fot. PAP/Waldemar Deska

Ks. abp W. Depo: Cechą krzyczącej wolności jest brak odniesienia do Boga i negacja miłości

Cechą widocznej w ostatnich napięciach społecznych krzyczącej wolności jest brak odniesienia do Boga i negacja miłości, która prowadzi do ucieczki w kłamstwa i do samounicestwienia – mówił w niedzielę na Jasnej Górze metropolita częstochowski ks. abp Wacław Depo.

Ksiądz Arcybiskup, który jest także kapelanem katolickiego stowarzyszenia Rycerze Kolumba w Polsce, przewodniczył niedzielnej Mszy św., podczas której dziękowano za niedawną beatyfikację założyciela tej organizacji, ks. Michaela McGivneya. Ks. abp Wacław Depo przypomniał, że w procesie beatyfikacyjnym uznano cud, jakim było uzdrowienie nienarodzonego dziecka w łonie matki.

„Odczytujmy dobrze, również w naszej polskiej rzeczywistości, że po 130 latach od jego śmierci, Pan Bóg potwierdził jego świętość cudem uzdrowienia nienarodzonego dziecka w łonie matki ze śmiertelnej choroby. Czy to nie jest znak Boga dla współczesnego świata? Zaufajmy Bogu. Jest z nami Chrystus, niezawodny dawca nadziei, Pan Życia” – mówił w homilii metropolita częstochowski.

Ks. abp Wacław Depo wskazał, że przeżywane na co dzień rozmaite lęki i niepokoje mają – jak mówił – „swoje przyczyny zarówno zewnętrzne, jak i wewnętrzne, pomnażając zły obraz świata swoistej bezkarności i braku odpowiedzialności przed Bogiem”.

„W tych napięciach społecznych, które obserwujemy – czy to w Ameryce, Europie czy w Polsce – nie trudno zauważyć, że cechą owej krzyczącej wolności jest brak odniesienia do Boga i negacja miłości, która prowadzi do ucieczki w kłamstwa, a w sumie do samounicestwienia” – powiedział Ksiądz Arcybiskup, apelując o wsłuchanie się w słowa Jana Pawła II, by nie lękać się i zaufać Bogu i jego miłosierdziu.

Postać ks. Michaela McGivneya – mówił metropolita częstochowski – „pokazuje nam wyraźnie, że życie człowieka nie jest ślepym wytworem natury czy przedmiotem transakcji, ale darem, którym należy się dzielić”, a jego niedawną beatyfikację należy odczytywać także jako „znaki Bożej opatrzności dla naszego trudnego czasu”.

„Poprzez swoją służbę kapłańską troszczył się o godność i jedność w rodzinach, zwłaszcza emigrantów, będąc sam znakiem miłosierdzia Bożego. Organizował działania, które kształtowały braterską wspólnotę, był z ludźmi w ich smutkach, w czasach pandemii, śmierci i żałoby, nie obce mu były więzienia i szpitale” – powiedział ks. abp Wacław Depo o błogosławionym założycielu Rycerzy Kolumba.

Ta założona w 1882 r. organizacja jest obecnie największym stowarzyszeniem katolickich mężczyzn na świecie. Skupia ok. 2 mln osób w kilkunastu krajach. Od 15 lat Rycerze działają również w Polsce. Beatyfikowany przed tygodniem Amerykanin Michael McGivney (1852-1890) był synem irlandzkich imigrantów. Zmarł w wieku 38 lat na gruźlicę.

W niedzielę na Jasną Górę przybyła także 37. Ogólnopolska Pielgrzymka Kolejarzy. Z powodu epidemii w sanktuarium modliło się kilkudziesięciu przedstawicieli środowiska kolejarskiego, wobec ok. 6 tys. pielgrzymów, którzy przybyli do Częstochowy przed rokiem. Mszy św. dla kolejarzy w jasnogórskiej bazylice przewodniczył metropolita białostocki ks. abp Tadeusz Wojda. Obecni byli m.in. szefowie spółek kolejowych spółek.

„Koleje są społeczną usługą, z której każdego roku korzystają miliony ludzi. Pasażerowie zawierzają wam swoje życie. Ktoś powie, że dzieje się to automatycznie – tak. Ale tylko dlatego, iż wiedzą, że koleje są bezpieczne, że zapewniają dobrą usługę, że na podróżnych nie czyhają żadne niebezpieczeństwa. Dzięki waszej posłudze miliony ludzi mogą codziennie podejmować swoje obowiązki. Dzięki Bożej mądrości, która jest w was, oni mogą być spokojni, bo wy czuwacie nad ich bezpieczeństwem” – mówił w homilii ksiądz Arcybiskup, cytowany przez biuro prasowe Jasnej Góry.

Pozdrowienia do uczestników pielgrzymki nadesłali m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i jego zastępca odpowiedzialny za sprawy kolei Andrzej Bittel. Pielgrzymkę zakończył akt zawierzenia kolejarzy Matce Bożej.

PAP

drukuj