100-lecie parafii w Mońkach nazywanej „małą Częstochową”
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej i św. Kazimierza w Mońkach świętuje swoje stulecie. Dziś początek uroczystości.
Parafia w Mońkach ma wyjątkową historię. Zaczyna się od roku 1920, kiedy wierni zapragnęli mieć tutaj swój kościół. Świątynia została wybudowana w ciągu kilku lat. Potężne zniszczenia przyniosła wojna. Niemcy zburzyli kościół, ale po raz kolejny mieszkańcy Moniek pokazali, że tak łatwo ze świątyni nie zrezygnują.
– Pewna niezłomność miejscowej ludności sprawiła, że w trudnych latach udało się ją odbudować – powiedział ks. Wojciech Wojtach, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej i św. Kazimierza w Mońkach.
W 1960 roku na nowo postawiono świątynię. Przez cały ten czas bardzo bliska dla wiernych z Moniek stała się Matka Boża. Parafia stała się małą Częstochową. Tak jest dziś nazywana.
– Mamy kilka relacji z lat 30, kiedy ludzie przychodzący tutaj do Matki Bożej otrzymywali łaski za jej pośrednictwem – poinformował ksiądz proboszcz.
O godz. 12.00 Mszy św. przewodniczył będzie dziś metropolita białostocki ks. abp Tadeusz Wojda. 26 sierpnia do Moniek na odpust przyjedzie ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz z Mińska.
– Zwieńczeniem będzie niedzielna Msza św. jubileuszowa, której przewodniczył będzie ks. bp Henryk Ciereszko, który, nota bene, pracował w naszej parafii na początku swojej pracy duszpasterskiej – powiedział ks. Wojciech Wojtach.
Obchody potrafią cały tydzień. W tym czasie wierni będą przechodzili rekolekcje.
TV Trwam News



