Zjazd Miłośników kultury Kresowej

Po raz szósty Miłośnicy Ziemi Wołyńskiej i Kresów Wschodnich spotkali się w Świątnikach, by porozmawiać, powspominać, a przede wszystkim uczcić pamięć Cichociemnych – Żołnierzy Niezłomnych.

Ci, którym dane było urodzić się na Kresach, do których już po wojnie nie mieli powrotu, wspominają te czasy w wielkim rozrzewnieniem

– Z Kowla poszedłem do lasu, przeszedłem cały ten szlak bojowy naszej dywizji. No a potem jeszcze w wojsku trzy lata, dopiero w 47 przyjechałem i zamieszkałem we Wrocławiu – zaznacza Eugeniusz Rachwalski, pseudonim „Kotwica”.

– Udałem się do Lublina, bo do Kowla już nie wracałem, a stamtąd w Lublinie wstąpiłem ochotniczo – ponieważ mój rocznik nie był mobilizowany – do wojska. Do pierwszego samodzielnego Pułku Samochodowego i służyłem aż do końca wojny– dodaje Feliks Kostecki.

– Jest to trochę przykre, ponieważ to były nasze ziemie, polskie ziemie do 1939 roku. Szybko nam je zabrali i zrobili to jako ziemię ukraińską. Byłem tam niedawno i serce mnie bolało jak stanąłem na tej mojej ziemi, tam gdzie służyłem do Mszy św. na tym miejscu, bo ołtarza już tam nie ma – powiedział Zygmunt Jaworski z Niemczy.

Dla tych ludzi to bolesne, tym bardziej w kontekście ostatniej decyzji Parlamentu Ukrainy, który potępił lipcową uchwałę Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej w sprawie upamiętnienia zbrodni wołyńskiej.

Nie dziwi fakt, że Ukraina zmagająca się dzisiaj z własną tożsamością, próbuje ją budować na wzorach faszyzmu hitlerowsko – banderowskiego. Wobec tego jak mówi Szczepan Siekierka, prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, nie możemy pozostać obojętni:

– To jest naszym obowiązkiem między innymi abyśmy rzeczywiście pomagali kształtować właśnie w nich pogląd o zasadach demokracji o zasadach współżycia w Unii Europejskiej i ażeby nie budować i nie fałszować faktów historycznych – akcentuje Szczepan Siekierka ze Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów.

Dlatego przyjechali do Świątnik z całego kraju, by wspólnie modlić się pod przewodnictwem ks. abp. Józefa Kupnego i uczcić pamięć „Cichociemnych”.

Ta formacja jak wspominał w homilii, ks. Zbigniew Słobodecki, w liczbie ponad dwóch i pół tysiąca ludzi szkolona była w Wielkiej Brytanii:

– Tylko nieliczni mieli zaszczyt wylądować w wolnej Polsce, w Polsce, która zdobywała się na wolność, która walczyła by tą wolność odzyskać. 316 przybyło, by podjąć różne zadania – podkreślał w homilii ksiądz Zbigniew Słobodecki – dziekan parafii w Świątnikach, w których już po raz szósty spotykają się Miłośnicy Ziemi Wołyńskiej i Kresów Wschodnich.

To spotkanie jest okazją do wspólnych wspomnień i przemyśleń:

– Przyjechaliśmy tu po raz piąty, bo tu pachnie Polską, obojętnie kto jak tą Polskę rozumuje i czuje. Przyjeżdżamy, bo wykonujemy swoje polskie obowiązki, obowiązki wobec Kresów, wykonujemy testament naszych dziadów, rodziców – zaznaczył Jerzy Murzyło.

Wszystkim uczestnikom zależy na mówieniu prawdy o historii Kresów Wschodnich. Spotkanie to także upowszechnianie wiedzy o tych ziemiach i ich bogactwie kulturowym.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj