Zwiększa się rosyjska obecność wojskowa w Sewastopolu

Ponad 50 jednostek sprzętu bojowego oraz ok. 500 rosyjskich żołnierzy przybyło do Sewastopola na okrętach Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej – napisała tamtejsza gazeta internetowa „Grażdanskaja Oborona”.

Żołnierze wojsk powietrznodesantowych rozlokowali się na terenie bazy rosyjskiej piechoty morskiej. Według gazety, sądząc po wyglądzie – należą oni do mniejszości narodowych zamieszkujących Federację Rosyjską.

Zwiększanie obecności wojsk Rosji w Sewastopolu to pełzająca agresja – mówił prof. Romuald Szeremietiew, były minister obrony narodowej. Zachód nie może bagatelizować takich sygnałów – podkreślił.

– Powoli, ale systematycznie Rosja zwiększa swoją obecność militarną w Sewastopolu. Najpierw z mundurów oddziału zdjęto oznaczenia wojskowe i prezydent Putin udawał, że jest to jakaś samoobrona, że mundury kupili sobie w sklepach. Te nowe fakty wskazują, że chyba Rosja przestaje udawać. Jest to ogromne wyzwanie zarówno dla NATO, Zachodu i UE. Myślę, że ministrowie spraw zagranicznych, premierzy i prezydenci mogą czuć się zrobieni  „na szaro” przez Moskwę. I tu rodzi się pytanie: jak długo Zachód będzie tolerował tę sytuację? – powiedział prof. Romuald Szeremietiew.

Szef Pentagonu Chuck Hagel zapowiedział, że USA zwiększą pomoc militarną dla swych sojuszników w NATO, w tym Polski i krajów bałtyckich.

Minister obrony USA oświadczył, że Stany Zjednoczone zintensyfikują wspólne ćwiczenia lotnicze prowadzone z Polską oraz zwiększą swój udział w ochronie przestrzeni powietrznej krajów bałtyckich.

Pentagon ma prowadzić szkolenia, wykorzystując swoją jednostkę lotniczą w Polsce. Wyśle też w tym tygodniu do krajów bałtyckich sześć dodatkowych myśliwców typu F-15 oraz jeden samolot tankujący typu KC-135.

RIRM

drukuj