
fot. https://pl.freepik.com/darmowe-zdjecie/nauczyciel-z-uczniami-odrabianiu-lekcji_856321.htm#fromView=search&page=1&position=19&uuid=b4b2092b-9a56-42f7-b0a2-9c352864967f&query=nauczyciel
Zbliża się rok szkolny. Rodzice, którzy nie chcą, by ich dziecko uczęszczało na zajęcia tzw. edukacji zdrowotnej, mogą jeszcze złożyć stosowne oświadczenie
Od 1 września edukacja zdrowotna staje się przedmiotem obowiązkowym w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych. Rodzice mają jednak prawo wypisać dziecko z części nieobowiązkowej poświęconej edukacji seksualnej.
Edukacja zdrowotna będzie realizowana raz w tygodniu. W klasach 4-6 szkoły podstawowej przez cały rok, a w klasie 8 tylko w pierwszym półroczu, w szkołach ponadpodstawowych przez dwa lata – łącznie około 30 godzin rocznie. Z tej puli wyodrębniono moduł dotyczący edukacji seksualnej.
Tylko z tej części rodzice mogą zrezygnować, składając oświadczenie w szkole – powiedziała wiceminister edukacji narodowej, Katarzyna Lubnauer.
– Edukacja zdrowotna, zdrowie seksualne też jest jako oddzielny przedmiot, on nie jest obowiązkowy, tutaj będzie decyzja rodziców – mówi.
– Jedna godzina w przypadku klas 4, 5, 6, dwie godziny w przypadku klasy 7 i 8 szkoły podstawowej i trzy godziny w przypadku szkoły ponadpodstawowej – dodaje.
Nie wiadomo jednak, jak w praktyce będzie wyglądać organizacja tych zajęć. Czy rodzice i uczniowie będą wiedzieć z wyprzedzeniem, w którym dniu będzie edukacja zdrowotna, a w którym edukacja seksualna?
Rodzice nie mogą być zmuszani do tego, by ich dzieci uczestniczyły w zajęciach, które wkraczają w sferę wychowania moralnego i rodzinnego. Doktor Zbigniew Barciński ze Stowarzyszenia Pedagogów Natan przypomina, że oświadczenie o rezygnacji z części nieobowiązkowej można złożyć w szkole w dowolnym momencie. Choć najlepiej zrobić to już na początku roku szkolnego.
– Najlepiej to zrobić jak najszybciej. Oświadczenie dotyczące tego, że jako rodzice nie życzymy sobie przedstawiania tematów związanych z małżeństwem, rodziną, macierzyństwem, ojcostwem, seksualnością i płciowością w kluczu antyrodzinnym i genderowym – mówi dr Zbigniew Barciński.
Pani Ewa, mama uczennicy szkoły podstawowej, planuje wypisać córkę z bloku poświęconego edukacji seksualnej, ponieważ nie ma pewności, że zajęcia będą prowadzone zgodnie z ich światopoglądem.
– Wcześniejsze zajęcia, które zostały ze szkoły wycofane, a mianowicie nauka o życiu w rodzinie, niosły ze sobą konkretne wartości, konkretną symbolikę związaną z naszym światopoglądem, który rodzinę stawia na pierwszym miejscu – zauważa pani Ewa.
Mimo formalnego podziału na część obowiązkową i nieobowiązkową, ministerstwo forsuje ideologiczną wizję człowieka – wskazuje doktor Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.
– Jeżeli mówimy o biologii, jeżeli mówimy o anatomii, o człowieku i mężczyźnie, kobiecie i relacji damsko-męskiej jest to oczywiste. Jeżeli mówimy o treściach genderowych, temu stanowczo trzeba powiedzieć „nie”, bo mamy tutaj do czynienia z ideologią – dodaje.
W poprzednim roku szkolnym 70 proc. uczniów wypisało się z tzw. edukacji zdrowotnej. Wzór oświadczenia rodzicielskiego, który można podpisać i złożyć w szkole, jest dostępny na stronie ratujmyszkole.pl.
TV Trwam News


