Medale i wdzięczność za zasługi dla KUL

Ks. kard. Nagy i ks. prof. Styczeń odznaczeni

Medale za zasługi dla Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II otrzymali w minioną sobotę ks. kard. Stanisław Nagy SCJ i ks. prof. dr hab. Tadeusz Styczeń SDS. Uroczystość rozpoczęła Msza Święta w kościele akademickim pod przewodnictwem ks. kard. Nagyego. Wybitnym księżom profesorom, którzy całą swoją drogę naukową związali z lubelską uczelnią, medale i pamiątkowe dyplomy wręczał ks. prof. dr hab. Stanisław Wilk, rektor KUL.
– Odznaczamy dziś postacie, które tak wiele uczyniły dla propagowania myśli wielkiego Polaka Jana Pawła II – powiedział na wstępie ks. rektor Wilk. – Do medalu dodajemy dziś naszą gorącą, z serca płynącą wdzięczność – dodał. Senat Akademicki KUL przyznał ks. kard. Nagyemu i ks. prof. Styczniowi medale za zasługi dla KUL w uznaniu za ich kilkudziesięcioletnią, ofiarną pracę na rzecz uniwersytetu oraz dbanie o jego renomę w kraju i na świecie.
W laudacji ks. prof. Marian Rusecki zarysował wybitne osiągnięcia ks. kard. Nagyego w pracy naukowej – eklezjologicznej i eklezjalnej. Zainteresowania badawcze księdza kardynała dotyczyły m.in. genezy Kościoła, uzasadnienia jego struktury hierarchicznej, kolegializmu w Kościele. Wiele z wypracowanych przez niego ujęć miało charakter nowatorski. O randze naukowej księdza kardynała świadczy m.in. fakt, że przez dwie kadencje należał do wąskiego grona Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Ksiądz profesor Rusecki wskazał również na postawę apologetyczną ks. kard. Nagyego w trudnych dla Kościoła czasach, a także na jego działania na rzecz młodzieży. – Bronił Kościoła nie tylko w rzeczywistości socjalistycznej, ale również wtedy, gdy po odzyskaniu wolności Kościół był atakowany z pozycji liberalnych – podkreślił ks. prof. Rusecki.
Ksiądz kardynał Nagy w swoim wystąpieniu wyraźnie pomniejszał własne zasługi, podkreślając radość z powodu rozwoju Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jako wielkich rektorów uczelni wymienił ks. prof. Antoniego Słomkowskiego, o. prof. Mieczysława A. Krąpca, ks. abp. prof. Stanisława Wielgusa i ks. prof. Andrzeja Szostka.
Laudację na cześć ks. prof. Tadeusza Stycznia wygłosił ks. prof. Szostek. – Nade wszystko ubogacił naszą uczelnię swoją niezwykłą osobowością, a przecież poziom i profil uniwersytetu wyznaczają tworzący go ludzie – podkreślił w swojej mowie ks. prof. Szostek. Jak wspominał, prowadzone przez dziesiątki lat niezwykle popularne i angażujące studentów wykłady ks. prof. Stycznia z etyki nasycone były swoistym dramatyzmem. Wykłady te były jego największym wkładem w kształtowanie moralnego oblicza KUL. – Ksiądz Styczeń uczył etyki najpierw sobą samym, swym sposobem życia, życzliwością i pełnym kultury szacunkiem wobec każdej ludzkiej osoby – podkreślił laudator. – To sprawiało, że jego etyka personalistyczna była tak swoiście naturalna i przekonywująca.
Ksiądz profesor Styczeń zdecydował się na studia w Lublinie, aby być blisko ks. prof. Karola Wojtyły, którego wykładów słuchał jeszcze w Krakowie. Z czasem stał się jego najbliższym pracownikiem w KUL, a potem przejął jego wykłady i seminaria.
– Jednak nawet po uzyskaniu w 1972 r. habilitacji nie chciał przejąć po ks. kard. Wojtyle katedry etyki, do czego on stale go zachęcał – powiedział ks. Szostek. – Trzeba podkreślić, że gdyby nie ten upór ks. prof. Stycznia, nie moglibyśmy chlubić się dziś, że Papież Jan Paweł II był przez ćwierć wieku naszym profesorem.
Wielką zasługą ks. prof. Stycznia w utrzymaniu więzi KUL z Ojcem Świętym była inicjatywa powołania Instytutu Jana Pawła II w celu prowadzenia studiów nad myślą i dziełem Papieża Polaka oraz budowania wspólnoty osób w duchu głoszonej przez niego nauki Chrystusa. – Nie wiem, czy zasłużyłem się czymś temu uniwersytetowi – powiedział wzruszony ks. prof. Tadeusz Styczeń. – Myślę, że się bardzo o to starałem, jak gdyby – nieładne słowo – zarażony osobą człowieka, którego spotkałem. Ja poszedłem za Mistrzem z Krakowa – dodał.

Adam Kruczek, Lublin

 

drukuj