fot. Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Ks. B. Bartołd: Ks. kard. S. Wyszyński powtarzał nam, że każdego człowieka należy szanować i modlić się za niego

Ks. kard. Stefan Wyszyński wielokrotnie powtarzał nam, że każdy człowiek jest stworzony na obraz Boga, należy go szanować i za każdego trzeba się modlić. Sam codziennie modlił się za Bolesława Bieruta mówiąc, że jako pasterz odpowiada za jego zbawienie – powiedział proboszcz archikatedry warszawskiej ks. Bogdan Bartołd.

Proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Warszawie należy do ostatniego rocznika alumnów Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, który był przyjęty do seminarium przez Prymasa Tysiąclecia.

„Dla nas młodych kleryków ks. kard. Stefan Wyszyński to był chodzący majestat – cieszył się wielkim autorytetem. Budził w nas szacunek i podziw. Znaliśmy historię jego życia. Jeszcze jako nastolatek czytałem o jego uwięzieniu i internowaniu przez władze komunistyczne. Wiedziałem, że był nieugięty. Pamiętam też jego zdecydowane, konkretne, ewangeliczne słowa. Do nas kleryków mówił, że współczesny świat potrzebuje świadectwa wiary przyszłych kapłanów” – wyznał ks. Bogdan Bartołd.

Proboszcz archikatedry warszawskiej wspomniał, że kiedyś wraz z kolegami alumnami zapytał ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, jak wyglądają jego rozmowy z pierwszym sekretarzem partii komunistycznej.

„Prymas powiedział nam wówczas: »On mieszka na terenie mojej diecezji, a więc jestem jego pasterzem – odpowiadam za jego zbawienie. Modlę się za niego«” – wspominał ks. Bogdan Bartołd.

„Ksiądz kardynał wielokrotnie powtarzał nam, że »każdy człowiek jest stworzony na obraz Boga i każdego człowieka należy szanować i za każdego trzeba się modlić«” – dodał proboszcz parafii archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie.

Podkreślił, że beatyfikacja ks. kard. Stefana Wyszyńskiego była tylko zwieńczeniem tego wszystkiego, co od wielu lat dokonuje się w świątyni.

„W archikatedrze warszawskiej pracuję od 12 lat i przez ten czas kaplica Prymasa Tysiąclecia była najliczniej odwiedzaną przez wiernych ze wszystkich, które są w świątyni. Pokazuje to m.in. fakt, że nie zdarzył się dzień, by nie paliła się żadna ze świeczek, które tam stoją, a które zapalają osoby składające swoje prośby, czy dziękczynienia” – powiedział ks. Bogdan Bartołd. Jak dodał, „często paliło się po kilkadziesiąt świec”.

„Zdarzały się nawet takie dni, że brakowało na nie miejsca” – wyznał duchowny.

Zwrócił uwagę, że kaplicę nawiedzają nie tylko Polacy z całego kraju, ale także ludzie z zagranicy.

„Nie mówię o zwykłych turystach, ale o osobach, które będąc w Polsce specjalnie przybywają do naszej świątyni, by pomodlić się przy grobie ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. To pokazuje, że kult Prymasa Tysiąclecia od wielu lat jest niezwykle żywy nie tylko wśród Polaków” – wskazał ks. Bogdan Bartołd.

Powiedział, że w dniu beatyfikacji przez cały dzień napływali do kościoła ludzie, zarówno świeccy jak i duchowni, by modlić się przy sarkofagu Prymasa Tysiąclecia.

„Z intencji, które tam zostawiali wynika, że wiele osób modliło się w intencji Ojczyzny – o pojednanie, by była ona miejscem dla Boga, by były szanowane wartości chrześcijańskie. Modlili się także za wstawiennictwem ks. kard. Stefana Wyszyńskiego o łaskę zdrowia, uzdrowienia relacji w rodzinie, wsparcie w trudnej sytuacji finansowej” – powiedział proboszcz archikatedry warszawskiej.

Powiedział, że podczas Mszy św. beatyfikacyjnej kościół był pełen wiernych.

„W momencie, kiedy wprowadzono relikwie nowych błogosławionych w Świątyni Opatrzności Bożej, w tym samym czasie w archikatedrze św. Jana Chrzciciela odbyło się uroczyste wprowadzenie relikwiarza z kroplą krwi ks. kard. Stefana Wyszyńskiego” – mówił.

Poinformował, że relikwie krwi prymasa łącznie ze specjalnym „certyfikatem” – potwierdzającym ich autentyczność – parafia archikatedralna otrzymała z kurii archidiecezji warszawskiej.

„Krew została ofiarowana przez jednego z lekarzy, który opiekował się kardynałem. Została ona pobrana do jednego z badań. Lekarz przechował ją przez 40 lat na szkiełkach mikroskopowych” – wyjaśnił ks. Bogdan Bartołd.

Relikwiarz w archikatedrze warszawskiej wygląda podobnie jak ten, który użyty był podczas beatyfikacji ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, z tym, że zamiast pisma prymasa jest kropla jego krwi. Został on zaprojektowany i wykonany przez gdańskiego bursztynnika, Mariusza Drapikowskiego.

Ks. Bogdan Bartołd poinformował także, że w każdy wtorek o godz. 19.00 w archikatedrze warszawskiej będzie celebrowana Msza św. za wstawiennictwem bł. ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego z błogosławieństwem jego relikwiami.

„Intencje można składać do puszki znajdującej się przy kaplicy Prymasa Tysiąclecia. Będą one publicznie odczytywane w czasie liturgii” – zapowiedział ks. proboszcz.

Zaznaczył, że Eucharystię będzie wieńczyć Apel Jasnogórski, jedna z modlitw bliskich sercu ks. kard. Stefana Wyszyńskiego.

Sarkofag prymasa od 1986 r. znajduje się w kaplicy w lewej nawie świątyni.

Zgodnie z decyzją papieża Franciszka ogłoszoną 12 września w dniu beatyfikacji, wspomnienie ks. kard. Stefana Wyszyńskiego będzie obchodzone w Kościele w Polsce 28 maja.

PAP

drukuj