Palma w naszych rękach jest wyznaniem naszej wiary w Jezusa Chrystusa przychodzącego od Ojca, aby nas zbawić. Palmy co roku są palone, a popiołem z nich posypujemy nasze głowy w Środę Popielcową. Ten znak pokuty za grzechy powinien nam zapalić czerwoną lampkę z ostrzeżeniem: słaba wiara, oparta tylko na zewnętrznych tradycjach, emocjach jest niewystarczająca, aby stanąć pod Krzyżem Chrystusa. Potrzeba, żeby nasze radosne „hosanna” i pielęgnowanie tradycji było poparte w codzienności chrześcijaństwem konsekwentnym, nieulegającym presji tłumu, mediów czy grupy znajomych – powiedział o Niedzieli Palmowej i jej znaczeniu w rozmowie z portalem Radia Maryja ks. Szymon Klimczak, wikariusz parafii przy Sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej w Myszkowie, katecheta.