Ks. bp T. Bronakowski: Egoizm, hedonizm, koncentracja na samym sobie to niszcząca siła, która popycha człowieka na drogę prowadzącą do uzależnień
Nie tylko musimy przyjąć Bożą miłość, ale na Jego wzór kochać bliźnich. Jaka powinna być nasza miłość? Ofiarna, wierna, czysta, czuła, serdeczna, empatyczna i wytrwała. Natomiast egoizm, hedonizm, koncentracja na samym sobie to niszcząca siła, która popycha człowieka na drogę prowadzącą do uzależnień – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych Konferencji Episkopatu Polski, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.
Jak zaznaczył ks. bp Tadeusz Bronakowski, troska o trzeźwość wymaga odpowiedzi na wiele ważnych pytań.
– Jednym z nich jest pytanie o to, kiedy grożą nam uzależnienia? – wyjaśnił.
Duchowny zwrócił uwagę, że w świetle Słowa Bożego jasno widać, że wejście na drogę uzależnień grozi nam, gdy nie przyjmujemy miłości Boga.
– On „każdego z nas kocha za nic i nieodwołalnie, traktuje nas jak swoje bezcenne dzieci”. Jeśli tego nie odkryjemy, to nie będziemy w stanie zrozumieć siebie ani swojej nadzwyczajnej godności i nie poznamy źródła prawdziwego szczęścia. Wtedy pozwolimy, aby w naszych sercach dominował niepokój, nienasycenie, niepewność, lęk. Zatem podstawową ochroną przed uzależnieniami jest dla nas przyjęcie miłości od Boga i od ludzi, którzy naśladują w miłości Jezusa – podkreślił.
Ks. bp Tadeusz Bronakowski wskazał, że kolejnym krokiem na drodze błogosławieństwa i prawdziwej wolności jest codzienne uczenie się miłości.
– Nie tylko musimy przyjąć Bożą miłość, ale na Jego wzór kochać bliźnich. Jaka powinna być nasza miłość? Ofiarna, wierna, czysta, czuła, serdeczna, empatyczna i wytrwała. Natomiast egoizm, hedonizm, koncentracja na samym sobie to niszcząca siła, która popycha człowieka na drogę prowadzącą do uzależnień – dodał.
Zauważył także, iż niezwykle ważną sprawą jest docenienie swojej godności, zrozumienie, że każdy z nas jest kimś bezcennym w oczach Boga.
– Oznacza to, że nikogo nie wolno traktować jak swojej własności, nawet siebie. Nikogo nie wolno krzywdzić, także samego siebie. Ks. Dziewiecki tak o tym pisze: „Bóg pragnie, żeby każdy z nas był dla samego siebie wiernym przyjacielem i solidnym sejfem, który chroni w sobie to, co najpiękniejsze. I żeby nie był złodziejem, który okrada samego siebie ze zdrowia, sumienia, wolności, miłości, radości” – zaznaczył duchowny.
Jak podkreślił felietonista, uzależnienia grożą nam także wtedy, gdy przestajemy się rozwijać.
– Skazujemy się wtedy na duchową śmierć. Naszym zadaniem jest stała praca nad sobą, aby codziennie stawać się dojrzalszymi, mądrzejszymi i bardziej odpowiedzialnymi ludźmi niż byliśmy wczoraj. Nie wolno dać sobie wmówić, że wymagając od siebie, pracując nad swoim charakterem, krocząc drogą świętości jesteśmy „nienowocześni”, „zacofani”, a więc nieszczęśliwi. To nie jest prawda. Wytrwała praca nad sobą, stawianie sobie wymagań według Ewangelii Chrystusowej to jedyna droga prowadząca do prawdziwego szczęścia – wyjaśnił ks. bp Tadeusz Bronakowski.
Zauważył także, że bardzo ważne jest właściwe podejście do wolności.
– Stosunek do tego wielkiego Bożego daru decyduje, czy kroczymy drogą życia, czy też drogą śmierci. Nie wolno mylić wolności ze swawolą. Wolność jest nam dana po to, abyśmy wybierali to, co prowadzi nas do szczęścia zakorzenionego w Bogu. Musimy wystrzegać się zła i czynić dobro. Taka postawa nie jest łatwa, ale to jedyny sposób, aby żyć w miłości, radości i pokoju, aby ustrzec się niebezpieczeństwa wejścia na drogę uzależnień – podkreślił duchowny.
radiomaryja.pl



