
Obraz autorstwa Freepik
Rządzący forsują ustawę dotyczącą nadania przywilejów związkom osób tej samej płci
Koalicja rządowa przegłosowała w Senacie kontrowersyjną ustawę dotyczącą nadania przywilejów związkom osób tej samej płci. Wdrożenie przepisów według wliczeń rządu kosztowałby polskich podatników nawet 10 miliardów złotych.
Odrzucenia ustawy w całości domagała się opozycja, podkreślając, że jest ona niezgodna z konstytucją. Ustawa zasadnicza wspiera i promuje małżeństwo i rodzinę. Kontrowersyjny projekt otwiera też furtkę do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe w przyszłości.
– Bez rodzin, bez dzietności nasz naród, każdy naród czeka zagłada. Rodzina to społeczna funkcja wychowania dzieci i zapewnienia ciągłości pokoleń – podkreśliła Janina Sagatowska, senator z Prawa i Sprawiedliwość.
Gdyby kontrowersyjna ustaw weszła w życie, doprowadziłaby do chaosu prawnego przez zmianę ponad 230 innych ustaw. Byłaby też poważnym obciążeniem dla budżetu.
– To jest do 10 mld zł w 10 roku funkcjonowania tej ustawy – mówiła Katarzyna Kotula, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Byłby to efekt przyznania nieformalnym związkom w tym parom jednopłciowym przywilejów podatkowych takich jakie mają małżeństwa. Wszystko na podstawie umowy o tzw. wspólnym pożyciu zawartej przed notariuszem. To prosta droga do nadużyć.
– Pytanie jest też następujące, czy to nie będzie powodem do tworzenia związków fikcyjnych, bo można taki związek fikcyjny zawrzeć po to tylko, aby unikać opodatkowania w państwie polskim – zauważył Zdzisław Pupa, senator z Prawa i Sprawiedliwości.
Senatorowie Koalicji Obywatelskiej próbują wpłynąć na prezydenta Karola Nawrockiego, aby podpisał ustawę, która jest niezgodna z Konstytucją RP.
– Czy będzie Pan zakładnikiem ideologii, która nie widzi drugiego człowieka? Mam nadzieję, że ten egzamin inaczej niż w przypadku innych wet, jak tych kompromitacji przy regulacji rynku krypto walutowego zda pan ten egzamin z człowieczeństwa – powiedział Krzysztof Kwiatkowski, senator z Koalicji Obywatelskiej.
W przeszłości prezydent Karol Nawrocki jasno zadeklarował, że nie zaakceptuje takich przepisów.
– W konstytucji jest wprost zapisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowić alternatywę dla małżeństwa – akcentował Karol Nawrocki.
Po tym jak ustawa trafi na biurko prezydenta, będzie miał 21 dni na ogłoszenie swojej ostatecznej decyzji.
TV Trwam News



