fot. wikipedia.org

Związkowcy z Opla przedstawią plan działań. Możliwy protest

W gliwickiej fabryce Opla rozpoczną się protesty jeśli zarząd nie przestanie łamać zasad dialogu społecznego i praw pracowniczych – zapowiadają związki zawodowe.

Dziś o godz. 10.30 przed zakładem, związkowcy poinformują o przyczynach konfliktu i przedstawią plan działań.

Związki podkreślają, że pracodawca, jednostronnie i z naruszeniem przepisów prawa pracy, wprowadza rozwiązania niekorzystne dla pracowników. Nie uznaje trwającego w zakładzie sporu zbiorowego, lekceważy apele o podjęcie merytorycznych rozmów.

Jeśli to się nie zmieni, zmuszeni będziemy do zaostrzenia działań, aż do strajku włącznie – mówi Mariusz Król, przewodniczący ”Solidarności” w General Motors Manufacturing Poland.

Pracodawca od dłuższego czasu nie prowadzi w ogóle dialogu społecznego ze związkami zawodowymi. Sam jednostronnie dokonuje zmian do regulaminu pracy, nie przestrzega tegoż regulaminu. Mimo wspólnego stanowiska wszystkich organizacji związkowych sytuacja jest bardzo napięta. Tutaj podkreślam, że związki zawodowe, w tym „Solidarność”, są po to na terenie zakładu, aby te napięcia niwelować. Jesteśmy jako ten katalizator – chcemy  w ramach kompromisu dochodzić do porozumień, ale do tego potrzeba woli dwóch stron. Jeżeli takiej woli nie ma ze strony pracodawcy, to my w tym momencie jesteśmy zmuszeni sięgnąć do prawa, które daje nam ustawodawca – podkreśla Mariusz Król.

Związki zawodowe skierowały pismo z prośbą o interwencję  w sprawie sytuacji w gliwickim zakładzie do wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. 30 czerwca związkowcy próbowali osobiście wręczyć petycję szefowi resortu podczas jego pobytu w gliwickiej fabryce. Nieoczekiwanie zmienił się jednak plan wizyty w zakładzie. Związkowcy nadal oczekują na reakcję ministerstwa na problemy przedstawione w petycji.

RIRM

drukuj