[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Człowiek stworzony przez Boga nie jest ukończonym dziełem Mistrza. By być osobowością ciekawą, piękną trzeba pracować nad swym życiem

Człowiek stworzony przez Boga nie jest ukończonym dziełem Mistrza. By być osobowością ciekawą, piękną trzeba pracować nad swym życiem. Niestety dzisiaj dominuje tradycja dogadzania swoim instynktom i emocjom. Zagubiły się metody samowychowania i pracy nad sobą. W kulturze po nowoczesności promowana jest idea życia na luzie, akceptacji swoich słabości, robienia tego, na co ma się ochotę – mówił w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Duchowny podkreślił, że kolejny krok na drodze praktykowania cnoty trzeźwości oraz na drodze uczenia się prawdziwej wolności brzmi: „Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru”.

– W książce „12 Kroków i 12 Tradycji AA” znajduje się wypowiedź duchownego o 6. kroku, że oddziela on ludzi dojrzałych od dzieci. Człowiek dojrzały potrafi nie tylko uczciwie nazwać swoje wady charakteru, ale mając wolną wolę jest gotowy, aby to właśnie Bóg uwolnił go od nich. Człowiek dojrzały w szczerości serca czyni wszystko, aby stawać się podobnym do swojego Stwórcy. Czy to oznacza, że Bóg usunie wszystkie nasze wady, bez naszego współdziałania? Nasz najlepszy Ojciec oczekuje od nas pracy nad charakterem, abyśmy w miarę swoich możliwości czynili stałe postępy w tym względzie. W 6. kroku chodzi o stałą gotowość dążenia do tego, co dla nas jest najlepsze. A któż lepiej wie, jakimi powinniśmy być, od samego Boga? Przecież to On stworzył nas na swój obraz i podobieństwo. Praca nad sobą to zadanie na całe życie, dlatego tak ważna jest nasza stała deklaracja podporzadkowania się Bogu i gotowości na dokonywanie przez Niego w naszym życiu koniecznych zmian – powiedział przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Felietonista TV Trwam zwrócił uwagę, że jako chrześcijanie mamy wspaniały wzór do naśladowania samego Jezusa Chrystusa – prawdziwego Boga i człowieka.

– Święty Jan od Krzyża radzi, aby mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa, starając się upodobnić swoje życie do jego życia, nad którym trzeba często rozmyślać, by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak, jak On by się zachowywał. To pragnienie naśladowania Syna Człowieczego powinniśmy stale w sobie pielęgnować. Warto przypomnieć słowa św. Jana Pawła II z czerwca 1979 r., które wypowiedział na Jasnej Górze. Mówił o nowym życiu, którego udziela nam Chrystus. Staje się ono naszym własnym życiem duchowym, naszym życiem wewnętrznym. Odkrywamy siebie, odkrywamy człowieka wewnętrznego z jego właściwymi talentami, szlachetnymi pragnieniami, ideałami, ale równocześnie odkrywamy słabości, wady, złe skłonności, egoizm, pychę i zmysłowość – wskazał duchowny.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski podkreślił, że pierwsze z wymienionych cech naszego człowieczeństwa zasługują, by je rozwijać i umacniać, a drugie musimy przezwyciężać, zwalczać oraz przetwarzać.

– W żywym kontakcie z Panem Jezusem, w kontakcie ucznia z Mistrzem rozpoczyna się i rozwija najwspanialsza działalność człowieka. To praca nad sobą. Praca ta ma na celu kształtowanie swojego człowieczeństwa. Musimy sobie zdawać sprawę, że droga przed nami nie jest ani łatwa, ani szybka. (…) Trzeba się wiele natrudzić, aby pójść do przodu, aby wspiąć się wyżej. Człowiek stworzony przez Boga nie jest ukończonym dziełem Mistrza. By być osobowością ciekawą, piękną trzeba pracować nad swym życiem. Dzisiaj dominuje tradycja dogadzania swoim instynktom i emocjom. Zagubiły się metody samowychowania i pracy nad sobą. W kulturze po nowoczesności promowana jest idea życia na luzie, akceptacji swoich słabości, robienia tego, na co ma się ochotę. Nie prowadzi to do niczego dobrego. Taka postawa nie pozwala człowiekowi wzrastać w prawdziwej miłości, która nadaje sens naszemu życiu. Dlatego tak ważne są poszczególne kroki na drodze życia duchowego, o których ostatnio mówimy. Nie możemy uznać naszej bezsilności wobec zła, które nas dotyka, a nawet poprzestać na uświadomieniu sobie, że jest Bóg, który może nas przemienić. Te kroki są bardzo ważne, ale na nich nie możemy się zatrzymać – zaznaczył przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

– Konieczne jest powierzenie swojego życia Bogu, uczynienie obrachunku moralnego i uznanie istoty zła, które miało miejsce w naszym życiu, przed Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem. Jeśli jednak chcemy postępować na drodze ku prawdziwej wolności, musi być w nas gotowość do pracy codziennej i wytrwałej nad sobą – podsumował ks. bp Tadeusz Bronakowski. 

radiomaryja.pl

drukuj