fot. ks. Paweł Rytel-Andrianik

Ks. J. Zieliński przy grobie św. Jana Pawła II: Pozwól Jezusowi wejść do domu twego serca

Miłość Boga nigdy nie przekreśla. Nie przekreśliła ani Jerozolimy, ani nie przekreśla też mnie – powiedział ks. Jarosław Zieliński z Penitencjarii Apostolskiej podczas Mszy świętej sprawowanej w czwartek rano przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Watykanie.

Ks. Jarosław Zieliński wskazał, że droga, którą podąża Jezus w Ewangelii, „jest drogą także do mnie, do mojego serca”.

Jak podkreślił, „Jezus wypełni wszystko, co postanowił Jego Ojciec, nie zawróci z drogi dobrowolnego oddania własnego życia z miłości do nas”. Poza tym „właśnie to, co gdzieś jest konsekwencją moich gorszych, słabszych wyborów, czegoś, co sprawiło, że nie potrafię znaleźć ukojenia i zrozumienia, nie ma ostatniego słowa”.

Łzy Jezusa

Kaznodzieja zaznaczył, że w dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi z miejsca zwanego „Pan zapłakał”.

„Ten płacz Jezusa jest niczym innym, jak tylko kolejną próbą walki o odzyskanie mnie. Pan bardzo usilnie pragnie, abyśmy Mu tę nędzę, tę nieumiejętność zrozumienia siebie samych najzwyczajniej w świecie wyspowiadali. To jest też ten moment, w którym On dostaje do dyspozycji naszą niemoc i może tam objawić swoją moc, by nas odzyskać” – mówił ks. Jarosław Zieliński.

Spowiedź – miejsce przytulenia przez Boga

Każdy człowiek jest najukochańszym, jedynym i niepowtarzalnym dzieckiem Boga.

„On jak Matka wysłucha cię w sakramencie pojednania, zrozumie, przebaczy, przytuli do swego Boskiego pełnego miłości serca, da nadzieję, nawet jeśli wydaje ci się, że wszystko stracone, że nie ma wyjścia” – zaznaczył kapłan i wskazał na potrzebę zaufania Bogu.

Jak w każdy czwartek, Msza św. przy grobie św. Jana Pawła II zgromadziła wielu uczestników. W koncelebrze znalazło się około 40 kapłanów. Eucharystii przewodniczył ks. bp Krzysztof Nykiel, regens Penitencjarii Apostolskiej.

Artur Hanula/vaticannews.va

drukuj