fot. facebook.com/MorawieckiPL

Zniszczony krzyż upamiętniający ostatniego Żołnierza Wyklętego zostanie naprawiony

To bardzo przykre zajście – mówi Marek Franczak, syn Józefa Franczaka ps. „Laluś”, nawiązując do zniszczenia krzyża upamiętniającego miejsce śmierci jego ojca, ostatniego Żołnierza Wyklętego.

Józef Franczak ps. „Laluś” był żołnierzem polskiego podziemia niepodległościowego na Lubelszczyźnie. Zginął w 1963 roku w Majdanie Kozic Górnych od kul ścigających go funkcjonariuszy SB i ZOMO. W ostatnich dniach metalowy krzyż został zniszczony.

Strasznie przykro mi było i jest. Może niekoniecznie chodzi o upamiętnienie ojca, bo wiadomo, różne środowiska są, natomiast fakt, że dotyczy to krzyża. Krzyża – symbolu naszej wiary, chrześcijaństwa – mówi syn Józefa Franczaka.

Dodaje, że to było celowe działanie, które najprawdopodobniej ma związek z poparciem przed wyborami prezydenta Andrzeja Dudy, jakie w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Żołnierzy Wyklętych wyraził syn „Lalusia”.

Powiedziałem, że popieramy pana prezydenta Andrzeja Dudę, bo inne ideologie – typu LGBT – nie chciałbym, żeby moje wnuki były chowane w tej ideologii w szkole czy gdziekolwiek, a wśród wyborców głosujących na tych innych kandydatów są pogrobowcy UB, komunistów i to było im nie na rękę – podkreśla.

Swoje oburzenie wandalicznym czynem wyraził także premier Mateusz Morawiecki. Zapewnił, że sprawcy zostaną ukarani, a krzyż – naprawiony.

„Zniszczono krzyż ku pamięci „Lalka” – ostatniego Wyklętego. To powrót do mroków naszej historii, kiedy próbowano wymazać z niej prawdziwych bohaterów. Zapewniam, że krzyż zostanie odnowiony, a to, co nie udało się komunistom i UB, nie uda się i tym razem” – napisał na Twitterze premier.

Józef Franczak ps. „Laluś” w 2008 roku został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Z kolei w 2015 roku pośmiertnie awansowany na stopień podporucznika.

TV Trwam News

drukuj