stworzyło ostatnio koalicję, domagając się dymisji prezydenta i ówczesnego rządu, pragnąc stworzyć rząd tymczasowy, do którego wprowadziliby swoich ludzi – mówił ksiądz biskup Mirosław Gucwa, ordynariusz diecezji Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej.

Obecny rząd i prezydent nie ulegli presji rebeliantów, a mimo to każdego dnia między rebeliantami a siłami rządowymi dochodzi do walk. W konflikcie cierpią przede wszystkim mieszkańcy. Najczęstszymi ofiarami przemocy są dzieci, dziewczęta i kobiety. Dlatego Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie wspólnie z diecezją kaliską zorganizowało zbiórkę środków na pomoc w sfinansowaniu pakietów edukacyjnych, które pozwolą młodym kobietom na zdobycie zawodu i usamodzielnienie się. Jak podkreślił Tomasz Zawal, dyrektor Biura Regionalnego Pomocy Kościołowi w Potrzebie w Poznaniu, udało się zebrać 35 tysięcy złotych.

– To jest dwukrotnie niemal większa suma od założonej pierwotnie – powiedział Tomasz Zawal.

Zebrane środki trafią do ośrodka szkoleniowego „Londo, mo luti”, czyli „Wstań i idź” w Bouar, w którym kształcone są dziewczęta i młode matki, które nie miały możliwości uczenia się w szkole, a pragną nauczyć się jakiegoś zawodu. Pieniądze przeznaczone zostaną na zakup maszyn do szycia czy na opłacenie czesnego.

– Proponujemy konkretny zawód jak krawiectwo, gastronomię albo fryzjerstwo. Dziewczęta uczą się też czytania i pisania. Te, które kiedyś miały okazję się uczyć, pogłębiają znajomość języka francuskiego, matematyki – oznajmił ks. bp Mirosław Gucwa.

Szkolenie w ośrodku trwa 3 lata. Każda z dziewczyn, która opuszcza ośrodek, otrzymuje np. maszynę do szycia, tak by mogła samodzielnie pracować i zarabiać na swoje życie i utrzymane rodziny.

TV Trwam News

drukuj